Zamknij
REKLAMA

Wypalanie traw użyźnia ziemię? Mit nadal krąży i ma się dobrze

15:59, 03.04.2021 | W.H
Skomentuj Fot. OSP Brynica
REKLAMA

Tylko podczas jednego weekendu straż pożarna w powiecie tarnogórskim trzy razy była wzywana do pożarów traw.

W Kaletach przy ulicy Gawlika trawa paliła się na posesji. Przy ulicy Brynickiej w Żyglinie pożar pojawił się w lesie. W obu przypadkach ogień udało się opanować, ale w Żyglinie spłonęło 0,6 arów. Najbardziej prawdopodobną przyczyną pożarów było zaprószenie ognia.

– Marzec i kwiecień to miesiące, w których bardzo często dochodzi do pożarów. Warunki atmosferyczne są bardzo zmienne i nawet jeśli pada deszcz, to zalegająca z poprzedniego roku trawa jest bardzo sucha. Dopiero pojawienie się świeżej roślinności oraz sprzyjająca jej nawodnieniu pogoda, uspokoi sytuację – mówi Wojciech Kubica, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Świerklaniec.

Zalegająca ściółka, czy to w lesie, czy na łąkach oraz trawnikach jest sucha, ale nie zapali się bez pomocy człowieka. Wypalanie traw to problem, z którym strażacy zmagają się co roku i choć rośnie świadomość społeczna w tej kwestii, to jednak nadal są ludzie, którzy myślą, że to sposób na użyźnienie ziemi. To mit, ponieważ taki pożar prowadzi do nieodwracalnych i niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym – ziemia wyjaławia się oraz zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych. Do tego do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.

Tereny upraw rolniczych i leśnych dość często ze sobą sąsiadują, a czasami wręcz się przenikają. Ogień z nieużytków niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany, które po pożarze odradzają się przez wiele dziesiątek lat. Giną również zwierzęta, a podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia. Powoduje ponadto zmniejszenie widoczności na drogach, co może prowadzić do kolizji i wypadków drogowych.

Wypalanie traw jest jednocześnie niebezpieczne, jak i niedozwolone. Za spowodowanie pożaru, w którym zagrożone zostanie życie lub zdrowie ludzkie, można trafić do więzienia na okres nawet do 10 lat.

Świadomość problemu rośnie, ale nie sprawia, że problem całkowicie znika. Jak dodaje Kubica, tylko na terenie lasów państwowych w pobliskim Wymysłowie, każdego roku dochodzi do około 30 pożarów spowodowanych wypalaniem traw. Dlatego warto pamiętać, że przed pożarami nie tylko uchroni padający od czasu do czasu deszcz, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek.

[ZT]30515[/ZT]

 

(W.H)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

rokiroki

3 0

Ale kleszczy nie bylo ! . Moze kontrolowane wypalanie ? . I co gorsze ? 06:31, 04.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SikawkowySikawkowy

2 1

Patrz Brazylia-dorzecze Amazoni i jeszcze jakies pytania? 12:45, 04.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rokiroki

1 0

To nie jest karczowanie drzew tylko trawa . 11:24, 07.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMARowerki i zabawki ogrodowe - zobacz ceny
0%