• Mnóstwo kontrowersji wzbudziła nie tyle wizyta premiera Mateusza Morawieckiego, ale przede wszystkim paradowanie na czele pochodu kilku kandydatów do Sejmu. 
    Mnóstwo kontrowersji wzbudziła nie tyle wizyta premiera Mateusza Morawieckiego, ale przede wszystkim paradowanie na czele pochodu kilku kandydatów do Sejmu.  Fot. Jarosław Myśliwski
09.09.2019

Gwarki 2019: coś poszło nie tak

– W tegorocznych Gwarkach uczestniczyło zdecydowanie mniej ludzi niż w kilku poprzednich edycjach imprezy – to opinia nie tylko dziennikarzy, ale wielu tarnogórzan i handlowców, którzy rozstawili swoje stragany przy ul. Krakowskiej i pl. Wolności.

Mnóstwo kontrowersji wzbudziła nie tyle wizyta premiera Mateusza Morawieckiego, ale przede wszystkim paradowanie na czele pochodu kilku kandydatów do Sejmu. Wiele niepochlebnych opinii padło na temat repertuaru. Czy Nosowska to na pewno dobra propozycja na sobotni wieczór? Po tegorocznych Gwarkach na organizatorów czeka jeszcze wiele pytań i dobrze, żeby sobie uczciwie na nie odpowiedzieli.

O Gwarkach słów kilka

Nie podejmę się oceny poziomu artystów, którzy występowali na głównej scenie Gwarków, ale na pewno plusem było to, że reprezentowali różne muzyczne światy, więc publiczność miała wybór. Podzielone są zdania na temat przeniesienia rodzinnego festynu z pl. Wolności pod Tarnogórskie Centrum Kultury. Moim zdaniem to jednak plus. Na pl. Wolności był kiermasz rękodzieła, budki z jedzeniem, zabawkami itp., do tego przechodzili tamtędy ludzie w kierunku rynku i ul. Krakowskiej. Ciasnota i chaos.

A propos wielu rzeczy w jednym miejscu – foodtrucki podczas Gwarków to jednak jedna atrakcja za dużo. Zwłaszcza, że budek z jedzeniem i tak było pełno. Lepiej wykorzystać plac targowiska na parking.

Na koniec pochód – jak zwykle robił wrażenie. Nawet incydent z karetką na skrzyżowaniu ul. Opolskiej i Sobieskiego go nie zakłócił. Wjechała między publiczność i uczestników. Było trochę strachu i zamieszania, ale szybko wszystko wróciło do normy. Szkoda jedynie, że publiczność bardzo oszczędnie oklaskiwała uczestników, którzy nieraz sporo wysiłku poświęcili przygotowaniom stroju. Udział w nim premiera? Niezależnie od poglądów politycznych – dla miasta to był prestiż. Jednak już zachowanie lokalnych działaczy partii rządzącej pozostawia wiele do życzenia. Przykleili się do premiera i na jego plecach weszli na czoło pochodu. Było to bardzo niesmaczne, delikatnie mówiąc.

Agnieszka Reczkin

Zdecydowany minus za niedostateczną liczbę parkingów i brak oznakowania dojazdu do nich dla wielu przyjezdnych. Można przecież było pomyśleć np. o zmianach w organizacji ruchu, co dałoby tych miejsc całkiem sporo. Były również puste parkingi przy marketach. Można było pomyśleć o uruchomieniu wahadłowych autobusów spod Tesco i z powrotem.

Minus za pomysł sprowadzenia foodtrucków. Z jednej strony zachęcano do biznesu na rynku, z drugiej zorganizowano mu konkurencję. Jakieś to niekonsekwentne.

Za to plus za koncert Katarzyny Nosowskiej. Wolałbym jej słuchać w sali, ale kto nie ma, co lubi... Na plus mogę zaliczyć także prywatne inicjatywy pokazania w różnych miejscach alternatywnego programu przez miejscowych animatorów kultury. Dobrze, że mamy w Tarnowskich Górach takich pasjonatów.

Plus również za to, że co roku pół miasta idzie w pochodzie, a drugie pół pochód ogląda i jakoś nikomu się to nie nudzi. Zawsze mówiłem, że bycie tarnogórzaninem to stan umysłu, a nie kwestia adresu zamieszkania.

I jeszcze jeden, mały minusik. Żymloków brakło.

Jacek Tarski

Gwarki to impreza masowa, a przy doborze repertuaru na głównej scenie wyraźnie o tym zapomniano. Myślałem, że po wpadce z koncertem Stanisława Soyki sprzed kilku czy kilkunastu laty, nikt już nie zaprosi na Gwarki muzyka, którego dobrze się słucha w sali. Być może co jakiś czas trzeba się sparzyć i stąd pomysł na występ Nosowskiej. Dodatkowo, nie tylko ten koncert, utrudniało słabe nagłośnienie z lewej strony rynku. Muzyka, a w zasadzie dudnienie zagłuszało wokal.

Ubiegłoroczny, zresztą udany, eksperyment z koncertem Raya Wilsona, nie zagwarantował sukcesu występowi z coverami ELO. Poszukiwania w odmętach historii muzyki organizatorzy mogli zakończyć na Wojciechu Gąssowskim, natomiast na niedzielny wieczór przygotować coś zdecydowanie bardziej odpowiadającemu masowym gustom współczesnej publiczności.

Zlekceważono też gusta fanów karaoke oraz muzyki łatwej, skocznej i przyjemnej, których okazuje się być w mieście gwarków całkiem sporo, i tu i ówdzie słychać było narzekania na brak potańcówki koło TCK.

Jarosław Myśliwski


Artykuł ukazał się w GWARKU 36/2019 z 10.09.2019

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.