• Eugeniusz Gwóźdź, wójt Tworoga, odbiega nagrodę Ekokarlik.
    Eugeniusz Gwóźdź, wójt Tworoga, odbiega nagrodę Ekokarlik. Fot. Archiwum
13.01.2017

Na walkę ze smogiem, ale nie tylko

Rozmowa z Andrzejem Pilotem, prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

– Smog to słowo, które ostatnio było odmieniane przez wszystkie przypadki. Od funduszu ochrony środowiska można wymagać dużego zaangażowania w walkę z niską emisją. Co zrobił katowicki WFOŚiGW, by powietrze było na Śląsku czystsze?

– Fundusz jako pierwszy w Polsce wprowadził program ograniczenia niskiej emisji i od 2002 r. dofinansował ponad połowę gmin województwa śląskiego, gdzie wdrożono program ograniczenia niskiej emisji. W powiecie tarnogórskim duże programy przeprowadzono w Tarnowskich Górach, Świerklańcu, Ożarowicach. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy pilotażowy program dofinansowania termomodernizacji dla "detalistów". W efekcie z 750 domów zniknęły "kopciuchy". Zainwestowaliśmy w program 4 mln zł, które przyniosły efekt w postaci 50 mln zł wydanych na likwidację niskiej emisji. Warto dodać, że na 750 wniosków 50 zaakceptowanych pochodziło z powiatu tarnogórskiego. W samych Tarnowskich Górach dofinansowaliśmy 20 inwestycji, w Zbrosławicach 13. Mamy pieniądze na kolejną edycję tego programu.

– Mam wrażenie, że nie wszystkie gminy radzą sobie z korzystaniem z dostępnych funduszy na ograniczenie niskiej emisji. Poza tym wójt czy radni mogą nie mieć ochoty na narażanie się wyborcom i dlatego publiczną tajemnicą jest tolerowanie spalania śmieci czy mułu węglowego.

– Fundusz wspiera finansowo opracowywanie planów gospodarki niskoemisyjnej. Są one potrzebne do sięgania po fundusze zewnętrzne na rozwiązywanie problemów z niską emisją. Radzionków otrzymał dotację w wysokości ponad 14 tys. zł, Zbrosławice – 12 800 zł, a Pawonków w powiecie lublinieckim 20 tys. zł. Poza tym wyszkoliliśmy doradców i gminy mogą korzystać z ich pomocy.

Niedostateczną aktywność niektórych samorządów w ograniczeniu niskiej emisji omija właśnie wspomniany już program dla "detalistów". Każdy właściciel nieruchomości mógł się ubiegać o dofinansowanie, w przeciwieństwie do pone, gdzie jest konieczne zaangażowanie gminy. Natomiast na pewno nie rozwiążemy problemów leżących w gestii władz państwowych, jak na przykład umożliwienie skutecznych sposobów kontroli tego, czym kto ogrzewa dom. Pozostaje nam edukacja ekologiczna, na którą funduszu wydaje sporo pieniędzy.

– Do edukacji za chwilę wrócimy. Tarnogórzanie mają powody, by martwić się nie tylko o jakość powietrza, ale i wody. Mam na myśli ślimaczące się od lat unieszkodliwianie toksycznych odpadów po zakładach chemicznych w Czarnej Hucie.

– Starosta tarnogórski ma od kilku lat ma promesę na dofinansowanie likwidacji zwałowiska nr 4, 4a i 6 oraz dokończenie wyburzeń, rekultywacji zwałowisk i obszaru zakładowego na terenie byłych Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry". Fundusz gwarantuje przekazanie na ten cel ponad 16,7 mln zł. Wprawdzie do tej pory starosta nie sięgnął po te pieniądze, ale zarząd funduszu rekomenduje przedłużenie terminu ważności promesy i mam nadzieję, że rada nadzorcza, która zajmie się tą sprawą w najbliższych dniach, przychyli się do naszego stanowiska. Natomiast o plany co do zakładów chemicznych należy pytać starostę.

– A co z budową kanalizacji w gminach? Mamy szansę na dogonienie rozwiniętych krajów Unii Europejskiej?

– W 2016 roku katowicki WFOŚiGW przyznał 31,7 mln zł dofinansowania dla przedsięwzięć z zakresu ochrony wód i gospodarki wodnej realizowanych na terenie powiatu tarnogórskiego i lublinieckiego. Wśród nich jest budowa instalacji neutralizacji i odtalowania ścieków w Hucie Cynku "Miasteczko Śląskie", modernizacja oczyszczalni ścieków "Leśna" w Tarnowskich Górach, budowa oczyszczalni ścieków socjalno-bytowych w Boronowie, sieci kanalizacyjnej w gminach Świerklaniec i Tworóg, gdzie na terenie zespołu pałacowo-parkowego w Brynku powstaje przepompownia ścieków sanitarnych z rurociągiem tłocznym. Wsparliśmy także budowę sieci wodociągowej w Kamieńcu oraz w Wilkowicach, Rusinowicach, Glinicy itd.

– Część tego dofinansowania to dotacje, ale reszta pożyczki, które gminy muszą spłacać.

– Ale nie w całości. Generalnie chodzi nam o osiągnięcie konkretnych efektów ekologicznych i gdy beneficjent poradzi sobie z przedsięwzięciem, może ubiegać się o częściowe umorzenie pożyczki. Taki system to zachęta do rzetelnego wykorzystywania pieniędzy pochodzących z funduszu. A środki z umorzonych pożyczek często muszą być wydawane na kolejne przedsięwzięcia ekologiczne. Dla przykładu Krupskiemu Młynowi umorzono prawie 70 tys. zł, które otrzymał na adaptację pomieszczeń w budynku przy ul. Głównej na potrzeby pielęgnacji osób chorych, starszych i niepełnosprawnych wraz z termomodernizacją, Zakładom Aparatury Chemicznej "Chemet" w sumie około 300 tys. zł z dofinansowania na termomodernizację hal produkcyjnych, Spółdzielni Mieszkaniowej "Chemik" ponad 150 tys. zł z termomodernizacji budynków wielorodzinnych wraz z demontażem transportem i unieszkodliwieniem odpadów zawierających azbest.

Pieniądze z funduszu mają pobudzać do aktywności na rzecz ekologii, także w sensie poszukiwania innych źródeł finansowania. Tak jest w przypadku OSP Koty i OSP Żyglinek, które dostały po 200 tys. zł na zakup średnich samochodów ratowniczo-gaśniczych, ale resztę pieniędzy zdobyły z innych funduszy.

– Czy pana zdaniem są na terenie powiatu tarnogórskiego osoby, gminy, organizacje czy firmy, które mają jakieś szczególne zasługi w dziedzinie ochrony środowiska? W skali województwa śląskiego mamy się kim pochwalić?

– Oczywiście. Kilka dni temu Ekokarlika odbierał Eugeniusz Gwóźdź, wójt Tworoga. Ekokarlik to wyróżnienie dla przedsiębiorców oraz jednostek samorządu terytorialnego i samorządu gospodarczego realizujących szeroko pojęte przedsięwzięcia z zakresu ochrony środowiska. Z kolei organizacje pozarządową oraz grupy nieformalne prowadzące działalność lub realizujące programy z edukacji ekologicznej, ochrony przyrody, profilaktyki zdrowotnej dzieci z obszarów, na których występują przekroczenia standardów jakości środowiska nagradzane są wyróżnieniem Ekoaktywni. W ubiegłym roku wśród laureatów znaleźli się: Fundacja na rzecz Dzieci "Miasteczko Śląskie", Stowarzyszenie Nasze Kalety oraz Szkolny Klub "Ekokluby" w Kaletach.

W ubiegłym roku wśród uhonorowanych Zielonymi Czekami byli nauczyciele tarnogórskiego "Chemika": Ewa Cornik, Katarzyna Wojtal i Jarosław Wesołek. Uzasadniając decyzję, podkreślono rangę organizowanych przez nich powiatowych konkursów ekologicznych, opracowanie i organizację cyklicznych zajęć otwartych dla uczniów z regionu, kreowanie systemu edukacji proekologicznej nauczycieli i uczniów poprzez udział w wykładach i akcjach Centrum Edukacji Prosumenckiej przy Politechnice Śląskiej.

– Zespół Szkół Chemiczno-Medycznych i Ogólnokształcących w Tarnowskich Górach znalazł się także wśród laureatów konkursów na utworzenie zielonych pracowni.

– A konkurencja była bardzo duża, bo wnioski o dofinansowanie złożyło 100 szkół, z których 28 dostało pieniądze. W sumie fundusz przeznaczył na nagrody w konkursie ponad 780 tys. zł. Najwyższe dofinansowanie, jakie przyznano, wyniosło 30 tys. zł i otrzymały je m.in "Chemik", Szkoła Podstawowa nr 3 w Tarnowskich Górach, Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 13 w Tarnowskich Górach, Zespół Szkół w Krupskim Młynie, a niewiele mniejsze dotacje przyznano Zespołowi Szkolno-Przedszkolnemu w Wojsce oraz Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Koszęcinie.

– Czym skorupka za młodu nasiąknie...

– Taki jest sens edukacji ekologicznej, która przynosi lepsze efekty w nowoczesnej pracowni szkolnej, czy na ścieżce edukacyjnej. Fundusz wydał prawie 35 tys. zł na utworzenie dwóch takich ścieżek w Ichrtioparku w Kaletach. Jedna zresztą nazywa się Nauka i zabawa. Dodatkowym atutem jest to, że Ichtiopark powstał na terenach zlikwidowanych Kaletańskich Zakładów Celulozowo-Papierniczych, gdzie jeszcze kilka lat temu znajdowała się bomba ekologiczna. Zlikwidowano ją z pomocą finansową WFOŚiGW w Katowicach.

Wydajemy też sporo pieniędzy na pielęgnację zabytkowych parków i pomników przyrody, wspieramy wydawnictwa np. opracowanie i druk folderu edukacyjno-przyrodniczego "Ptaki Nadleśnictwa Świerklaniec" czy książki "Piekary Śląskie i okolice. Przyroda i zabytki". To temat, podobnie jak wspieranie wypoczynku dzieci w czystych ekologicznie miejscach, o którym można by długo opowiadać.

Rozmawiał: Jarosław Myśliwski


Artykuł ukazał się w GWARKU 3 z 17.01.2017

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.