Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

18.11.2019

Coś mi tu nie gra

Im starszy jestem, tym mniej ten cały świat rozumiem. A już w ogóle nie rozumiem świata w pojęciu tzw. dobrej zmiany. Jest mi tak obcy, jak tylko obcy powinien być obcy. Stuprocentowo obcy.

Pani była Szydło Beata, przywitała się gdzieś w Gdańsku nie z tym panem, z którym premier witać się powinien. Dziennikarze o tym napisali. I dobrze, bo jednak premier to premier, jaki by nie był, powinien uważać, komu rękę ściska. No i się zaczęło. Obecny premier Morawiecki Mateusz, metodą huzia na Józia, „jedzie” po dziennikarzach, że niepotrzebnie o tym pisali i takie tam. Rozumiecie paranoję? Szydło się witała, a dziennikarze dostają werbalne omłoty od premiera. Coś tu jest nie richtig. Toż to zupełnie tak, jakby ktoś chciał karać posłańca za to, że przynosi złe wieści.

Jeśli już mowa o tzw. dobrej zmianie i jej najwybitniejszych przedstawicielach, to cofnę się o tydzień lub dwa do mianowania kandydatów na sędziów Trybunału Kostytucyjnego, czy też raczej tego, co w jego miejsce funkcjonuje. Otóż przodująca siła narodu, wbrew kwikowi lewactwa i innych antypolskich, acz polskojęzycznych szczujni, wyłoniła ze swych zasobów osób o nieposzlakowanej opinii ich troje, w tym niejaką panią Duch-Chojnę, która z całej tej trójki, że tak powiem, najłatwiejsza była do przełknięcia. Najłatwiejsza nie znaczy jednak, że dla wszystkich. Oto widać pani Duch-Chojna była jednak niestrawna, bo ją najwyższe władze partyjne z grona trojga kandydatów, że tak powiem, wydalili. A kogoż zostawili? Ano, świętych swoich największych. Ma katolicki kościół swoich świętych Piotra i Pawła, ma i PiS świętych swoich, Piotrowicz i Pawłowicz zwanych. Trzeba ich było wyróżnić, jako że ani jeden (nie wybrali go, niewdzięcznicy), ani druga (w wyborach nie startowała), w poselskich ławach nie zasiedli, trzeba ich było jakoś wynagrodzić. No to znalazła się nagroda.

Dość już o tym. Co dalej? Ano czekamy. Póki co marszałek Senatu nie po myśli jest, a i w samym łonie przodującej siły narodu cosik trzeszczy. Poczekamy, czy to naoliwią, czy też trzeszczeć będzie dalej, tak długo, aż, za przeproszeniem, pierdyknie raz a dobrze.


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.