Zamknij
REKLAMA

Lotnisko Pyrzowice. Reklamówka z napisem bomba, pasażer chciał się zemścić

09:52, 01.07.2022 | esp
Skomentuj Daks nie wywąchał żadnych urządzeń ani materiałów wybuchowych. Fot. Archiwum SG
REKLAMA

Reklamówka z napisem „bomba” postawiła na równe nogi strażników granicznych na lotnisku w Pyrzowicach.

Straż Graniczna dostała alarmująca wiadomość, że w części krytycznej strefy zastrzeżonej terminalu B ktoś zostawił reklamówkę z napisem „bomba”.

Znalezisko sprawdzili przewodnik z psem służbowym o specjalności do wyszukiwania materiałów wybuchowych i broni. Daks nie wywąchał jednak żadnych urządzeń ani materiałów wybuchowych.

Okazało się, że w reklamówce są 4 kartony papierosów i 0,5 litra alkoholu.

Nagrania monitoringu

Przejrzenie monitoringu pozwoliło ustalić, kto zostawił reklamówkę na lotnisku. Pracownica lotniskowego punktu handlowego rozpoznała na nagraniu pasażera, który robił zakupy, a potem zostawił feralną reklamówkę.

Na terminalu A odnaleziono właściciela reklamówki. Okazał się nim 28-letni Polak. Mężczyzna oświadczył, że pozostawił plastikową torebkę z zakupami i specjalnie napisał na nim słowo „bomba”, ponieważ obwiniał obsługę linii lotniczej o to, że nie wpuściła go na pokład samolotu lecącego do Niemiec.

Akcja z bombową reklamówką miała być formą zemsty. Teraz 28-latkiem zajmie się prokuratura.

Fot. Archiwum SG

Żart z bombą

Na tym nie koniec – inny pasażer, 42-letni Polak, w trakcie kontroli bezpieczeństwa zażartował, że ma bombę.

W bagażu nic nie znaleziono, ale głupi żart skończył się dla mężczyzny 500-złotowym mandatem. Nie wpuszczono go też na pokład samolotu, którym miał odlecieć do Oslo w Norwegii.

[ZT]36797[/ZT]

 

(esp)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%