•  
      Archiwum rodzinne Józefa Przystała
12.12.2018

Krzyż pani Leokadii

Zbudowany w 1992 roku i konsekrowany 6 lat później kościół św. Krzyża w Ożarowicach posiada nowoczesny, współczesny wystrój i niewiele w nim historycznych pamiątek. Jedną z nich jest krzyż z Panem Jezusem, znacznie starszy od kościoła, z którym wiążę się pewna ciekawa historia.

Gdy 1 września 1939 r. hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, ludność cywilna z nadgranicznych miast i wsi masowo uciekała w głąb kraju. Nie inaczej było w przypadku 8-osobowej rodziny Leokadii Poloczek z Piekar Śląskich. Na furmankę, oprócz najpotrzebniejszych rzeczy, uciekinierzy zabrali duży krzyż, rodzinną pamiątkę, zakupioną w 1900 r. przez mamę pani Leokadii.

Niebezpieczna tułaczka trwała dwa tygodnie. Niemieccy lotnicy często bombardowali i ostrzeliwali z broni pokładowej poruszające się po drogach kolumny uchodźców. Nieraz była to prawdziwa rzeź. Cywile i żołnierze, którzy zwykle poruszali się tymi samym, zatłoczonymi trasami byli łatwym celem dla samolotów Luftwaffe. Jednak rodzina Poloczków miała wiele szczęścia. Dziwnym trafem, w miejscowościach, gdzie zatrzymywała się na odpoczynek zazwyczaj było już po nalocie albo dopiero miało do niego dojść, gdy oni byli już bezpieczni.

W końcu mocno utrudzeni piekarzanie dotarli do Pińczowa na Kielecczyźnie, ale dalsza ucieczka na wschód nie miała już większego sensu, gdyż wojska niemieckie były już niemal wszędzie. Poloczkowie postanowili powrócić do rodzinnych Piekar, co też im się szczęśliwie udało. Pani Leokadia podkreślała, że sił i nadziei dodawała im nieustanna modlitwa i obecność zabranego z domu krzyża, z którym podczas tułaczki nigdy się nie rozstawali. Szczęśliwie przeżyli także okres okupacji, modląc się przy krzyżu i starym obrazie Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, nabytym jeszcze przez prababcię Leokadii Poloczek.

Historię tę zapisał Józef Przystał, który, wraz z nieżyjącą już dziś żoną Janiną, był zaprzyjaźniony z panią Leokadią i jej rodziną. – Poznałem ją dzięki Jerzemu Daneckiego, tak jak ja kombatantowi, którego pierwsza żona była jej siostrą. Zaprzyjaźniliśmy się, odwiedzaliśmy się wzajemnie, a kiedy pani Leokadia, która miała wtedy już 80 lat, dowiedziała się, że w Ożarowicach buduje się kościół, postanowiła przekazać do niego rodzinne pamiątki. Zarówno Leokadia Poloczek, jak i Jerzy Danecki już dawno nie żyją – opowiada pan Józef, który w tym roku ukończył 92 lata.

14 grudnia 1992 r. w domu Janiny i Józefa Przystałów ówczesny proboszcz parafii św. Barbary w Ożarowicach, ks. Jan Gomułka, odebrał od ofiarodawczyni cenne dary. Dziś pamiątkowy krzyż i obraz MP Nieustającej Pomocy znajdują się na ścianie bocznej kaplicy kościoła św. Krzyża. Obok wisi także drugi obraz Matki Boskiej, również będący darem jednej z mieszkanek Piekar Śląskich, ale to już nieco inna historia.

Krzysztof Garczarczyk


Artykuł ukazał się w GWARKU 49/2018 z 11.12.2018

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.