26.05.2019

Druga bitwa pod Fazosem

Policja wyjaśnia, co działo się na osiedlu Fazos w Tarnowskich Górach. W środę, 22 maja wieczorem, na osiedle wezwano patrole. Ktoś zawiadomił policję, że doszło do regularnej bitwy pomiędzy zwalczającymi się wzajemnie kibolami dwóch drużyn piłkarskich.

Informacja o bijatyce została przekazana do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego przez kierowców, którzy przejeżdżali obok i widzieli, co się dzieje. Stamtąd trafiła do oficera dyżurnego tarnogórskiej policji, który wysłał na Fazos funkcjonariuszy. Ci jednak nie stwierdzili, by ktokolwiek się tam z kimś szarpał, czy awanturował. Zastali tylko kilkuosobową grupę młodych ludzi w wieku 16 – 17 lat. Młodzian przepytano, co dzieje się na osiedlu. Potwierdzili, że doszło do przepychanek, ale zaprzeczyli, by miały związek z jakimikolwiek porachunkami grup kibolskich. Teraz policja wyjaśnia, co tak naprawdę działo się na osiedlu.

Starsi tarnogórzanie, przynajmniej niektórzy, będą pamiętać o wydarzeniach, do jakich na osiedlu Fazos doszło 9 października 1992 roku. Wieczorową porą dyżurnego tarnogórskiej policji poinformowano, że po osiedlu biegają gromady nastolatków, a między blokami dochodzi do regularnych starć. Część uczestników bijatyki była do nich dobrze przygotowana. W rękach mieli rozmaite pały, rurki, łańcuchy i inne narzędzia do siania spustoszenia w szeregach nieprzyjaciela. Siły w postaci załóg dwóch radiowozów były stanowczo zbyt małe, by poradzić sobie ze stuosobowym tłumem rozsierdzonej, uzbrojonej młodzieży. Trzeba było wezwać posiłki.

Wtedy rozpoczęła się kolejna runda bitwy. Tym razem rolę wiodącą przejęła policja. Bite dwie godziny trwała gonitwa za wyrostkami. Rozganiający tłum mundurowi zmuszeni byli do użycia pałek i siły fizycznej. Kilkudziesięciu zadymiarzy zostało zatrzymanych i wylegitymowanych. Co bardziej krewcy zostali odstawieni radiowozami do domów, a ich rodzice zostali poinformowani, jak bawi się ich progenitura. Niektórzy byli zaskoczeni, mówili, że syn poszedł się uczyć do kolegi...

Powodem zajść była niechęć jaką młodzież z "Przyjaźni" żywiła do rówieśników z "Fazosu". Po bitwie w komendzie policji pokazano sprzęt, w jaki wyposażyli się jej uczestnicy. Włos jeżył się na głowie, bo wśród artefaktów były np. nabijane gwoździami maczugi, owinięte drutem kolczastym pały i inne tego rodzaju narzędzia zniszczenia. Pośród dowodów rzeczowych był nawet datownik, biurowa pieczątka, którą mieli zamiar znaczyć się "zadymiarze", by w ogniu walki móc odróżnić kto swój, a kto wróg... Do tragedii na szczęście nie doszło.

(CR)


Artykuł ukazał się w GWARKU 21/2019 z 28.05.2019

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.