Zamknij
REKLAMA

Tarnowskie Góry. Dziecko trzymano na łańcuchu, zamykano w piwnicy

20:47, 14.07.2021 | J.M
Skomentuj Babcia przyznała się, że przypina łańcuchem wnuczkę. Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay
REKLAMA

Dziewczynka była bita, przypinana łańcuchem, zamykana w piwnicy. Prokuratura oskarżyła ojca o znęcanie się nad córką. Nawet nie doszło do pierwszej rozprawy. Sąd w Tarnowskich Górach umorzył sprawę.

W sierpniu ubiegłego roku do ośrodka pomocy społecznej w jednej z miejscowości w powiecie tarnogórskim trafiło anonimowe zgłoszenie dotyczące znęcania się nad 6-letnią dziewczynką. Dowodem było nagranie, na którym widać, jak starsza kobieta bije dziecko. 

Niepełnosprawną dziewczynką, cierpiącą na alkoholowy zespół płodowy (FAS), miał opiekować się ojciec, który otrzymywał świadczenie pielęgnacyjne. Matka została pozbawiona praw rodzicielskich. Ponieważ jednak mężczyzna dorabiał, większą część dnia był nieobecny w domu, a dziecko pozostawiał pod opieką swojej matki, kobiety w podeszłym wieku i chorej na schizofrenię. Ta nie radziła sobie z wnuczką i biła ją, co nagrano i dołączono do zgłoszenia.

Pracownice opieki społecznej pojechały do domu dziewczynki. Na płocie i bramie posesji był zamontowany drut kolczasty, natomiast przy poręczy schodów łańcuch spięty kłódką. Nie zastano ojca, była obecna babcia, która przyznała, że przypina łańcuchem wnuczkę, by nie uciekała.

Po kilkunastu dniach dziecko, decyzją Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, zostało umieszczone w rodzinie zastępczej. Tam dziewczynka opowiadała, że za ucieczki z domu była  zamykana w ciemnej piwnicy, przypinana łańcuchem, bita pasem.

Ojciec w trakcie przesłuchania potwierdził, że wielokrotnie, gdy szedł do pracy, zostawiał dziecko pod opieką swojej matki. Dziewczynka miała uciekać i stąd drut kolczasty na płocie i inne środki, które miały zapobiec jej ucieczkom na sąsiednie posesje i ruchliwą ulicę. O tym, że mężczyzna miał problemy z wychowywaniem dziecka, może świadczyć to, że w przeszłości ograniczano mu władzę rodzicielską, a córka była dwukrotnie umieszczana w rodzinie zastępczej.

Prokuratura oskarżyła ojca o znęcanie się nad córką, zarzucając mu, że zaniedbywał ją, pozostawiając bez właściwej opieki, bił ją pasem, zamykał w piwnicy, a co najmniej trzykrotnie, opuszczając dom, przypiął ją łańcuchem do łóżka.

Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, a ten w ubiegłym tygodniu umorzył sprawę. Uznał, że sposób sprawowania opieki nie był właściwy, ale oskarżony nie popełnił przestępstwa. Zdaniem sędziego z dowodów wynika, że przemoc wobec dziecka stosowała babcia dziewczynki. Odnosząc się do przypinania dziecka łańcuchem, sąd stwierdził, że "co prawda nie w powołanej formie, jednak ograniczenie wolności dziecka stanowi jeden z elementów wykonywania władzy rodzicielskiej". Natomiast dziewczynka odnosiła się do ojca ciepło, przytulała się, była uśmiechnięta. Tym samym uznano, że oskarżony dobrze wywiązywał się z obowiązków ojcowskich.

– Według opinii psychologa to dziecko przejawia lepkość emocjonalną nawet w stosunku do osób, które mogą je krzywdzić. Ma deficyt intelektualny i myśli, że zachowując się w taki sposób, uniknie skrzywdzenia w przyszłości. Natomiast bardziej obszerny materiał dowodowy, z którego wynika, że i babcia, i ojciec stosowali przemoc, jest w aktach sprawy, która toczyła się przed sądem rodzinnym. Zgłosiłam wniosek dowodowy o załączenie tych akt do sprawy karnej, ale sąd go pominął – mówi prokurator Magdalena Lewandowska-Smerd. Tarnogórska prokuratura nie zgadza się ze stanowiskiem sądu i składa zażalenie na umorzenie sprawy.

W ubiegłym tygodniu zapadło także orzeczenie w sądzie rodzinnym, na mocy którego dziecko wróciło do ojca. – W czwartek sąd uchylił swoje wcześniejsze postanowienie i teraz jedynie ograniczył władzę rodzicielską ojcu, ustanawiając nadzór kuratora i zobowiązując do współpracy z asystentem rodziny – mówi prokurator.

[ZT]29776[/ZT]

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

AdiAdi

19 0

Sędzia prowadzący sprawę też był chyba tak traktowany więc dla niego to norma. Żal dziecka 10:30, 15.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Typowo Typowo

7 9

Katolickie wychowywanie dzieci! 14:14, 15.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RolnikRolnik

5 0

Patologia na,, szczytach dna,, 15:53, 15.07.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Brzoza Brzoza

2 0

Kojarzę ta rodzinkę pochodzi z Ziemięcice i tam kto mieszka to też wie okim to napisane 16:37, 15.07.2021


gośćgość

4 2

Kto miał do czynienia z takim dzieckiem, zdaje sobie sprawę jak trudna jest opieka nad nim. Natomiast ojciec, który chodzi do pracy, mając na głowie chore dziecko i chorą matkę nie ma łatwego życia. To właśnie jemu powinna zostac przydzielona stała opieka nad chorymi osobami w domu, po to by zapewnić im bezpieczeństwo a dziecko przysposobić do życia w rodzinie. 16:48, 15.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

adi , typowo , rolniadi , typowo , rolni

1 4

Najchetniej to tu sie czyta wypowiedzi takich ekspertow jak Wy , którzy nie mają pojęcia w temacie . Sprawa niełatwa , a najłatwiej krytykować nie mając pojęcia w gazecie za darmo , bo to nic nie kosztuje . 18:48, 15.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%