• Nie warto eksperymentować z mocowaniem smartfona przy pomocy różnych podpórek, składania etui czy trzymaniem w dłoni. Uchwyt samochody na telefon można kupić już za kilkanaście złotych. Tyle kosztuje bezpieczeństwo na drodze.
    Nie warto eksperymentować z mocowaniem smartfona przy pomocy różnych podpórek, składania etui czy trzymaniem w dłoni. Uchwyt samochody na telefon można kupić już za kilkanaście złotych. Tyle kosztuje bezpieczeństwo na drodze. Fot. Jarosław Myśliwski
24.12.2018

Moje przygody z aplikacjami

Kiedyś, w celu ominięcia korka, aplikacja nawigacyjna poprowadziła mnie dwa razy dłuższą drogą. Zamiast jechać krajówką, telepałem się przez 30 minut lokalnymi drogami. Kiedy skończył się objazd i wróciłem na trasę, okazało się, że korek to kilka samochodów. Aplikacja aplikacji nierówna.

Czego wymagamy od aplikacji nawigacyjnej? Przede wszystkim dobrych, aktualnych map. Ważne, zwłaszcza podczas podróży zagranicznych, żeby działała w trybie offline. Jeśli już mowa o kosztach, to najlepiej aby była darmowa. Sygic dla przykładu jest darmowy w podstawowej wersji, ale jeżeli chcemy otrzymywać informacje o korkach, musimy już zapłacić. Istotne, czy aplikacja ostrzega przed fotoradarami. Liczy się też przyjazny interfejs, wytyczanie alternatywnych tras, dodatkowe informacje dla podróżnych czy brak denerwujących reklam.

Ważne jest, jak aplikacja gromadzi informacje, przy pomocy których potem prowadzi kierowców. Dwa lata temu, podczas powrotu ze Spisza, aplikacja Waze spłatała mi figla. W Nowym Targu, zamiast na Klikuszową, poprowadziła mnie w kierunku Orawy. Miał to być objazd korka, a ponieważ zakopianka z nich słynie, posłusznie pojechałem prosto. Pokręciłem się nieco w okolicach Ludźmierza, stan dróg robił się coraz gorszy, a wtedy Waze zawróciła mnie i doprowadziła okrężną drogą do Klikuszowej. Kiedy wjeżdżałem na zwykle zakorkowane skrzyżowanie, okazało się, że od strony Nowego Targu przed sygnalizacją świetlną stoi pięć, sześć samochodów. Skąd ten wyimaginowany korek w danych aplikacji? Myślę, że wyjaśnia to informacja, którą znalazłem na portalu Autofakty.pl. "Waze jest aplikacją przejętą przez Google, która nastawiona jest na społecznościowy aspekt podróżowania. Możemy czatować z innymi użytkownikami, możemy wysyłać naszym znajomym szacowany czas przejazdu. Przede wszystkim podobnie jak w Yanosiku ostrzegać innych kierowców o niebezpieczeństwach czyhających na drogach" – napisał Paweł Okopień.

Z Waze, która jest wymieniana wśród najpopularniejszych aplikacji nawigacyjnych w Polsce, rozstałem się, ponieważ w Polsce raptownie przybywa tych, co to wszystko wiedzą najlepiej i mają nieopanowaną żądzę dzielenia się swą "mądrością" w internecie.

Aplikacją nienastawioną na "społecznościowy aspekt podróżowania" jest Google Maps. W smartfonach z systemem Android jest instalowana z automatu. To chyba jeden z powodów jej popularności. "W maju 2018 r. aplikacja dla Androida miała przeciętnie nieco ponad 2 miliony użytkowników każdego dnia" – podaje PCWorld.

Google Maps cenione jest za dokładne mapy i czytelny interfejs. Użytkownicy mają zastrzeżenia do algorytmu wyznaczania trasy, który domyślnie wybiera mało uczęszczane, lokalne drogi. Z pozoru wydaje się to irracjonalne, jednak przy zakorkowanych w szczycie komunikacyjnym ulicach może uchronić przed stratą czasu i zszarganiem sobie nerwów. Wiem, co piszę, sam tego niedawno doświadczyłem. Ale nie można być bezkrytycznym wobec proponowanych przez aplikację tras, program za kierowcę nie pomyśli. Tym, co cenię w Google Maps, jest funkcja Street View umożliwiająca obejrzenie lokalizacji.

Wśród wad wymieniane są gromadzenie danych o użytkownikach oraz problemy z funkcjonowaniem w trybie offline. Dwa tygodnie temu w Ostrawie okazało się, że aplikacja nie zapamiętała wpisanego dzień wcześniej adresu, połączenie internetowe jakoś słabo "fungowało", na ciemnym interfejsie Google Maps kręciła się w koło strzałka, a czas uciekał. Ostatecznie program ruszył, ale te chwile niepewności i wizja pytania przechodniów o drogę... bezcenne.

W trybie offline pracuje Here WeGo, z której jestem najbardziej zadowolony. Ma czytelny interfejs, nigdy nie zdarzyło mi się włączyć czegoś, czego nie chciałem, czy skasować trasy w trakcie jazdy. Aplikacja ma dokładne mapy, ale wybierając się, gdzieś dalej trzeba ściągnąć sobie te, które będą nam potrzebne. W tym roku z Here WeGo podróżowałem w Maroku, gdzie ze względu na specyficzną technikę jazdy miejscowych kierowców nie za bardzo można sobie pozwolić na wypatrywanie drogi. Trzeba po prostu wiedzieć, dokąd się jedzie, a całą uwagę poświęcić na obserwowanie aut, których potok rządzi się swoimi, często dla Europejczyka niezrozumiałymi zasadami. I Here WeGo się sprawdziła. Jedną z niewielu niebezpiecznych sytuacji, do których doprowadziłem, było ustąpienie drogi karetce pogotowia jadącej na sygnale. Zaskoczyłem tym wszystkich kierowców, łącznie z prowadzącym karetkę, co omal nie skończyło się karambolem.

Nie wiadomo natomiast, jaka będzie przyszłość Here WeGo. Została stworzona przez Nokię, jest aktualizowana przez niemieckie koncerny motoryzacyjne. Miała służyć do nawigacji samochodów autonomicznych.

Aplikacji nawigacyjnych jest wiele, każda ma jakieś wady i zalety. Jak wybrać najlepszą dla siebie? Najlepiej metodą prób i błędów. Jeżeli ktoś jest niezadowolony z darmowych programów, może sięgnąć po aplikację płatną. Kota w worku nie kupuje, bo NaviExpert, AutoMapa czy MapaMap można testować za darmo przez kilka, kilkanaście czy nawet przez 30 dni.

Jarosław Myśliwski


Artykuł ukazał się w GWARKU 48/2018 z 04.12.2018

komentarze
z gmin
z gmin
z gmin
z gmin
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.