Zamknij

Z Gwarka Tarnowskie Góry odchodzi młodzież. Z braku boiska do treningu

12:18, 20.06.2020 | A.J
Skomentuj W czasie wizyty premiera Morawieckiego dzieci miały okazję potrenować na boisku głównym. fot. Alicja Jurasz
REKLAMA

Jakie znaczenie dla szkolenia dzieci i młodzieży ma pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, jak jego brak przekłada się na ambicje kibiców względem trzecioligowego Gwarka i dlaczego Tarnowskie Góry zostają w tyle za Radzionkowem czy Bytomiem? Na pytania odpowiada Bartłomiej Cymerys, trener asystent pierwszej drużyny TS Gwarek Tarnowskie Góry, koordynator  ds. szkolenia w grupach młodzieżowych (2016-2019).

– Dlaczego pełnowymiarowe boisko jest tak ważne - w kontekście szkolenia młodzieży i ambicji związanych z drużyną grającą w III lidze? 

– Pełnowymiarowe boisko o sztucznej nawierzchni jest gwarantem, iż piłkę nożną można na nim uprawiać cały rok, bez względu na warunki atmosferyczne. Dzięki oświetleniu treningi mogą być prowadzone po zmroku. Tarnowskie Góry takiego boiska nie posiadają. Są jedynym miastem w III lidze, w którym macierzysty klub nie może trenować cały rok. Pierwsza drużyna zimą wynajmuje boisko w Piekarach Śląskich, za które płaci na przestrzeni roku duże pieniądze. Jako trenerzy nie jesteśmy w stanie przygotować zespołu do rywalizacji z drużynami z Chorzowa, Bytomia, Zielonej Góry, Wrocławia, jeśli trenujemy na orlikach. Na starcie jesteśmy w gorszej sytuacji. Inne drużyny mają dostęp do pełnowymiarowego boiska siedem razy w tygodniu, my zimą trenujemy raz – jeśli znajdzie się dla nas termin w Piekarach Śląskich.

– Urzędnicy odpowiadają, że nie brakuje w mieście orlików. Czy te obiekty nie mogą sprostać wymaganiom w szkoleniach i treningach?

– Orliki spełniają wymagania szkoleniowe dla zawodników poniżej 10. roku życia. I to przy założeniu, że grupy treningowe mają mniej niż 16 osób, a w tarnogórskich klubach chętnych dzieci do trenowania jest zdecydowanie więcej. Później niezbędne jest trenowanie na większych boiskach. Nie da się wyszkolić pianisty, jeśli będzie ćwiczył na keyboardzie, a jedynie podczas koncertu będzie miał dostęp do fortepianu. Trenowanie na orliku, a gra na dużym boisku to dwa inne sporty – choć dla zwykłego kibica większej różnicy nie ma. Duże boisko to większa przestrzeń i dystans do pokonania przez zawodnika. Jeśli my, trenerzy, nie nauczymy chłopców w wieku 11-14 lat podstawowych zasad taktyki, to potem będzie za późno. Dodatkowo zimą orliki nie są u nas odśnieżane. 

– Był pan odpowiedzialny za organizację boisk dla dzieci i młodzieży szkolących się w Gwarku. Z jakimi trudnościami się to wiązało?

– Największa trudność to infrastruktura, a dokładnie to jej brak. Tworząc cotygodniowe harmonogramy treningowe zdarzało się, że musiałem dzielić orliki na pół, żeby trenowały tam dwie drużyny. To jest nie do pomyślenia w największych klubach w Chorzowie, Bytomiu, czy Zabrzu. Boisko boczne na stadionie Gwarka, nie spełnia wymogów bezpieczeństwa, a zdarza się, że tam trenują jednocześnie dwie lub trzy 15-osobowe grupy treningowe. Mamy za mało boisk. Pamiętajmy, że w Tarnowskich Górach są też inne kluby, szkółki piłkarskie i borykają się z tymi samymi problemami. 

– Czy można powiedzieć, że z biegiem lat tracicie wielu dobrze rokujących młodych zawodników, którzy wybierają kluby z lepszą infrastrukturą?

– Na przestrzeni trzech lat, kiedy w Gwarku pełniłem funkcję koordynatora ds. szkolenia w grupach młodzieżowych, z klubu uciekło blisko 30 chłopców. Powody były dwa. Pierwszy to infrastruktura - chłopcy, którzy zamienili Gwarek na Polonię Bytom, Górnik Zabrze, Ruch Radzionków, Gwarek Zabrze, Stadion Śląski Chorzów mają dostęp codziennie do pełnowymiarowego boiska o dobrej jakości. Drugi to możliwość łączenia edukacji z treningami, czyli uczęszczanie do klas sportowych w szkołach. Chłopiec w Gwarku trenuje popołudniami 3 razy w tygodniu - chłopiec w Polonii Bytom trenuje co najmniej pięć razy tygodniowo w ramach lekcji wychowania fizycznego. W skali miesiąca młody tarnogórzanin trenuje o 8 razy mniej, w skali półrocza o 50 razy mniej, w skali roku o 100 razy mniej. Więc jakie warunki do rozwoju stwarzamy, jeśli chłopiec z Tarnowskich Gór w gorszych warunkach do treningu, w 2020 roku odbędzie miał sto jednostek treningowych mniej niż chłopak z Bytomia?

– Rozumiem, że Gwarek wykorzystuje boczne boisko treningowe, ale obiekt jest w fatalnym stanie? 

– Sama płyta boiska jest w opłakanym stanie. Zawodnicy pierwszej drużyny wychodząc na to boisko, mówią, że idą trenować na parking. Boisko jest nierówne, murawa jest dziurawa. Drużyny, które przyjeżdżają grać do Tarnowskich Gór śmieją się z nas i dziwią się, że tu prowadzimy szkolenie. Budowa boiska pełnowymiarowego ze sztuczną nawierzchnią musi ruszyć jak najszybciej, inaczej nie będziemy gonić naszych rywali - to oni będą nam coraz szybciej uciekać. Mam świadomość, jakie piętno odciśnie na samorządach pandemia, ale chcąc dać możliwość rozwoju i realizacji marzeń młodym tarnogórzanom – musimy wspólnie z miastem coś z tym zrobić. Liczymy mocno na pomoc samorządu.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

PytPyt

5 0

Gdzie te posły z TG jak zwykle nic nie robią ale chcą by na,nich głosować by wygodnie żyć 15:15, 20.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dopisuarusielejedopisuarusieleje

4 3

Mateusz nie obiecal wam boiska ?Tczekajcie moze farosz to zrobi! 15:48, 20.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SceptykSceptyk

2 0

Te porownania do Zabrza czy Chorzowa troche odwazne... Ale moze zacznijmy od pytania kiedy Gwarek zmieni formę prawna na sportowa spolke akcyjna? Pytanie w konteście planów gry o klase czy dwie wyżej Fajnie ze dostrzegacie inne sporty wiec srodki miasta w miare proporcjonalnie winny byc rozdzielane na rozne dziedziny Boisko boczne = kilka milionow Reszta sportow -??? 11:31, 21.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rulezrulez

0 0

Oglądam z boku kilka drużyn, które mają grupy młodzieżowe, i zawsze najważniejsza jest pietwsza drużyna. Młodzi piłkarze najczęściej grają na boiskach bocznych, które sa w fatalnym stanie. Płyty boiska smakują tylko jak przychodzą podawać piłki pierwszej drużynie. Zastanówmy się również nad tym czy tylko boisko jest przyczyną, że młodzież odchodzi z klubów. 18:01, 21.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA