Zamknij
REKLAMA

Piłkarski skandal, czy kaprysy drużyn? Sprawa trafi do sądu

15:09, 08.07.2020 | .
Skomentuj Fot. Archiwum gazety
REKLAMA

Zapowiadało się piłkarskie święto, zamiast tego są wzajemne pretensje i żal. W finałowym meczu Pucharu Polski na szczeblu bytomskiego podokręgu Gwarek Tarnowskie Góry miał zmierzyć się z Szombierkami Bytom. Do pojedynku nie doszło. Sprawa ma mieć finał w sądzie.

Tarnogórski klub nazywa okoliczności pucharowego pojedynku skandalem i mówi o niekompetencji. Stoi na stanowisku, że mecz miał odbyć się 11 lipca. Dlatego sztab szkoleniowy Gwarka tak zaplanował urlopy zawodników, żeby po powrocie mieć zapas czasu i do spotkania odpowiednio się przygotować. Klub powołuje się na pismo z podokręgu z 20 czerwca, które dotyczyło właśnie terminu lipcowego terminu. Finał podokręgu, wedle przepisów, musiał odbyć się najpóźniej 15 lipca. 

Tymczasem wieczorem, 26 czerwca klub otrzymał kolejne pismo z podokręgu. Tym razem z nakazem rozegrania finałowego meczu Pucharu Polski za 4 dni czyli 30 czerwca. W tak krótkim terminie Gwarek nie był w stanie uzbierać nawet 11 zawodników, nie wspominając o ich przygotowaniu.

Klub zabiegał o zmianę terminu, ale bezskutecznie. Gwarek nie pojechał na mecz, co teoretycznie oznacza, że walkowerem wygrały Szombierki. Decyzja o wyniku spotkania zostanie podjęta przez komisję ds. rozgrywek Podokręg Bytom. 

Sportowy proces?

Zbulwersowany okolicznościami prezes Gwarka Krzysztof Kostka zapowiada, że sprawa będzie miała swoje konsekwencje. – Zasięgnęliśmy opinii prawników. Sprawa trafi do sądu. Będziemy domagać się od zarządu Podokręgu Bytom zadośćuczynienia za pozbawienie nas możliwości dalszej gry w Pucharze Polski. Za wygrany finał wojewódzki nagroda wynosi 40 tys. zł. Przez nagłe przełożenie meczu z Szombierkami nie mieliśmy szansy brać udziału w kolejnych etapach – mówi. 

Prezes Kostka podkreśla, że Gwarek proponował rozegranie meczu najpierw po rundzie jesiennej, a potem w pierwszej połowie czerwca: w kilku terminach. Ze strony Szombierek nie było zainteresowania. – Szombierki prowadzą intensywne treningi dłużej od nas, bo w czerwcu grały o baraż do III ligi. Dlatego nalegały na 30 czerwca, bo do meczu podchodziły z marszu. U nas część zawodników była wtedy na urlopach, część dzień wcześniej uczestniczyła w pierwszym treningu po powrocie. Ostra gra 30 czerwca groziła im kontuzjami, co mogło mieć przełożenie na cały sezon. Odpowiadamy przed kibicami i sponsorami – dodaje. 

Bez kompromisów 

Inną wersję zdarzeń przedstawia prezes Podokręgu Bytom Tomasz Wyszyński. Jego zdaniem kluby nie umiały się porozumieć w sprawie terminu i to jest przyczyną zamieszania. Jedyną winą władz podokręgu było to, że zamiast kategorycznie narzucić termin, do którego drużyny musiałyby się dostosować, próbowały obu zespołom iść na rękę. – Termin 30 czerwca ustalaliśmy pod koniec maja wspólnie z prezesami. Data wydawała się dogodna, bo z końcem miesiąca wielu zawodnikom kończyły się kontrakty, uprawnienia, ubezpieczenia, karty amatora. Potem Gwarek stwierdził, że w czerwcu piłkarze mają urlopy i zaproponował, że ustalą z Szombierkami inną datę – zaznacza. Tyle, że bytomianom proponowane przez Gwarek czerwcowe terminy nie pasowały, bo grali baraż o awans do III ligi i traktowały go priorytetowo. Zamiast meczu pucharowego wolały rozgrywać sparingi.

 Prezes Wyszyński przypomina, że władze podokręgu próbowały doprowadzić do porozumienia i zorganizowały 26 czerwca spotkanie z udziałem prezesów obu klubów. Ale Szombierki na żaden lipcowy termin zgodzić się nie chciały, uzasadniając to końcem współpracy z częścią zawodników, remontem obiektu i szybkim rozpoczęciem nowego sezonu w IV lidze. Z kolei Gwarek nie chciał grać 30 czerwca. Efekt jest taki, że meczu nie było. – Szkoda, bo spotkanie III-ligowca z pretendentem do III-ligi zapowiadało się ciekawie. Co prawda bez udziału publiczności, ale zastanawialiśmy się nad transmisją on-line – komentuje. Dodaje, że władze podokręgu do krytyki są przyzwyczajone. – Zrzeszamy 52 kluby, trudno zadowolić wszystkie. Jeśli Gwarek chce nas pozywać, trudno. Gdyby postawiali na swoim i mecz odbyłby się w lipcu, pewnie zrobiłyby to Szombierki. Termin był znany od końca maja i to kluby nie umiały się porozumieć – podkreśla.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

TgTg

2 0

Bytom nagrodził Bytom jak to w Polsce 16:02, 08.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA