• Z czasem pasja Adama Gawendy (z prawej) stała się sposobem na życie. Pierwsze poważniejsze kroki w biznesie postawił, po podjęciu współpracy z Mateuszem Dziwisem (z lewej).
    Z czasem pasja Adama Gawendy (z prawej) stała się sposobem na życie. Pierwsze poważniejsze kroki w biznesie postawił, po podjęciu współpracy z Mateuszem Dziwisem (z lewej). Fot. Archiwum AG Studio
20.06.2017

Tarnogórska fabryka teledysków

Kręcili teledyski dla Meli Koteluk, Natalii Szroeder, Libera, Marcina Wyrostka czy do drugiej części filmu “Listy do M”, gdzie piosenkę wyśpiewał zespół Sound & Grace. Za klip do piosenki Mroza “Nic do stracenia” otrzymali wyróżnienie Eska Music Awards 2014 za najlepszy teledysk roku. Adam Gawenda i Mateusz Dziwis pochodzą z Tarnowskich Gór. Prowadzą firmę AG Studio produkującą krótkie formy filmowe, od teledysków po reklamy. Do tej pory tarnogórzanie nakręcili ich ok. 50. Tłem dla wielu snutych w klipach opowieści stały się Tarnowskie Góry i okolice.

Artykuł ukazał się w Gwarku nr 29 w 2016 r.

Adam Gawenda pierwsze etiudy nagrywał jeszcze w szkole średniej, będąc uczniem II LO im. S. Staszica. – Kręciłem Nikonem D90, pierwszą lustrzanką, która nagrywała filmy – wspomina Gawenda. Uczniowski film nosił tytuł "The last man standing" i opowiadał o postapokalipsie. W opustoszałych Tarnowskich Górach przetrwał tylko jeden człowiek, który wobec bezgranicznej samotności postanowił odebrać sobie życie. Gawenda jest samoukiem, nie skończył żadnej szkoły filmowej. Doświadczenie zdobywał w praktyce, kręcąc początkowo filmy na własne potrzeby, później biorąc udział w projektach non-profit.

Z czasem pasja stała się sposobem na życie. Pierwsze poważniejsze kroki w biznesie Gawenda postawił, po podjęciu współpracy z Mateuszem Dziwisem. Razem nagrali teledysk do piosenki Kasi Moś "Zatracam się". Zdjęcia do niego trwały trzy dni i kręcono je m.in. nad zalewem Nakło-Chechło. W produkcjach AG Studio stara się wykorzystywać lokacje w pobliżu Tarnowskich Gór. – Wiele teledysków ze względów logistycznych i ekonomicznych łatwiej kręci się w rodzinnych stronach. Ludzie są tu otwarci, chętnie współpracują, dzięki czemu praca idzie łatwiej i szybciej niż w innych rejonach kraju. Jest tu też mnóstwo ciekawej przestrzeni. Teraz kręcimy teledysk w starej papierni w Kaletach. Miejsce nadaje się znakomicie do zobrazowania treści piosenki młodzieżowego zespołu rockowego Kids From The Studio o tematyce wojennej – mówi Mateusz Dziwis.

Mateusz Dziwis odpowiedzialny jest w duecie przede wszystkim za scenariusze i kierownictwo produkcji. Oprócz filmu od zawsze interesował się kulturą hip-hopową. Był członkiem bodaj pierwszego w Tarnowskich Górach zespołu hip-hopowego TGSTC, rapował też w zespole "Dwóch i pół". Niektórzy tarnogórzanie mogą go pamiętać ze skateshopu, który kiedyś prowadził. Z hip-hopem się nie rozstał. Praca umożliwia mu tworzenie teledysków dla innych raperów. Muzyczne doświadczenie i znajomość środowiska, tylko ułatwia zadanie. VNM, Pokahontaz, Te-tris czy Quebonafide to tylko kilku wykonawców, z którymi pracowało AG Studio. Spośród wszystkich nakręconych przez firmę klipów najwięcej wyświetleń ma teledysk właśnie do utworu hip-hopowego. Kawałek K2 & Buka "1 moment", do którego zdjęcia realizowano w Katowicach odtworzono do tej pory ponad 52 mln razy. Za ten sukces AG Studio otrzymało wraz z wykonawcą platynową płytę.

Większość teledysków AG Studio kręci w Polsce. W klipach pojawiają się też zagraniczne lokacje m.in. Irlandia, Niemcy. Jeden z teledysków Mroza "Poza logiką" kręcony był w Andaluzji w plenerach, które służyły wielokrotnie do hollywoodzkich produkcji. – Przed wyjazdem skontaktowaliśmy się ze studentami z Polski będącymi w tamtych rejonach na Erasmusie. Dotarliśmy do chłopaka z Lublińca, który pomógł nam nawiązać kontakt z miejscowymi. Jedną ze scen kręciliśmy w dzielnicy Almerii - El Puche. To jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w tamtych stronach. Nawet miejscowi bali się tam chodzić. Ale nie mieliśmy wyjścia. Chcieliśmy kręcić scenę z udziałem groźnych mężczyzn, a nasi aktorzy mieszkali właśnie tam. Mimo że nie należeli do najgrzeczniejszych, ostatecznie okazali się bardzo pomocni oprowadzając nas po dzielnicy – wspominają z rozbawieniem producenci.

Hanna Kampa


Artykuł ukazał się w GWARKU 29 z 19.07.2016

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.