•   Niejednego zainteresuje nagrobek ze zdjęciem chłopca w mundurku oraz napisami w języku polskim i rosyjskim. Ustawiono go w 1945 r.
      Niejednego zainteresuje nagrobek ze zdjęciem chłopca w mundurku oraz napisami w języku polskim i rosyjskim. Ustawiono go w 1945 r. Fot. Mieczysław Filak
10.05.2018

Uskrzydlona pamięć, kwiaty i znicze

Stare mapy ujawniają, że wydobycie rud metali prowadzono kiedyś nie tylko na terenie parku Miejskiego, ale również tam, gdzie w 1916 r. przy ul. Starotarnowickiej, obecnie Kardynała Wyszyńskiego, wydzielono miejsce pod nowy cmentarz. Trzy lata później wystawiono na nim cmentarną halę, która była tylko przejściem na teren cmentarza. Dopiero w 1959 r. stała się kościołem pw. św. Józefa Robotnika.

Nekropolia jest miejscem spoczynku przedstawicieli najróżniejszych środowisk, zawodów oraz dzieci, które dla rodziców były czasem tylko chwilą szczęścia. Nie znajdziemy już na niej mogiły burmistrza Otte, jednego z inicjatorów założenia parku. Trudno też odnaleźć i wskazać najstarszą.

Zwraca uwagę miejsce pochówków żołnierzy polskich pułków stacjonujących w Tarnowskich Górach w okresie międzywojennym. Obok ustawiono pomnik nawiązujący kształtem do dwóch skrzydeł husarskich. Na jednym umieszczono małą tabliczkę. Napis na niej głosi: Pułkowi 3 Ułanów Śląskich oraz 11 Pułkowi Piechoty w 75 rocznicę przybycia do Tarnowskich Gór (1922-1997) Instytut Tarnogórski.

Niejednego zainteresuje nagrobek ze zdjęciem chłopca w mundurku oraz napisami w języku polskim i rosyjskim. Ustawiono go w 1945 r. Czy to tylko niezdrowa ciekawość podpowiada pytanie: jak on, Gienadij Aistow urodzony 11 lat wcześniej w Stalingradzie trafił do Tarnowskich Gór, by w tym mieście zginąć tragicznie już po wojnie? Pytań może być więcej, a o grób ktoś dba, są na nim kwiaty i znicze.

Nie wszyscy żyjący dziś w tym mieście pochodzą wprost od słynnych tarnogórskich gwarków. Tylko ci, którzy stają nad grobem swych antenatów, znają drogi, którymi oni trafili kiedyś do Tarnowskich Gór. Co najmniej kilka życiorysów byłoby materiałem na książkę.

Mówią niektórzy, że cmentarz nie jest najlepszym miejscem na spacery, ale i takie nie skracają życia. Poza tym, nad jego przedłużeniem ludzkość pracuje wytrwale tak jak i nad podnoszeniem na coraz wyższy poziom sprawności w zabijaniu się nawzajem. Przypomina o tym cmentarz wojenny oraz historyczny przekaz o nieistniejącym już dawno u zbiegu ul. Sienkiewicza i Bohaterów Monte Cassino, na którym w latach 1813-1814 grzebano żołnierzy cara Aleksandra I. Zmarli w tym mieście na cholerę maszerując na pola bitew z wojskami Napoleona.

Mieczysław Filak


Artykuł ukazał się w GWARKU 18/2018 z 08.05.2018

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.