• — Niemcy rozwiązali problem palenie byle czym w bardzo prosty sposób. Kominiarz ma uprawnienia do sprawdzenia faktury za opał i certyfikatu pieca. Od razu widać kto, czym i w czym pali — mówi prezes katowickiego WFoŚiGW Andr
    — Niemcy rozwiązali problem palenie byle czym w bardzo prosty sposób. Kominiarz ma uprawnienia do sprawdzenia faktury za opał i certyfikatu pieca. Od razu widać kto, czym i w czym pali — mówi prezes katowickiego WFoŚiGW Andr
26.08.2015

Na mule daleko nie zajedziemy

— W Polsce rocznie spala się 10 mln ton paliwa, z czego 1 mln ton to muł węglowy, będący źródłem wielu toksycznych związków, które trafiają do powietrza i potem je wdychamy — mówi Andrzej Pilot, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Pojawia się szansa jeżeli nie na całkowite rozwiązanie, to przynajmniej na ograniczenie tego problemu. Gminy muszą  jednak posiadać plany gospodarki niskoemisyjnej. Między innymi o tym rozmawiano podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w dniach 20-22 kwietnia odbywał się w Katowicach.

W panelu poświęconym niskiej emisji obok ministra środowiska Macieja Grabowskiego, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie Małgorzaty Skuchy i innych znamienitych gości i ekspertów, uczestniczył prezes Pilot. — W walce z niską emisją mamy trzy problemy: urządzenie, paliwo i kontrola tego, co się spala — powiedział Andrzej Pilot. — Pierwszy określa Program ochrony powietrza dla województwa śląskiego, który został przyjęty przez sejmik wojewódzki w listopadzie 2014 r. Dokument wymienia wymagania wobec urządzeń na paliwo stałe. Kupujący kotły III klasy nie będą mogli już otrzymać dofinansowania. Będzie można ubiegać się o dofinansowania tylko na kotły IV i V klasy.

Problemy z paliwem mają podłoże ekonomiczne. Tona miału węglowego kosztuje średnio 250 zł, natomiast tzw. mułu 60 zł. Flotokoncentrat to odpad wytwarzany przy produkcji wysokogatunkowego paliwa węglowego. Ze względu na to, że podczas spalania wydziela dużą ilość szkodliwych substancji, przeznaczany jest wyłącznie dla zakładów energetycznych. Ich filtry zatrzymują trujące związki, głównie tlenki amoniaku, pył zawieszony i metale ciężkie. Muł ma niską wartość energetyczną, ale z powodu ceny cieszy się dużym zainteresowaniem i trafia do sprzedaży jako najgorszej jakości opał, który spalany w zwykłych piecach przyczynia się do niskiej emisji i zatruwa powietrze. To źródło emisji najbardziej szkodliwych dla człowieka toksyn, głównie rakotwórczego benzo-a-pirenu, dioksyn i furanów.

Przy programach ograniczenia niskiej emisji, które katowicki WFOŚiGW wspiera od 2003 roku, próbowano odejść od spalania mułu i śmieci w piecach. Alternatywą były kotły na ekogroszek, jednak gdy program rozpoczynał się, ten rodzaj paliwa kosztował 300-400 zł, teraz 800 zł. — W efekcie obserwujemy trend wracania do starych kotłów, tzw. śmieciuchów, w których można spalić wszystko — mówi prezes Pilot. — Mam nadzieję, że wejdzie w życie rozporządzenie ministra gospodarki zakazujące palenia mułem w piecach sektora komunalno-bytowego. Dokument jest na etapie konsultacji.

Czy jednak nie pozostanie to zbiorem martwych przepisów? Czy podobnie jak w przypadku spalania śmieci udowodnienie tego nie będzie skomplikowanym i długotrwałym procesem? — Niemcy rozwiązali to w bardzo prosty sposób. Kominiarz ma uprawnienia do sprawdzenia faktury za opał i certyfikatu pieca. Od razu widać kto, czym i w czym pali — mówi Andrzej Pilot.

W najbliższych latach polskie samorządy będą mogły skorzystać z bardzo dużych pieniędzy na walkę z niską emisją. Między innymi około 1 mld zł będzie miał do dyspozycji WFOŚiGW w Katowicach jako instytucja wdrażająca środki Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Z pieniędzy będzie można skorzystać już w 2016 roku. — Warunkiem jest posiadanie przez gminę planu gospodarki niskoemisyjnej. Na opracowanie takiego programu w ubiegłym tygodniu gmina Świerklaniec otrzymała z funduszu 29 tys. zł. Pieniądze nie są problemem, trzeba tylko chcieć i potrafić po nie sięgnąć — mówi prezes Pilot.


Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.