Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

12.03.2018

Kabarecik

Pytał mnie kolega, czy wybieram się na przedstawienie kabaretu, który niebawem ma (lub miał, bo nie wiem, czy jeszcze jest przed, czy może już po) wystąpić w Tarnowskich Górach. Odrzekłem, że nie, bo ostatnio powodów do śmiechu mam do koloru, do wyboru. Poza tym za występ kabaretu musiałbym słono zapłacić, a tu mam go za darmo.

Życie w naszym jakże przez historię doświadczonym kraju przypomina kabaret. Pointa goni pointę, wic leci za wicem, rozmaici dowcipnisie prześcigają się w tym, by rozbawić publiczność do łez. Weźmy sobie dla przykładu takiego pana Dudę Andrzeja. Mąż ów, znany z tego, że podpisuje wszystko, jak leci i nawet jeśli czegoś nie podpisze, to i tak w końcu zdanie zmieni, bo jest przecież niezłomny (sam o sobie tak powiedział). Oto więc Duda Andrzej powiedział był niedawno dziennikarzowi, że źle się stało, że zmiany w ustawie o IPN-ie uchwalono teraz i w tym kształcie. Parsknąłem niepohamowanym śmiechem, bo tom zupełnie tak, jakby ktoś walił się po głowie młotkiem i narzekał, że boli. Kto bowiem, jak nie Duda Andrzej, zwany też Długopisem, podpisał ustawę, która weszła w życie? 

Autorem kolejnego dowcipu jet były minister Macierewicz Antoni, a sam skecz został wygłoszony w którejś telewizji, gdzie exminister zwany przez sobie nieżyczliwych Antkiem-policmajstrem, wygłosił poważnym, pełnym troski o losy narodu głosem mądrość taką, że samolot transportowy, rosyjski, który podchodził do lądowania w Smoleńsku przed naszym Tu154 m, leciał tam specjalnie po to, by kontrolerzy rosyjscy przećwiczyli na nim sprowadzenie naszego samolotu na zgubę. Tak właściwie, to źle mówię, bo tu się nawet nie uśmiałem. Bardziej ręce mi opadły i nogi się pode mną ugięły, bo po sztucznej mgle, elektromagnesie, wybuchu bomby próżniowej, termobarycznej, po eksplozji na skrzydle, potem na skrzydle i w kadłubie, potem bodaj jeszcze w prezydenckiej salonce, jest to kolejna uwagi warta teoria, jaką w świat puszcza były minister. 

Kolejna rzecz, która mnie ubawiła setnie, to decyzja premiera Morawieckiego Mateusza o odwołaniu dla oszczędności iluś tam ministrów. Świetne to i odżywcze jakie! Budżet odetchnie, ludzie pomyślą, jaki to ten premier oszczędny i w ogóle, więc od razu będzie lepiej. Tymczasem zestawmy sobie gest Morawieckiego z niedawnymi premiami... Noż przeca sama radość.

Tak więc śmieję się i odpoczywam w poczuciu tego, że jestem w dobrych rękach. I nic mi więcej nie trzeba. Po prostu relaks i uśmiech. Fajny ten kraj jest....


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.