21.03.2020

Pijani spali na trawie, policja musiała reagować

Niektórym trudno w to będzie uwierzyć, ale są zawody, których wykonywanie w czasie zarazy nie różni się od tego w inne, zwykłe dni. Do takich zajęć należy zapewne służba w policji, szczególnie patrolowej i interwencyjnej.

Popatrzmy na jeden tylko dzień (wtorek, 17 marca) w policyjnej służbie. Zajrzyjmy w spis wydarzeń. Zobaczmy, co dzieje się w powiecie tarnogórskim w powszedni dzień niepowszedniego czasu.

Pierwsza interwencja. Trzeba jechać na dworzec autobusowy. Jakiś mężczyzna awanturuje się, "rzuca mięsem". Przyjeżdża patrol. Policjanci stwierdzają, że gość jest pijany i zatrzymują go. Pójdzie do domu, jak tylko wytrzeźwieje.

Następne zgłoszenie przychodzi z Radzionkowa. Jest tam gość, na którego czekają gościnne otwarte bramy aresztu. Ten jednak nie ma zamiaru z gościnności korzystać i do kryminału się nie zgłasza. Policjanci jadą na miejsce, znajdują mężczyznę, odwożą tam, gdzie jego miejsce. Chwila przerwy, ale, żeby nie odwyknąć, bardzo krótka, bo znowu dzwoni telefon. Zgłoszenie brzmi, można powiedzieć, ciekawie. Na trawniku obok Remondisa, niedaleko hali targowej, leżą dwaj panowie. Policjanci udają się na miejsce (ciekawe, czemu zawsze mówią "udałem się", a nie "poszedłem, czy "pojechałem"?). Stwierdzają, że obaj panowie śpią snem sprawiedliwych, a ponad nimi unosi się wyraźnie wyczuwalny bukiet ledwo co przetrawionego alkoholu.

Skoro o alkoholu mowa... Kolejne wezwanie i po raz drugi trzeba jechać na dworzec autobusowy. Rzecz w tym, że jest tam dwóch mężczyzn, jeden z nich na wózku inwalidzkim, którzy palą papierosy i pociągają piwo prosto z puszki. I jedno, i drugie na dworcu jest zabronione. Interwencja, mandat, sprawa załatwiona.

Tym razem informacja pochodzi z drogi krajowej nr 11. Jeden z jadących tamtędy kierowców, w okolicy Tworoga, zauważył, że na poboczu leży rozjechane zwierzę. Zgłosił więc dyżurnemu swoje podejrzenia. Mówił, że prawdopodobnie zwierzę, którego nie jest w stanie zidentyfikować, zostało przejechane przez samochód. Policjanci w duchu gratulują kierowcy umiejętności dedukcji, ale na miejsce jechać muszą.

Potem krwawa jatka w Zbrosławicach. Pies sąsiada przeskoczył ogrodzenie i na sąsiedniej posesji zagryzł psa gospodarza. Niedługo potem ktoś wezwał policję, bo na poboczu drogi, również w Zbrosławicach, leżała martwa sarna. Poza tym z magazynu zginęło tam 13 butli gazowych.

Znów wezwanie z Tarnowskich Gór, na parking jednego z osiedli. Dzwonił mężczyzna i zgłosił próbę kradzieży felg ze swojego samochodu. Domyślił się tego, bo przy samochodzie znalazł lewarek. Z jakiegoś powodu złodzieje zrezygnowali z kradzieży. Zgłoszenie zostało przyjęte, sporządzono dokumentację, teraz inni policjanci zajmą się wyjaśnianiem sprawy lewarka. Tego dnia będzie jeszcze jedno zgłoszenie w podobnej sprawie. Na ul. Gliwickiej okradziono samochód. Z renault mastera zginął katalizator.

Koło marketu przy ul. Kościuszki w Tarnowskich Górach we wraku samochodu spał bezdomny. W drogerii przy ul. Zagórskiej kobieta nakradła kosmetyków i tzw. chemii gospodarczej za całe 800 zł. Inna kobieta postąpiła, rzec można, o 180 stopni odwrotnie. Przyniosła policjantom znaleziony portfel z gotówką i dokumentami. Podziękowania nie mogły trwać zbyt długo, bo już z ul. Korola nadeszło wezwanie na zadymianie. Okazuje się, że to właściciel jednej z posesji palił w ogrodzie obcięte gałęzie drzewek ogrodowych.

I, jakby na zakończenie, trzeba było pojechać jeszcze do Świerklańca. Zgłaszający zobaczył tam wałęsające się psy – owczarka i pitbulla. Tego lekceważyć nie można. Dlatego policjanci poświęcają sporo czasu i patrolują ulice. Psów jednak nie znaleziono.

I tak się toczy policyjna robota w świątek, piątek i niedzielę, niezależnie od tego, czy pada, czy upał, czy stan epidemii, czy zwykłe wakacje. Szanujmy wszystkich tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na domową izolację.

Jacek Tarski


Artykuł ukazał się w GWARKU 13/2019 z 26.03.2019

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.