Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

29.05.2017

Się kręci jak szalone

Tym razem i lokalna polityka się kręci. I to na równi, rzec można z polityką wielką, warszawską. Na równi, to znaczy poziom absurdu jest równy. Ale do tego już trochę przywykłem w ciągu ostatnich, mniej więcej, dwóch lat, kiedy to u steru władzy stoi kompletnie pozbawiona fantazji, poczucia humoru, dystansu do rzeczywistości oraz, co najgorsze, rozumu ekipa dobrej zmiany.

Zacząć wypada od prezydenta swych wyborców, czyli Dudę Andrzeja, zwanego Adrianem lub też Budyniem. Jego wyczyn z kciukami na zdjęciu oraz fragment konferencji prasowej, podczas której bawi się na wspomnienie cytatu z wiersza Broniewskiego, to hity internetu z poprzedniego tygodnia. Chciałoby się rzec, aleście sobie wybrali i przypomnieć, jak to jeszcze niedawno prawdziwi Polacy i różnego autoramentu patrioci szydzili z prezydenta Komorowskiego, który to niby wlazł butami na krzesło japońskiego marszałka parlamentu. Mogę powiedzieć tak: zazdrościliście, to macie. 

Lokalna polityka kręci się wokół sądu w Tarnowskich Górach, właściwie jego wydziału, jakim jest sąd pracy. Krótko mówiąc jest tak: ekipa dobrej zmiany chce "reformować" sądownictwo. Wymyśliła więc, że m.in. w Tarnowskich Górach zlikwiduje sąd pracy właśnie i jeden z wydziałów, który mieści się w Piekarach Śląskich. I tu zaczyna się robić ciekawie, albowiem posłowie Dziuk Barbara i Polaczek Jerzy, zwany przez niektórych Jorgusiem, rzucili się sądu bronić, to znaczy zaczęli aktywnie uczestniczyć w czymś, co przy odrobinie dobrej woli, opozycjoniści mogliby nazwać konsultacjami społecznymi w sprawie reformy. Posłowie Barbara i Jerzy są przeciwni likwidacji (każdy z innego powodu, ale jednak). I teraz zaczyna się robić ciekawie. Wiemy ponad wszelką wątpliwość, że PiS, który rządzi, przywiązuje do konsultacji, woli ludu, opinii środowisk, czy jak komu tam wygodnie, tzw. szczególną uwagę. Szczególną w tym wypadku oznacza, że niewielka, by nie rzec żadną. I teraz, jeśli w parlamencie naszym dojdzie do głosowania nad reformą w takim kształcie, jak teraz się ją "konsultuje", to pytanie za zdjęcie Macierewicza na maila w nagrodę: jak zagłosują nasze orły parlamentaryzmu. Będą przeciw? Nie chcę prorokować, ale przypowieść o wielbłądzie i igielnym uchu jest tu adekwatna.

Bardzo chciałbym raz nie pisać o naszej pani poseł Dziuk. Ale nie mogę, bo się sama prosi. Oto opublikowała na facebooku wpis, że w Tarnowskich Górach nie ma fontanny, okraszony oczywiście własnym zdjęciem. Lans, który pani Dziuk na fejsie prowadzi bezustannie i w stężeniu zabójczym bez mała, udał sie tym razem średnio. Policzyłem bowiem tak na chybcika, i znalazłem w Tarnowskich Górach cztery fontanny. Cóż, każdy ma słabsze dni, na pocieszenie pani poseł napiszę tylko tyle, że sam kiedyś obwieściłem światu o istnieniu po dzień dzisiejszy hazielka w parku miejskim, który został zburzony lata, lata temu. Tak, że Pani Barbaro, niechaj się Pani nie lęka, ludzką rzeczą jest błądzić.

No, i gwoli rzetelności, wpisu o fontannach już nie znalazłem, wykasowany. To się nazywa szybkość działania.


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.