• Pani Teresa przekonuje, że ciasto owocowe przez nią proponowane jest bardzo łatwo upiec.
    Pani Teresa przekonuje, że ciasto owocowe przez nią proponowane jest bardzo łatwo upiec. Fot. Hanna Kampa
26.05.2015

​Dzieci mobilizują do działania

Urodziła się 500 km od Tworoga, w Grzybnie w województwie zachodniopomorskim. Jako niemowlę przybyła na Śląsk z rodzicami, którzy znaleźli pracę w Krupskim Młynie. Choć nie jest rodowitą Ślązaczką, to właśnie ona zainicjowała w tworoskim przedszkolu naukę gwary i kultury regionu. Stworzyła wraz z koleżanką program dydaktyczny “Tworóg – moja Mała Ojczyzna”. Teresa Adamczyk, wychowawczyni w Gminnym Przedszkolu w Tworogu, współpracowała także z Karoliną i Tomaszem Elbanowskimi, dla których zbierała podpisy rodziców przeciwnych wysyłaniu sześciolatków do szkół. O tym i o zamiłowaniu do edukacji najmłodszych opowiada naszym Czytelnikom przy smacznym cieście owocowym, które – jak zapewnia – zawsze się udaje.

W latach 50. mój ojciec dostał pracę w ówczesnym Nitronie w Krupskim Młynie. Początkowo mieszkaliśmy w Ziętku, a gdy byłam nastolatką przenieśliśmy się do "Krupy". Do szkoły średniej uczęszczałam w Zawadzkiem, gdzie mieszka wielu rdzennych Ślązaków. Pewien kolega z Kotów żartował często, że z liceum niewiele wyniosłam, ale przynajmniej godać się nauczyłam — śmieje się pani Teresa i przyznaje, że to właśnie przyjaźnie z rówieśnikami sprawiły, że "wsiąkła" w region. W rodzinnych stronach, nad morzem, zawsze proszono ją, by dała próbkę umiejętności gwarowych. — No to mówiłam najpopularniejsze zwroty "Na banhofie pizło dwie", albo "We antryju na bifyju stoi szolka tyju".

Przyznaje, że nie potrafi godać jak Ślązacy z dziada pradziada, ale jak trzeba to używa gwary. Jest to pomocne szczególnie w kontaktach z niektórymi najmłodszymi przedszkolakami. Gwara często jest dla nich pierwszym językiem i początkowo nie rozumieją czystej polszczyzny. — Dzięki znajomości gwary dogaduję się z dziećmi, które mówią po śląsku. Jest grupa przedszkolaków, którzy wolą godać. Uważam, że w przedszkolu trzeba im to umożliwić. Dla nich to sposób wyrażania siebie, godając nie czują skrępowania, otwierają się na innych. Przy tym dbamy w placówce o to, by uczyły się także mówić. Powoli najmłodsi zaczynają rozumieć, że w pewnych sytuacjach należy użyć polszczyzny. Cieszę się, że mogą w ten sposób przejść płynnie i bezstresowo od gwary do języka polskiego. Takiemu maluchowi zajmuje to zazwyczaj ok. dwóch lat — wyjaśnia wychowawczyni.

Polka propaguje śląskość

Od jakiegoś czasu zauważa się, że gwara śląska i śląskie zwyczaje są w zaniku. By to dziedzictwo nie zostało utracone, w 2005 r. pani Teresa postanowiła wprowadzić w przedszkolu program edukacyjny "Tworóg – moja Mała Ojczyzna", który wspomaga kultywowanie tradycji. Jego współautorem jest Irena Mrówka. Panie zachęciły innych wychowawców do wykorzystywania go także w swoich grupach. Pomysł jest prosty. W piosenkach, wierszach, konkursach dzieci uczą się słów gwarowych związanych z życiem codziennym, poznają lokalne legendy i podania, tańce itp. — Elementy nauki regionalnej idą w parze z programem podstawowym. Na przykład, gdy we wrześniu mówimy o pochodzeniu, uzupełniamy temat o gwarowe słownictwo. W grudniu mówimy o tradycjach bożonarodzeniowych, zatem dzieci uczą się kolędy po śląsku, a w święta wielkanocne idziemy z palmami i "święconkom"do kościoła. Co roku organizujemy Biesiadę Śląską, na którą przychodzą górnicy. Dzieci dla nich występują ze śląskim programem — są tańce, śpiewy, skecze w gwarze śląskiej — tłumaczy nasza rozmówczyni.

36 lat z przedszkolakami

Z Gminnym Przedszkolem w Tworogu pani Teresa jest związana od 36 lat, czyli od początku pracy zawodowej. — Moi pierwsi wychowankowie mają teraz po 40 lat i przyprowadzają do placówki własne dzieci. Wielu ma już starsze potomstwo. Jedna z moich podopiecznych wkrótce będzie wydawała córkę za mąż — mówi Teresa Adamczyk. Mimo wielu lat w zawodzie, nasza rozmówczyni ciągle podnosi kwalifikacje. — Szkolenia to najlepsza metoda zdobywania wiedzy, także ze względu na spotkania z innymi nauczycielami. Najbardziej cenię sobie warsztaty muzyczne Beaty Wapińskiej, które dotyczyły kształtowania umiejętności muzyczno-ruchowych u dzieci. Ta forma nauki jest dla naszych podopiecznych najważniejsza, bo poprzez ruch uczą się i rozwijają najszybciej — dodaje. W ubiegłym roku pani Teresa uczestniczyła w ważnym dla niej projekcie "W regionie o regionie", realizowanym przez Stowarzyszenie Inicjatywa we współpracy z Silesia Schola, gdzie pogłębiała wiedzę o Śląsku. — Udział w nim utwierdził mnie, że to co robię dla przedszkolaków jest słuszne.

Z Elbanowskimi

Pani Teresa uważa siebie za największego przeciwnika wysyłania sześciolatków do szkoły. Zaangażowała się w akcję Karoliny i Tomasza Elbanowskich, którzy zbierali podpisy od niezadowolonych ze zmian w systemie edukacji rodziców. Zebrała ich 360 w Tworogu i okolicy. — Uważam, że rodzice powinni mieć prawo samodzielnie decydować o odroczeniu obowiązku szkolnego ich dziecka. Poza tym z moich doświadczeń wynika, że sześciolatki nie są dość dojrzałe emocjonalnie, by wysiedzieć w szkolnej ławie. Dodatkowo wciąż potrzebują dużej opieki dorosłego. Dopiero między szóstym a siódmym rokiem życia to się zmienia. Ponadto, znaczna większość szkół w kraju nie stworzyła warunków do ich przyjęcia — ocenia wychowawczyni.

Nasza rozmówczyni to osoba pełna energii. Od 1980 prowadzi dla tworoskiego przedszkola kronikę. Zapełniła już 5 tomów. Wielu podopiecznych widniejących na starych fotografiach pamięta z imienia i nazwiska. Prowadzi też stronę internetową placówki oraz profil na Facebooku. Praca z najmłodszymi to jej pasja. — Dzieci nie pozwalają mi usiąść, mobilizują do działania. Dzięki nim, mimo podupadającego zdrowia, ciągle idę do przodu — podsumowuje.

Kruche ciasto z owocami (które zawsze się udaje)

Składniki:
- 3 szklanki mąki,
- 1 szklanka cukru,
- 1 jajko,
- 3/4 kostki margaryny (kostka 250g),
- 5 łyżek kwaśnej śmietany,
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przygotowanie: Do mąki dodać szklankę cukru, 3/4 kostki margaryny (należy ją pokroić w mące), dodać jajko i 5 łyżek kwaśnej śmietany. Wszystko ręcznie wymieszać i na końcu dodać 3 łyżeczki proszku do pieczenia. 1/3 uzyskanego ciasta włożyć do zamrażarki na ok. 15 minut (do tego kawałka można wcześniej dodać łyżkę kakao). Pozostałą część ciasta rozłożyć ręcznie na blaszce o formacie 40x25, posypać je bułką tartą i na to wyłożyć owoce – najlepiej sezonowe (w przypadku jabłek należy je po prostu zetrzeć na dużych oczkach – ok. 1 kg). Następnie należy zetrzeć na tarce zmrożone wcześniej ciasto. Całość piec 40 minut w nagrzanym do 200 st. C piekarniku.

Hanna Kampa


komentarze
z gmin
z gmin
z gmin
z gmin
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.