• Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa i prezes Andrzej Pilot podczas konferencji dotyczącej budżetu województwa śląskiego na 2017 rok, z uwzględnieniem planowanej utraty przez samorząd istotnego narzędzia do finansowania zadań
    Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa i prezes Andrzej Pilot podczas konferencji dotyczącej budżetu województwa śląskiego na 2017 rok, z uwzględnieniem planowanej utraty przez samorząd istotnego narzędzia do finansowania zadań Fot. Archiwum WFOŚ
01.01.2017

Posłowie chcą zabrać samorządom fundusze

Chodzi o duże pieniądze, bo aktywa katowickiego WFOŚiGW to około 1,3 mld zł. Co roku fundusz podpisuje ponad 1000 umów na udzielenie dotacji i pożyczek, wartych około 400 mln zł.

Pieniądze z podatków i opłat zostają na miejscu i tutaj zapadają decyzje, na co zostają wydane – na tym polega samorządność. Tym między innymi różni się obecna Polska od PRL-u, gdzie większość decyzji zapadała w Warszawie i z budżetu centralnego była finansowana.

Jednymi z wielu instytucji samorządowych są wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. W przeciwieństwie do narodowego funduszu, który podlega rządowi, te podległe są samorządom wojewódzkim. Tak było do tej pory, ponieważ pod obrady sejmu trafił poselski projekt zmian w Ustawie prawo ochrony środowiska. "Planowane zmiany ograniczą samodzielność instytucjonalną WFOŚiGW, a sposób wyboru i skład rad nadzorczych spowoduje, że o kierunkach wydatkowania środków oraz o liście zadań priorytetowych będą decydować wyłącznie przedstawiciele strony rządowej, w tym ministra środowiska i narodowego funduszu. Władze samorządowe, mając wyłącznie jednego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej, zostaną pozbawione wpływu na kierunki dofinansowania zadań na terenie województwa" – napisano na stronie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

W zasadzie doprowadzi to do zniszczenia systemu wojewódzkich funduszy, który został wprowadzony kilkanaście lat temu i sprawdził się. Był bardzo korzystny dla gmin, pieniądze dzielono proporcjonalnie do potrzeb i na problemy, które gminy same uznawały za najważniejsze. Dzięki systemowi dotacji i nisko oprocentowanych pożyczek rozwiązano wiele problemów społeczności lokalnych. Pożyczki, które pod warunkiem osiągnięcia efektu ekologicznego mogą zostać w części umorzone, generują kolejne inwestycje ekologiczne, bo na nie przeznaczane są pieniądze z umorzeń – mówi Andrzej Pilot, prezes katowickiego WFOŚiGW. Z pieniędzy funduszu korzystały także rządowe instytucje: policja, straż pożarna, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

Jeżeli administracja rządowa przejmie wojewódzkie fundusze, można spodziewać się zmiany systemu finansowania przedsięwzięć z zakresu ochrony środowiska. – Narodowy fundusz wycofał się z programów Kawka, Ryś, Prosument. Wprowadzany jest program Region, typowo pożyczkowy. Także umorzenia zostaną w znacznym stopniu ograniczone. Centralnie nie da się rozwiązywać problemów lokalnych. W województwie śląskim podstawowym problemem jest niska emisja, ale w województwach wschodnich już nie. Może okazać się, że przestajemy wydawać pieniądze na walkę ze smogiem, bo centralnie uznano, że nie jest to priorytet. W efekcie wszystkich tych zmian ucierpi jakość życia mieszkańców – mówi prezes Pilot.

Do gmin został wysłany apel, by podejmowały uchwały wyrażające sprzeciw wobec poselskich zakusów na fundusze ochrony środowiska. Ale nawet jeżeli pomysł posłów nie zostanie zrealizowany, pieniędzy na ochronę środowiska może być mniej. To z powodu innych, procedowanych przez sejm, zmian prawnych. – Ze 116 mln zł, które nasz fundusz otrzymuje od marszałka, 50 mln zł związanych jest z prowadzeniem gospodarki wodno-ściekowej. Zgodnie z proponowanymi zmianami te pieniądze miałyby trafiać do narodowego funduszu i nowego podmiotu - Wody Polskie. W tym momencie zostaniemy bez środków na wspieranie rozwiązywania problemów gospodarki wodno-kanalizacyjnej w gminach. Nie tak dawno fundusz przeznaczył 1 mln zł na stację uzdatniania wody w Zbrosławicach, a po zmianach w prawie nie będzie już takiej możliwości – uważa prezes Pilot.

Jarosław Myśliwski


Artykuł ukazał się w GWARKU 1 z 03.01.2017

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.