• Maciej Goryl.
    Maciej Goryl. Fot. Archiwum M. Goryla
18.01.2016

Wygrałem z hejtem

Maciej Goryl jest żywym przykładem tego, jak hobby przeradza się w życiową pasję, która zaczyna kształtować losy. Tarnogórzanin ponad pięć lat temu postanowił zająć się fotografią. Wytrwałość, pokora i ciężka praca oraz talent zaprocentowały. Ma na koncie wyróżnienia magazynu “National Geographic”, jego profil ze zdjęciami notuje kilkanaście tysięcy odwiedzin tygodniowo, a jego fotografie — rosnącą grupę sympatyków. W wywiadzie opowiada o swojej pasji.

— Pamiętasz pierwsze zdjęcie, z którego byłeś w pełni zadowolony?

Oczywiście, to zdjęcie wysłałem latem 2011 roku do "National Geographic" i trafiło do magazynu, powodując potem całą lawinę zdarzeń. Ludzie zaczęli oglądać moje zdjęcia, a ja uwierzyłem, w to co robię. Fotografię zrobiłem podczas wyjazdu do Parku Repeckiego. Najpierw była ładna pogoda, potem zaczęło padać. Stałem na przystanku autobusowym i chciałem wracać do domu, ale właśnie wtedy wyszło słońce rozświetlając krople deszczu. Kiedy oglądałem zdjęcie pierwszy raz pomyślałem, że jest na tyle dobre, że warto je pokazać szerszemu gronu. Od tego momentu nigdy już nie narzekałem na pogodę, bo zawsze sprzyja zdjęciom. W fotografii nie ma zmarnowanego czasu, zawsze można znaleźć ciekawe ujęcie.

Zdobywałeś wiedzę w szkole lub na kursach, czy uczyłeś się sam?

Jestem samoukiem. W 2010 roku, tuż po skończeniu szkoły średniej, kupiłem za pierwszą wypłatę aparat fotograficzny z wyprzedaży. Nigdy wcześniej nie zajmowałem się fotografią. Uczyłem się metodą prób i błędów, bo praktyka jest najlepszym sposobem na pogłębianie wiedzy. Z czasem kupowałem lepszy sprzęt i stawiałem sobie wyższe cele. W ubiegłym roku wziąłem udział w warsztatach w "National Geographic", które prowadził dyrektor artystyczny magazynu Wojciech Franus. Trwały osiem godzin i minęły w mgnieniu oka, wiele z nich wyniosłem.

Czym jest dla ciebie fotografia?

Ucieczką od problemów, sposobem na zrekompensowanie niepowodzeń. Okazją, żeby pokazać to, co nas otacza, a czego w codziennym pędzie nie dostrzegamy.

Cały artykuł znajdziesz w papierowym wydaniu „Gwarka”.


Artykuł ukazał się w GWARKU 3 z 19.01.2016

komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.