•  Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór i Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne, muszą sobie sporo wyjaśnić.
     Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór i Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne, muszą sobie sporo wyjaśnić. Fot. Jacek Tarski
05.08.2018

Tour de Scandale

Całe przygotowania, trud służb zabezpieczających trasę (planowaną) Tour de Pologne, pieniądze wydane na oznakowanie, wreszcie entuzjazm kibiców i dobra atmosfera wokół wyścigu poszły na marne. Ktoś się pomylił i, zamiast na 30-kilometrową pętlę przez 10 z 11 dzielnic Tarnowskich Gór, skierował peleton wprost w kierunku Piekar Śląskich. I tyle kolarzy widzieli mieszkańcy miasta.

Nic nie zapowiadało klapy. Atmosfera na Rynku, skąd w niedzielę, 5 sierpnia wyruszyć miał drugi etap tegorocznej edycji Tour de Pologne, była wspaniała. Piękna pogoda sprawiła, że kibice stawili się w liczbie trudno policzalnej było wesoło, kolorowo, jak to bywa na prestiżowej imprezie sportowej takiej rangi. Brawami powitano Czesława Langa, dyrektora TdP, oklaski usłyszał nasz mistrz Lech Piasecki. Z gorącym przyjęciem spotkali się kolarze wszystkich ekip, a aplauz towarzyszył szczególnie polskiemu mistrzowi świata Michałowi Kwiatkowskiemu. Wszystko działało niczym dobrze naoliwiony mechanizm szwajcarskiego zegarka. Kolarze podpisali listę startową, ustawili się do startu, tłum kibiców odliczył od 10 do zera, strzelił rewolwer startera i...

Kolarze ruszyli, lecz zamiast wykonać zapowiadaną dużą pętlę przez wszystkie dzielnice (prócz Pniowca), zahaczając o gminę Zbrosławice, na ul. Piłsudskiego skręcili w prawo i pognali wprost do Piekar. W dzielnicach na kolarzy czekali kibice, na trasie wyścigu, który przez Tarnowskie Góry nie przejechał, czekało ponad dwustu wolontariuszy, strażaków OSP itp., którzy zabezpieczali drogę. Całe przygotowania, entuzjazm, zainteresowanie poszły, jak się to mówi, w diabły.

Czemu tak się stało? Pierwsza wersja podana została przez megafony policyjnego radiowozu (ogłoszono to w pobliżu kopalni zabytkowej). Według niej, organizatorzy pomylili trasę i z tego powodu wyścig tamtędy nie jechał. Wkrótce potem Urząd Miasta w Tarnowskich Górach opublikował informację, że za błąd odpowiada policja. 

Około 17 w mediach społecznościowych głos zabrał Czesław Lang. Kilkukrotnie przeprosił wszystkich kibiców zgromadzonych na rundzie w Tarnowskich Górach. Potwierdził, że wskutek prostego błędu marshala (osoby z obsługi wyścigu) peleton został skierowany w druga stronę.

Niezależnie od wszystkiego, na spotkanie z dyrektorem Tour de Pologne udał się burmistrz Tarnowskich Gór Arkadiusz Czech. Obaj panowie mają sobie sporo do wyjaśnienia. Pomijając zawód kibiców, wizerunkową wpadkę, falę złośliwych komentarzy itd., do wyjaśnienia pozostaje jeszcze jedna kwestia. Dżentelmeni nie lubią rozmawiać na te tematy, ale chodzi o pieniądze, bo, jak mówi Piotr Korab z Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach, miasto wydało z budżetu na wyścig ponad 200 tysięcy złotych.

Jacek Tarski

Tour de Pologne na Rynku - galeria


Artykuł ukazał się w GWARKU 31/2018 z 07.08.2018

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.