30.08.2017

Lżej i zdrowiej z Naturhouse

Tak, sprawa wyjaśniona. Chodzi o to, że moja waga w tym tygodniu nie tyle stanęła, ile poszła w górę. No i trzeba było znaleźć przyczynę.

Fakt, nie najlepsze samopoczucie i antybiotyk zapewne spowodowały zbyt duże odkładanie się wody w organizmie, co bez wątpienia miało wpływ na wzrost wagi. Druga rzecz, to tak zwane międzyczaski, czyli skubnięcie tu tego, tam ćmego, a gdzie indziej owego kąska. Stara prawda jest taka, że nie tyje się tylko od tego, czego się nie zje, a ja o tym najwyraźniej zapomniałem. Obiecałem, że za tydzień będzie lepiej, nie chciałbym zawieść pani Oli z Naturhouse, bo widzę, że jej zależy na mojej wadze przynajmniej tak samo, jak mnie samemu. Dostałem więc inne suplementy, czyli zamiast błonnikowych ciasteczek, kulki fibroki i owocowy wyciąg do pozbywania się nadmiaru wody z organizmu. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Często rozmawiam z różnymi ludźmi na temat mojej kuracji odtłuszczającej. Ciekawscy pytają mnie, co jem, czego nie jem, co powinienem jeść itd. I co ciekawe, że gdy opowiadam im o kiełbasie, fasoli, kotletach i czym tam jeszcze, czego nie jadam, lub jadam w bardzo, ale to bardzo ograniczonych ilościach, nie mrukną nawet słówka. Natomiast gdy wspomnę o ziemniakach, zaczyna się "jazda". Jak to? Bez kartofli? To się nie da! Tak nie można! Ja bym nie potrafił, nie potrafiła! Jeść bez ziemniaków się nie da! Itp., itd. Zupełnie tak, jakby kartofel był niezbędny do utrzymania się przy życiu w ogóle.

Tymczasem można go zastąpić czymś o wiele mniej tuczącym. Np. ryżem, czy kaszą. Wolno mi zjeść na obiad pół takiego woreczka do gotowania. Lubię ryż, szczerze mówiąc, ziemniaki uważam za smaczne tylko teraz, gdy są, jak się to mówi, młode. Nie cierpię natomiast zbabczałych, zwiędłych gruli z kopca, cuchnących pyr, które sinieją już podczas obierania, rozpadających się w garnku bulw z gatunku sama skrobia. Trzepie mnie na sam ich widok. Jeśli mam do wyboru taki "smakołyk" lub miseczkę ryżu, czy kaszy, wybór wydaje mi się prosty.

Jacek Tarski


Artykuł ukazał się w GWARKU 34/2017 z 29.08.2017

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.