• Masa kajmakowa nie musi być składnikiem tradycyjnego mazurka — przed nadchodzącymi świętami Wielkiejnocy można też wypróbować polecany przez panią Kornelię przepis na ciasto bezowe.
    Masa kajmakowa nie musi być składnikiem tradycyjnego mazurka — przed nadchodzącymi świętami Wielkiejnocy można też wypróbować polecany przez panią Kornelię przepis na ciasto bezowe. Fot. Agnieszka Gabała
31.03.2015

Historię piszą mieszkańcy

Prawie połowę mieszkańców Wojski, niewielkiej wsi w gminie Tworóg, stanowią potomkowie Kresowiaków — o tym, jak ponad pół wieku temu zasiedlali opuszczone domy, opowiadała jej babcia, która zaszczepiła w niej historyczną pasję. W bieżącej kadencji sprawuje funkcję radnej gminy Tworóg , mandat objęła po raz trzeci, przez 11 lat pełniła też funkcję sołtysa Wojski. Kornelia Cyba opowiada o swoich niełatwych początkach w samorządzie i podaje przepis na ciasto, które można postawić na wielkanocnym stole.

Na ścianie w salonie powiesiła stare, własnoręcznie odrestaurowane święte obrazy. Pomiędzy nimi umieściła, wykonaną prawdopodobnie w ostatniej dekadzie XIX wieku, czarno-białą fotografię swoich pradziadków. Prababcia pochodziła z Czarkowa w powiecie gliwickim, a jej mąż z Wojski, jednak pani Kornelii udało się ustalić, że korzenie rodziny ze strony dziadka sięgają poza obecne granice Polski. Jej nazwisko rodowe, Błażytko (Blazytko), w różnych wariantach pisowni można spotkać na Litwie, gdzie funkcjonuje jako zrost w swobodnym tłumaczeniu oznaczający "błogosławione żyto", ale jeszcze liczniej występuje na Węgrzech.

Zainteresowanie historią, nie tylko tą rodzinną, naszej rozmówczyni zaszczepiła babcia, Wiktoria Błażytko, również rodowita mieszkanka Wojski. — To ona uczyła mnie pisać i czytać, sama biegle posługiwała się językiem polskim i niemieckim w mowie i w piśmie. Z czasem stała się też moją nauczycielką historii, zwracając uwagę na nie zawsze zgodne z prawdą informacje przekazywane w szkole. Dziś, obserwując bieżące wydarzenia, coraz częściej wracam do słów, które wielokrotnie powtarzała: że historia kołem się toczy... — opowiada pani Kornelia. — Co ciekawe, jako mieszkanka terenów przygranicznych babcia nigdy nie była uprzedzona do przedstawicieli innej narodowości czy wyznawców innej religii. Dla niej wszyscy byli po prostu sąsiadami.

Nasza rozmówczyni szczególnie interesuje się historią XX wieku, a zwłaszcza odbywającą się wtedy migracją ludności. Wspomina opowieści babci o tym, jak z okolicznych ziem wysiedlano Niemców, a puste domy zasiedlali wypędzeni ze wschodu Kresowiacy, których potomkowie obecnie stanowią około 40 proc. mieszkańców Wojski i "wymieszali się" z autochtonami. — Jak pisała Nałkowska: "Ludzie ludziom zgotowali ten los" — cytuje. Dodaje też, że przed 1939 rokiem około 30 proc. sąsiadującej z miejscowością Wielowsi stanowili Żydzi. Dziś pozostały po nich nieliczne pamiątki, takie jak niedawno odrestaurowany cmentarz żydowski czy synagoga. W kręgu zainteresowań pani Kornelii znajduje się też historia średniowiecza. W wolnych chwilach rozwija swoje pasje, sięga po fachową literaturę, zapiski archiwalne, zbiera ciekawe artykuły, ogląda programy historyczne. Chętnie wraca także do literatury polskich klasyków.

Wspomniana babcia w jeszcze jeden znaczący sposób wpłynęła na naszą rozmówczynię — była niedoścignionym wzorem w kwestii gotowania. — Od dziecka uwielbiałam spędzać czas w kuchni i już jako 11-12 letnia dziewczynka potrafiłam przygotować obiad dla dużej rodziny. Gotowania nie musiałam się uczyć, wystarczy, że wzorowałam się na babciach i mamie. Dzięki temu dziś rodzina docenia moje umiejętności kulinarne i chętnie próbuje przyrządzanych przeze mnie mięs, zup czy sałatek — przyznaje pani Kornelia.

Na czele wsi

Z wykształcenia jest pedagogiem resocjalizacyjnym, dopiero później podjęła studia podyplomowe z zakresu prawa i administracji. I choć w pierwszym wyuczonym zawodzie nigdy nie pracowała, zawsze starała się dostrzegać ludzkie problemy i interesowała się kwestiami istotnymi dla rozwoju jej rodzinnej miejscowości.

Krótko po 30-tce objęła funkcję sołtysa Wojski i stanowisko piastowała przez 11 lat. Największym wyzwaniem, jakiemu w tym czasie musiała sprostać, była telefonizacja wsi. Potężne przedsięwzięcie wymagało sporządzenia i podpisania umowy z każdym właścicielem gruntu, przez który miała przebiegać instalacja. Wśród innych zrealizowanych zadań warto wymienić m.in. wybudowanie części chodnika przy drodze powiatowej, remont nawierzchni ulicy Kolonia Podlesie, zapoczątkowanie remontu miejscowej szkoły, a także cyklicznego festynu.

Przede mną stanowisko sołtysa również zajmowała kobieta. Uważam, że ze względu na wrodzone predyspozycje takie jak opiekuńczość, empatia i wrażliwość to właśnie my lepiej spełniamy tę rolę, która wymaga bycia blisko ludzi i ich problemów — zaznacza pani Kornelia. Choć w 2006 roku zrezygnowała ze stanowiska, wciąż chętnie pomaga mieszkańcom, służąc radą w sprawach urzędowych. Stara się uczestniczyć w pracach spółki wodnej, jest też członkiem wspierającym OSP Wojska.

Nawet nie myśli o przeprowadzce do miasta. Cieszy się, że Wojska nieustannie się rozwija i staje się miejscem coraz bardziej atrakcyjnym dla nowych mieszkańców, którzy wraz z rodzinami przeprowadzają się tu z dużych aglomeracji. Sama nie wyobraża sobie życia bez przestrzeni, bliskości przyrody i ogródka, w którym rozpoczęła już wiosenne porządki. — Każde drzewo czy kwiat, który rośnie przy moim domu, posadziłam własnoręcznie. Samodzielnie też zaprojektowałam i wykonałam skalniak, zwożąc z okolicznych pól kamienie, a potem wcielając się w rolę murarza. W tym roku chciałabym "reaktywować" ogródek warzywny, który uprawiałam kilka lat temu — osobiście wyhodowana marchew, pietruszka czy szczypiorek smakuje najlepiej — uśmiecha się pani Kornelia.

Obietnice na miarę

Jesienią ubiegłego roku, po 8 latach przerwy, ponownie objęła funkcję radnej gminy Tworóg i przewodzi Komisji ds. Społecznych. Wcześniej przez dwie kadencje mandat radnej łączyła ze sprawowaniem funkcji sołtysa.

Mam nadzieję, że w tej kadencji uda się zrealizować dwa przedsięwzięcia, szczególnie istotne dla mieszkańców Wojski: remont nawierzchni ulicy Kolonia Ameryka i budowę ok. 300 m chodnika przy ulicy Powstańców Śląskich w kierunku Połomi. Jednak nauczona doświadczeniem już nie składam żadnych obietnic — w pierwszej kadencji w dobrej wierze obiecałam wyborcom, że doprowadzę do końca kilka spraw, których z różnych względów nie udało się zrealizować. W efekcie, mimo najlepszych chęci, spadła na mnie druzgocąca i bolesna krytyka. Ale dzięki temu nauczyłam się nie podejmować decyzji pod wpływem chwili, dokładnie analizować każde zagadnienie. Nabrałam też dystansu do otaczającego mnie świata i odwagi, której wymaga funkcja radnego, zwłaszcza gdy przyjdzie zagłosować zgodnie z własnym sumieniem, a nie tak, jak inni by tego oczekiwali — przyznaje.

Dziś z perspektywy czasu młodym ludziom, którzy działalność na rzecz swojej miejscowości chcieliby zacząć od kariery radnego, radzi, by zamiast od razu rzucać się na głęboką wodę, zdobywali doświadczenie w lokalnych organizacjach i stowarzyszeniach. Praca w zespole, organizacja imprez czy pozyskiwanie środków zewnętrznych to doskonała szkoła życia i okazja do poszerzania wiedzy z zakresu prawa i administracji.

Pani Kornelia obowiązki radnej godzi z pracą w tarnogórskim Starostwie Powiatowym, na stanowisku inspektora Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa. Najwięcej satysfakcji sprawia jej kontakt z petentami i możliwość udzielenia pomocy czy rozwiązania problemu, co jej zdaniem powinno być głównym celem każdego urzędnika.

A po pracy, między posiedzeniami rady gminy i komisji, poza wspomnianymi zainteresowaniami, chętnie zasiada przy... maszynie do szycia. — To doskonała forma odpoczynku i skuteczny sposób na rozładowanie stresu. Każdą firankę w moim domu uszyłam samodzielnie i dzięki temu każda jest jedyna w swoim rodzaju— z uśmiechem podkreśla pani Kornelia.


CIASTO Z MASĄ BEZOWĄ

Biszkopt:
5 jaj, 1 szkl. cukru, 3 łyżki oleju, 1 szkl. mąki pszennej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżki kakao.
Białka ubić z cukrem, następnie, ciągle ubijając, dodać żółtka. Mąkę przesiać z proszkiem i kakao, wsypać powoli do masy, dodać olej. Całość delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, na wierzch wylać gotową masę. Piec w temp. 180 st. przez 15 min.

Krem:
2 jajka, 2 łyżki cukru, 1 cukier waniliowy.
Wszystkie składniki mieszać mikserem przez ok. 5 min.

Masa bezowa:
1 kostka masła, tabliczka gorzkiej czekolady, 10 dag ciasteczek bezowych, 200 g masy kajmakowej, łyżka suchej żelatyny, .

Przygotowanie:
W osobnej misce ubić masło. Powoli wlewać do niego krem i ciągle ubijać, aż masa będzie puszysta. Dodać masę kajmakową, posiekaną nożem czekoladę, bezy, łyżkę suchej żelatyny i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Gotową masę wyłożyć na biszkopt.

Bita śmietana:
750 ml śmietany kremówki, ubić, pod koniec dodać 3 łyżeczki żelatyny, wcześniej rozpuszczonej w pół szkl. wody (dzięki temu bezy się nie rozpuszczą). Śmietanę wyłożyć na ciasto, na górę zetrzeć czekoladę. 

Agnieszka Gabała


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.