•  Dyrektywa plastikowa zakłada, że poziom odzysku plastikowych butelek na napoje wyniesie 90 proc.
     Dyrektywa plastikowa zakłada, że poziom odzysku plastikowych butelek na napoje wyniesie 90 proc. Fot. Jarosław Myśliwski
10.04.2019

O śmieciach, kaucjach i plastikowych butelkach

Rozmowa z Krystianem Smudą, kierownikiem Zespołu Gospodarki Wodnej i Ochrony Powierzchni Ziemi Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

– Z początkiem 2012 roku weszły w życie nowe przepisy regulujące gospodarowanie odpadami. Mówiono wówczas o rewolucji śmieciowej. Jak pan, po kilku latach obowiązywania ustawy "śmieciowej" ocenia jej skuteczność? Jakie problemy z gospodarką odpadami rozwiązała? Jakie są największe mankamenty tego prawa?

– Zmiany ustawowe wprowadzone w roku 2011 miały na pewno charakter rewolucyjny i nałożyły na samorządy większe obowiązki i większą odpowiedzialność. Jeśliby patrzeć tylko na dokumenty sprawozdawcze (m.in. sprawozdania przekazywane do marszałka województwa) można stwierdzić, że system gospodarki odpadami komunalnymi, jaki udało się do tej pory zbudować w Polsce, pozwolił na realizację obowiązujących celów (poza nielicznymi przypadkami gmin). Jednakże osiągnięcie poziomów recyklingu, zdecydowanie rosnących w kolejnych latach i docelowych w 2030 r., wymagać będzie znacznej rozbudowy i modyfikacji systemu, gdyż doszliśmy do kresu możliwości, jeżeli chodzi o system gospodarowania odpadami komunalnymi oparty na przetwarzaniu odpadów zmieszanych.

Jednym z elementów dobrego funkcjonowania systemu odpadowego jest prawidłowa statystyka odpadowa. Moce przerobowe, szczególnie nowo budowanych instalacji, muszą być bilansowane ze strumieniem odpadów przeznaczonych do przetwarzania. W przypadku niewłaściwego zaplanowania systemu, za ewentualne błędy zapłacą zarówno inwestorzy, jak i mieszkańcy, zmuszeni do wnoszenia zawyżonych opłat za gospodarkę odpadami.

Mając na uwadze, że na chwilę obecną konieczna jest przede wszystkim mądra i przemyślana korekta działań, wykorzystująca dotychczasowe doświadczenia oraz zapewniająca osiągnięcie wyznaczonych celów, trzeba przyjąć, że nie istnieje jedyny i uniwersalny sposób, czy jedyna uniwersalna droga, ale warto szukać rozwiązań optymalnych w danych warunkach.

Powinniśmy mieć świadomość, że budowanie systemu gospodarki nie skończy się w roku 2022. Wyznaczone w Krajowym planie gospodarki odpadami 2022 cele należy postrzegać, jako etap na drodze do osiągania celów perspektywicznych, datowanych na rok 2030. Celów o wiele bardziej ambitnych, niż te dotyczące 2020 r., bo narzucających obowiązek osiągnięcia przez gminy 65 proc. poziomu recyklingu odpadów komunalnych ogółem. Trzeba zatem dążyć do pilnego wdrożenia systemu, który pozwoli na osiągnięcie celów zarówno krótkoterminowych, jak i tych nieco bardziej odległych.

Cele perspektywiczne zostały sformułowane w Komunikacie Komisji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów. Ku gospodarce o obiegu zamkniętym: program "zero odpadów" dla Europy. Zakładają one dążenie do budowy gospodarki o obiegu zamkniętym, maksymalizacji wykorzystania odpadów jako odpowiednika surowców oraz ograniczenie do minimum składowania odpadów.

Zgodnie natomiast z dyrektywą 2008/98/WE, będącą kluczowym aktem prawa UE w dziedzinie gospodarki odpadami, dążeniem UE jest stworzenie "społeczeństwa recyklingu", którego celem będzie "unikanie wytwarzania odpadów oraz wykorzystywanie odpadów jako zasobów".

– Dzikie wysypiska śmieci są w Polsce dalej poważnym problemem? Co jest tego powodem? Czy sprawa wymaga skuteczniejszych uregulowań prawnych czy też edukacji obywateli?

– Wszyscy spodziewaliśmy się wzrostu strumienia odpadów komunalnych odbieranych od mieszkańców po wprowadzeniu ryczałtowego systemu opłat. Nie miało już być sytuacji powodujących patologiczne zachowania. Mieszkaniec nie powinien już być zainteresowany oszczędzaniem poprzez wywożenie odpadów do lasu. Niestety "dzikie wysypiska" całkiem nie zniknęły, a zdarza się że powstają nowe.

Trudno oczywiście określić wszystkie przyczyny tego zjawiska. Być może jest to powiązane z wciąż słabą weryfikacją i kontrolą odpadów wytwarzanych w gospodarstwie domowym, być może jest to związane z ryczałtowymi przetargami na odbieranie odpadów.

Inną przyczyną powstawania dzikich wysypisk jest zaniedbywanie przez gminy obowiązku tworzenia stacjonarnych punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli miejsc, w których mieszkańcy mogliby oddać zużyty sprzęt elektryczny i inne odpady z gospodarstw domowych.

Aby skutecznie wyeliminować niewłaściwe praktyki, ważne jest połączenie działań związanych ze zmianą uregulowań prawnych (np. elektroniczna ewidencja odpadów, wzmocnienie możliwości egzekwowania prawa) oraz edukacji mieszkańców.

– Co pan sądzi na temat wprowadzenia kaucji za opakowania z tworzyw sztucznych?

– Być może tzw. dyrektywa plastikowa zostanie przyjęta jeszcze w tej kadencji Parlamentu Europejskiego. Dla Polski, zwłaszcza w kontekście gospodarczym, nowe przepisy będą ogromnym wyzwaniem. Polska na wdrożenie proponowanych zmian będzie miała tylko dwa lata. Zgodnie z obowiązującym od 4 lipca ubiegłego roku tzw. pakietem odpadowym, który Polska musi wdrożyć do 2020 roku, musimy odzyskać 50 proc. tworzyw sztucznych do 2025 r. oraz 55 proc. do 2030 r. Tyle, że dyrektywa plastikowa zwiększy ten poziom dla butelek plastikowych o 40 punktów procentowych. Zakłada też, że poziom odzysku plastikowych butelek na napoje wyniesie 90 proc. Aby go osiągnąć państwa mają ustanowić systemy zwrotu kaucji lub cele selektywnego zbierania w ramach systemów rozszerzonej odpowiedzialności producentów. Oczywiście można próbować połączyć te dwa systemy, aby osiągnąć zamierzone cele. Wydaje się, że system kaucyjny byłby rozwiązaniem bardziej efektywnym, a przede wszystkim mniej obciążającym finansowo przeciętnego Kowalskiego. System kaucyjny może być realizowany na różne sposoby i organizowany na różnych poziomach np. pełna automatyzacja systemu lub system mieszany. Wydaje się, że wybór odpowiedniego scenariusza zostanie dokonany po pełnej analizie zarówno ekonomicznej jak i środowiskowej, ale także skorzystania z dobrych praktyk innych krajów. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że trzeba będzie podjąć zdecydowane kroki, aby zrealizować założone cele.

– W ostatnich kilkunastu miesiącach doszło do fali pożarów na składowiskach odpadów. Jakie jest pana zdaniem źródło tego problemu? Co można zrobić, żeby zapobiec dalszym pożarom?

– Jednym ze zjawisk, które powinny niepokoić są pożary odpadów czasowo magazynowanych oraz składowisk.

Przyczyny są na pewno różne i złożone, być może nie było też wystarczająco silnej reakcji służb sanitarnych oraz środowiskowych. Być może także niektóre samorządy zachowywały się biernie, pozostawiając realizację lokalnej polityki odpadowej firmom komercyjnym. Także opinia publiczna, chyba nieświadoma zagrożeń, reagowała raczej słabo.

Dlatego zostały podjęte działania dotyczące m.in. nowelizacji przepisów dotyczących składowania odpadów. Działania te obejmują m.in.:

– wprowadzenie wymagań zabezpieczenia finansowego firmy w zależności od ilości składowanych odpadów,

– wymagana własność terenu przeznaczonego pod składowanie odpadów,

– monitoring na terenie składowiska,

– wymagana pozytywna opinia straży pożarnej,

– skrócony termin gromadzenia odpadów do 1 roku,

– kary za nieprzestrzeganie przepisów uzależnione od ilości odpadów (do kilku, kilkunastu mln zł),

– kontrola Inspekcji Ochrony Środowiska bez uprzedniego poinformowania.

Należy mieć nadzieję, że powyższe przepisy realnie wpłyną na ochronę środowiska przed podobnymi procederami nieuczciwych firm, dla których zysk przedkładany jest ponad środowisko, ale i zdrowie ludzi.

– W ostatnich miesiącach w wielu gminach przetargi na odbiór odpadów zakończyły się drastycznymi wzrostami stawek, zwłaszcza odpadów segregowanych. Co jest tego powodem? Czy ten wzrost ocenia pan jako niepokojący?

– Niewątpliwie w ostatnich miesiącach w wielu gminach nastąpiła fala podwyżek opłat za odbiór odpadów. Powodem wydaje się przede wszystkim urealnienie stawek w związku z wyższymi kosztami składowania, energii i transportu.

Podwyżkę opłat wymusza strona wydatkowa systemu, a więc odbieranie i transport odpadów oraz ich zagospodarowanie, prawie sześciokrotny wzrost cen transportu, energii i tzw. opłaty marszałkowskiej, opłaty ponoszonej z tytułu składowania odpadów.

Istnieją obawy że rosnące koszty odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych mogą doprowadzić do utraty samofinansowania się systemu gospodarki odpadami, co stanowiło główne założenie wprowadzonych zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Pomimo wszystko gminy powinny stwarzać możliwości obniżenia kosztów gospodarowania odpadami. Przede wszystkim jest to związane z elementem selektywnej zbiórki odpadów. Warto więc rozważać takie rozwiązania, które zarówno gminie, jak i podmiotom świadczącym usługi będą przysparzać większych korzyści w miarę zwiększania udziału frakcji zbieranych selektywnie w całym strumieniu odbieranych odpadów.

Rozmawiał: Jarosław Myśliwski


Artykuł ukazał się w GWARKU 15/2019 z 09.04.2019

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.