Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

19.09.2017

Paryż Północy

Mongoł z Ułan Bator leciał samolotem do Paryża, a Francuz z Paryża do Ułan Bator. Pech chciał, że samoloty miały awarię i wylądowały w Warszawie. Obaj panowie myśleli, że są na miejscu.

Weszliśmy na listę UNESCO. Zaszczyt to wielki, ale i zobowiązania niemałe. Trudno, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Plus tego jest wielki. Taki mianowicie, że nareszcie zaczyna się mówić o tym, że, jak to mówią, trza być w butach na weselu, czyli dbać o to, co warte jest zadbania, mam tu na myśli zabytki. Ale często także popada się w przesadę, gdy mowa jest o tym, co i gdzie w mieście gwarków i w okolicy chronić należy. Pamiętam choćby dyskusję na temat zburzenia ruiny kamienicy przy ul. Stalmacha bodaj, która to nagle okazała się zabytkiem, ale gdy próbowałem dowiedzieć się, dlaczego, dowiedziałem sie tylko, że była sprzed wojny.

A nie wszystko, co sprzed wojny jest cenne. Owszem, znałem takich, którzy ciągle twierdzili, że przed wojną wszystko było lepsze, nawet ponoć wojna przed wojną była lepsza. Ale nie popadajmy w przesadę. Choć niektórzy mówią o Tarnowskich Górach, że to jakiś tam Paryż Północy, to ja bym nie szalał. Owszem, bywa ładnie, bywa nawet bardzo ładnie i światowo (dowód - UNESCO). Jednak bądźmy spokojni. Ani tu Sekwany, a i nasze Notre Dame jakieś nie teges, że nie wspomnę o Szampselizee, które... Zresztą, nie będę sie pastwił. 

To wcale nie znaczy jednak, że mamy zwiesić nos i żyć z syndromem mieszkańców prowincji. Ale też uderzmy się w pierś. Ile w tym naszym Paryżu Północy przykładów podłej, haniebnej architektury. Ile domów-koszmarów z rurami podtrzymującymi balkony, ile pastelowych bloków z akrylowym tynkiem. I to wszystko powstaje pod okiem rzeszy urzędników miejskich, powiatowych, wojewódzkich i jakich tam jeszcze. Goście biorą po parę tysiaków miesięcznie, a efekty ich działalności są takie, że, jak śpiewał kazik Staszewski, pękają oczy. 

A w Paryżu tego nie ma. W ogóle za granicą ład jakiś i porządek panują. Nikt we wsi, której domy kryte są czerwonymi dachówkami, nie wpadnie na pomysł dachu zielonego. U nas - tak, jak najbardziej, a co najgorsze, nikt mu tego nie zabroni. A ja mocno wierzę w to, że wpisanie tarnogórskich dóbr na światową listę spowoduje uporządkowanie tej sfery. I wreszcie ten Paryż Północy nie będzie brzmiał szyderczo.


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.