• Pani Katarzyna przekonuje, że krewetki najlepiej smakują z dodatkiem pomidorów i parmezanu.
    Pani Katarzyna przekonuje, że krewetki najlepiej smakują z dodatkiem pomidorów i parmezanu. Fot. Agnieszka Gabała
07.04.2015

​Roztańczona autsajderka

Już od 14 lat na scenie oglądają ją fani Zespołu Pieśni i Tańca “Śląsk”. Z formacją Po Czarnych wystąpiła na Festiwalu Studenckiej Piosenki w Krakowie i nagrała program w Piwnicy pod Baranami. Na swoim koncie ma też udział w spektaklu z piosenkami francuskimi i debiut w roli autorki scenariusza. Tancerka Katarzyna Grysko opowiada, jak za sprawą światowej sławy artysty pokochała taniec współczesny i podpowiada, jak smacznie przyrządzić krewetki.

Zauważono ją na przedstawieniu dyplomowym, wieńczącym edukację w Ogólnokształcącej Szkole Baletowej im. Ludomira Różyckiego w Bytomiu. Na scenie zaprezentowała taniec ludowy, który pokochała jeszcze jako uczennica. Po występie, za kulisami, zwrócili się do niej ówcześni dyrektorzy ZPiT "Śląsk" z propozycją wstąpienia w szeregi zespołu. — Miałam szczęście — niektórzy tancerze latami chodzą na przesłuchania, bezskutecznie szukając pracy w zawodzie — opowiada pani Katarzyna.

Zaczynała jako jeden z szeregowych wykonawców tworzących tzw. ciało baletu. Z czasem awansowała na koryfeja, tancerza sporadycznie wykonującego partie solowe, by po 9 latach pracy w "Śląsku", w 2010 roku, zostać solistką. Co ciekawe, informację o tym ostatnim sukcesie otrzymała akurat w dniu, kiedy wręczyła pracodawcy zwolnienie lekarskie z powodu... ciąży. Choć na scenie stanęła dopiero 2 lata później, udało jej się wrócić do pełni formy.

Opowiada, że każdy kolejny dzień tancerze "Śląska" zaczynają od rozgrzewki baletowej w technice tańca klasycznego, później ćwiczą repertuar. Mniej wysiłku wymaga ten "stały", dobrze znany fanom zespołu, więcej nowe projekty, takie jak ostatnio przygotowywany program "Kilar, Hadyna — dwa serca, jeden Śląsk". Podobnie wprowadzenie do grupy nowych tancerzy — ostatnio coraz więcej młodzieży "puka" do drzwi "Śląska". — Nasz zawód publiczności kojarzy się z owacjami, wyjazdami zagranicznymi, pięknym strojem i makijażem. W rzeczywistości życie tancerza nie jest usłane różami. Plany zawodowe może przekreślić niespodziewana kontuzja czy nawet pechowy upadek na prostej drodze. Szybko dają o sobie znać przeciążone stawy, przez co tylko nieliczni dają radę tańczyć do 40-tki, a zgodnie z prawem na emeryturę możemy przejść dopiero w wieku 67 lat. Mimo to nie potrafię wyobrazić sobie życia bez sceny. Słysząc muzykę, a nawet tylko mówiąc o tym, mam ochotę zerwać się z miejsca i tańczyć. Mam szczęście wykonywać zawód, który jest moją ogromna miłością — uśmiecha się pani Katarzyna.

Niepowtarzalna cząstka

To w "Śląsku" spotkała Michaiła Zubkowa — utalentowanego, cieszącego się uznaniem w kraju i za granicą tancerza i choreografa. Artysta zaszczepił jej miłość do tańca współczesnego i stał się jej mistrzem, pod kierunkiem którego wzięła udział w niejednym tanecznym projekcie.

W zeszłym roku Zubkow zaprosił też panią Katarzynę do grona pedagogów prowadzących zajęcia w ramach organizowanej pod szyldem ZPiT "Śląsk" Międzynarodowej Letniej Szkoły Tańca Współczesnego. — To było dla mnie ogromne wyróżnienie. W tym prestiżowym przedsięwzięciu uczestniczą wyłącznie profesjonaliści — zarówno jeśli chodzi o uczniów, jak i samych nauczycieli. Latem wezmę udział w kolejnej, jubileuszowej edycji: warsztaty odbędą się już po raz dziesiąty — zaznacza.

To nie był jej debiut jako instruktora. Już krótko po ukończeniu szkoły baletowej miała okazję prowadzić młodzieżowe zespoły taneczne: Disco Dance z Lublińca, Gwar z Wojski oraz Talent i Talencik z Pawonkowa. Od 2008 roku pracuje jako instruktor baletu dla dzieci w Tarnogórskim Centrum Kultury, nawiązała też współpracę z prowadzącą w TCK zespół TESS Justyną Michalską. Wspólnie zrealizowały spektakle muzyczne "Cała ziemia śpiewa" i "Nie wiem, lecz wierzę", w którym udział wzięli także członkowie chóru Kolejarz i zespołu Tarnogórzanie. Nasza rozmówczyni wyreżyserowała też przedstawienie "Klucz do wrót czasu", które można było oglądać na otwarciu Gwarków 2012.

Ostatnio coraz głośniej jest o działającym przy Centrum Kultury "Karolinka" w Radzionkowie Six Limbs Group — młodzieżowym teatrze tańca współczesnego założonym przez panią Katarzynę. Niedawno "Gwarek" donosił o pierwszym spektaklu pt. "Jewel", nad którym obecnie ciężko pracuje grupa pięciu dziewcząt tworzących zespół. — Niełatwo było znaleźć odpowiedzialne, zaangażowane osoby chętne do nauki tak specyficznego stylu tanecznego. Teraz przed nami kolejne wyzwanie: przekonać publiczność o wartości tańca współczesnego, który na pierwszy rzut oka nie porywa energetyczną choreografią, za to nawet subtelne ruchy mogą być nośnikiem silnych emocji — opowiada pani Katarzyna. — Najbardziej jednak zależy mi na tym, by moi uczniowie w zajęciach uczestniczyli twórczo, a nie tylko odtwórczo, aby poza wyuczoną choreografią na scenie zostawili cząstkę siebie. By znajdowali radość w tańcu i pokochali go tak jak ja.

Teatralne iluzje

"Flirt każdego może spotkać" — to nie tylko żartobliwe stwierdzenie, ale też tytuł spektaklu muzycznego zrealizowanego przez artystów ZPiT "Śląsk" we współpracy z aktorami Teatru Inspiracji z Bielska-Białej. W projekt, którego premiera odbyła się w czerwcu 2012 roku, zaangażowała się m.in. pani Katarzyna, wcielając się w rolę aktorki, opracowała też ruch sceniczny. — Punktem rozpoznawczym spektaklu są popularne piosenki francuskie, które śpiewamy na scenie. "Flirt..." gramy do dziś i za każdym razem podchodzę do niego z ogromnym entuzjazmem. Wspaniała jest też reakcja publiczności, która często z ogromnym zaskoczeniem obserwuje tancerzy "Śląska" w zupełnie innej stylizacji — uśmiecha się nasza rozmówczyni.

Jej przygoda z teatrem rozpoczęła się wiele lat wcześniej. Zaraz po ukończeniu szkoły baletowej podeszła do egzaminów wstępnych na Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie, ale nie udało jej się zdobyć indeksu. Na swoim koncie ma też epizod muzyczny – śpiewała i grała na gitarze w zespole Po Czarnych. Wykonująca piosenkę poetycką formacja wygrała przegląd piosenki w Kędzierzynie-Koźlu, w którym nagrodą był udział w Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. I choć tam obyło się już bez laurów, zespół zauważyła Telewizja Polska, proponując muzykom nagranie poświęconego im programu w słynnej Piwnicy pod Baranami.

Jednak największym sentymentem nasza rozmówczyni darzy "Autsajdera", spektakl z 2013 roku, oparty na aranżacjach piosenek zespołu Dżem. Do pracy ponownie przystąpili przedstawiciele "Śląska" i Teatru Inspiracji, tym razem jednak pani Katarzyna stworzyła choreografię i debiutowała jako współautorka scenariusza. — Zagrałam też główną rolę — kobiety uwikłanej w toksyczne relacje z mężem, niespełnioną miłością, podwładnym i z przyjacielem. Mężczyźni, którymi dotychczas manipulowała, powoli zdają sobie z tego sprawę i dotychczas samotni w obliczu problemu, opuszczają kobietę, która w końcu zostaje sama — wyjaśnia. — Za pośrednictwem tego spektaklu chcieliśmy przekazać, że każdy z nas bywa autsajderem. A zwłaszcza artysta — aktor, muzyk, tancerz... Scena skutecznie uzależnia, pozwala wejść w świat iluzji, z którego nieraz trudno wrócić do normalnego życia. Pod tym względem na tle innych artysta zawsze będzie wyobcowany.


MAKARON W SOSIE POMIDOROWO-ŚMIETANOWYM Z KREWETKAMI

Składniki:
opakowanie dowolnego makaronu (np. rurki), duża cebula, 4 ząbki czosnku, świeża bazylia, 1/4 szklanki białego wytrawnego wina, 2 puszki pomidorów w puszce, najlepiej tzw. pulpa, 3 duże łyżki przecieru pomidorowego, 3 łyżki śmietany do zup i sosów, ketchup, sól, pieprz, maggi do smaku, opakowanie krewetek mrożonych, oliwa z oliwek, parmezan.

Przygotowanie:
Na oliwie z oliwek podsmażyć pokrojoną w kosteczkę cebulę i ząbki czosnku, dodać kilka poszatkowanych listków bazylii. Gdy cebulka i czosnek się podsmażą, zalać je winem, do wyparowania. Do składników dodać pulpę pomidorową (na małym ogniu), a po ok. 5-7 minutach lekko przesmażony przecier pomidorowy. Gotowy, wymieszany sos dusić na małym ogniu ok. 10 minut, do smaku można dodać ketchupu, zabielić śmietanką, doprawić solą, pieprzem, maggi, ewentualnie odrobiną cukru.
Do gotującego się sosu na 3 minuty wrzucić mrożone krewetki.
Sos dodać do ugotowanego al dente makaronu, posypać odrobiną startego parmezanu.

Agnieszka Gabała


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.