Zdaniem Tarskiego - blog polityczny

15.12.2017

Palec senatorów

Dwaj śląscy senatorowie pokazali, gdzie mają wyborców, którzy na nich głosowali. Obaj panowie, reprezentujący podczas wyborów barwy Platformy Obywatelskiej, przenieśli się do PiS-u. A wyborcy, którzy na nich głosowali? Cóż, najwyraźniej panowie senatorowie mają ich tam, gdzie jasność nie dochodzi.

Misiołek Andrzej i Piechota Leszek, wybrani zostali odpowiednio w okręgach katowickim i chorzowsko-piekarsko-rudzkim. I, powiedzmy to jasno, wybrani zostali nie dlatego, że jeden jest Misiołkiem, a drugi Piechotą, ale dlatego, że reprezentowali PO. Wyborcy tamtejsi nie mieli zresztą zbyt wielu możliwości. Próba głosowania na innych kandydatów, czy to z lokalnego, śląskiego komitetu, czy z komitetu Kukiz ileśtam, skończyłoby się zwycięstwem PiS-owców. Tych zaś sobie wyborcy widać nie bardzo życzyli, bo gdyby tak było, to by pewnie ich wybrali. Tymczasem senatorowie najwyraźniej ulegli czarowi amanta z Żoliborza, uwierzyli w dobrą zmianę i parę innych rzeczy i postanowili wypiąć się na wyborców i przepisać się do najbardziej postępowego klubu pod Słońcem (oczywiście Słońcem Narodu).

Jasne, rzeknie ktoś, obowiązku wierności nie mają. Ale jest coś takiego, jak elementarna, ludzka przyzwoitość. Tej zaś najwyraźniej brakuje obu panom. Moja koleżanka, która na jednego z tych panów głosowała, mówi, że pan senator pokazał jej środkowy palec. Ma kobieta rację, z tym, że nie do końca. Moim zdaniem i ten pan, i jego kolega, pokazali znacznie więcej. Lepiej! Pokazali wyborcom jedyną rzecz, jaką mogli (byli w stanie, potrafili, chcieli, pozwolono im) pokazać, czyli tak zwanego wała zwanego też gestem Kozakiewicza. To dlatego, że obrazili się na posła Budkę Borysa, który PiS-u nie uwielbia i powiedział niemieckiej gazecie, że Unia Europejska powinna postawić polskiemu rządowi ultimatum i w ten sposób przywołać do porządku ekipę zmieniającą nasz kraj w nie wiadomo co. 

To ciekawe. Zauważyłem, że ekipie dobrej zmiany każdy, kto nie podziela ich entuzjazmu do rujnowania, chciałem powiedzieć, naprawiania Polski, kojarzy się ze zdrajcą, wrogiem, reakcjonistą i kim tam jeszcze. Próba krytyki rządzących to mowa nienawiści, a głos sprzeciwu to charchanie na Polskę. Trudno. Jednym wszystko kojarzy się z seksem, innym z tym, co kojarzy się PiS-owcom, ale jako się kiedyś rzekło, jedni lubią czekoladę, a inni gdy im nogi śmierdzą. Dlatego daj Boże zdrowie senatorowi Misiołkowi i jego koledze Piechocie. Już tam prezes sprowadzi ich do parteru i pokaże, że nie kopie się d...y, do której przymocowana jest ręka, która cię karmi. A koleżance, która jest wściekła na senatora, co to zrobił z niej balona, powiem, by się nie przejmowała. Najpewniej za dwa lata ten pan będzie sobie szukał innej pracy, bo już go raczej ludzie nie wybiorą, czego sobie i Wam życzę, Amen.


komentarze
„Gwarek” tygodnik lokalny ukazuje się w trzech powiatach - tarnogórskim, piekarskim i lublinieckim

Wydawca:
Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „GWAREK ŚLĄSKI”

Adres redakcji:
42-600 Tarnowskie Góry
ul. Bytomska 3
Tel. 32-285-26-61, 32-285-27-16
fax 32-285-37-03
Poinformuj Gwarka

Przeczytałem i akceptuję Regulamin serwisu internetowego gwarek.com.pl

 

Administratorem danych osobowych jest Wydawnicza Spółdzielnia Pracy "Gwarek Śląski" z siedzibą w Tarnowskich Górach (42-600) przy ul. Bytomskiej 3. Dane nie będą udostępniane podmiotom innym niż upoważnione na podstawie przepisów prawa lub objęte Twoją zgodą. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do obsługi usług, realizacji zamówienia, marketingu usług własnych administratora danych oraz do rejestracji konta użytkownika w serwisie internetowym GWAREK.COM.PL. W każdym czasie masz prawo do wglądu i poprawiania swoich danych osobowych oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych.