Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

28.11.2017

Dysonans poznawczy, czyli o co chodzi z tymi niedzielami?

Rząd, nie bójmy się tej nazwy, tysiąclecia znów strzyknął kasą w stronę arcykapłana Rydzyka i jego interesu, co sam arcykapłan skomentował, że dwieście tysięcy to nie za dużo. Trudno mu się dziwić, bowiem będąc dobrym waflem rządzących, a więc dysponujących kasą, ksiądz Rydzyk przywykł do znacznie większych danin. Narzekający wyraził także zadowolenie z tego, że rządowi dobrze idzie z zamykaniem sklepów w niedziele, bo przeca w niedzielę to trzeba iść do kościoła, a nie włóczyć się po marketach.

Jeśli idzie o niedziele i sklepy, to czegoś tu nie rozumiem. Logika zakazu wydaje mi się dość pokrętna, bo po mojemu gdzie jak gdzie, ale u nas, w Najjaśniejszej, problemu tego być nie powinno. I to z przyczyn, że tak powiem, zasadniczych. Ale po kolei.

Co i rusz rządzący powołują się na to, że zdecydowana większość mieszkańców naszego kraju to osoby wierzące, a większość tej większości jest w dodatku praktykująca. Skoro tak jest, to osoby te powinny niedziele poświęcać Bogu i rodzinie, jak to powiedział jeden z polityków, który tłumaczył zamysł zamknięcia sklepów w niedziele, a nie szlajać się po sklepach, bo to w rzeczy samej grzech. Tym zaś wierząca i praktykująca większość gardzi i robi wszystko, by go unikać. Wierzący i praktykujący w niedzielę idą na sumę, potem w domach i jedzą rosół, rolady i kluski z modrą kapustą, a jeszcze później, w drodze na nieszpory, idą grzecznie za rączkę (dzieci z przodu, bo trza je mieć na oku, coby nie zgobiły) na spacer do parku i chwalą łąki umajone.

Wniosek z tego jest taki, że pasaże galerii i handlowych centrów zaludniają osoby należące do niewierzącej i niepraktykującej mniejszości. Żaden bowiem wierzący za nic nie da się w niedzielę wyciągnąć do Silesii, innej Plejady czy tam Agory.  Pytanie jest tylko takie: czemu w galeriach są takie tłumy, skoro to mniejszość? Fakt, jest nas 38 (chyba) milionów, więc to coś tłumaczy, ale i tak... O ile dobrze kombinuję, to nawet bez zakazu megasklepy powinny w naszym pięknym kraju świecić w niedziele pustkami od samego początku, bo któż tam będzie zaglądał w te dni? 

Opróżnianie ich ustawą beknie się natomiast kwaśną czkawką tym, którzy tam pracują, bo stracą na zarobkach. Dlatego też sądzę, że wysiłki powinny iść w trochę inną stronę, mianowicie w stronę zapewnienia pracownikom godziwej płacy za pracę w niedziele. Tylko tyle i aż tyle.

I jeszcze jedna sprawa. W Katowicach grupa patryjotycznej (sic!) młodzieży stała sobie grzecznie i trzymała w rękach szubienice z powieszonymi na nich zdjęciami polityków opozycji. I władze nasze z policją włącznie, całe to prawicowe, narodowe i prawilne towarzystwo nie widzi problemu. A ja mam tylko pytanie, jakiż to jazgot by się zrobił, gdyby tak opozycjoniści powiesili na szubienicach portrety polityków rządzącej ekipy. Na szczęście nie powiesili... 


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.