Zamknij

Po przeprowadzce do Tworoga wydała trzy książki i kończy pisanie czwartej

14:22, 04.04.2021 | aj
Skomentuj Fot. Archiwum prywatne
REKLAMA

Pierwszą książkę wydała rok temu, właśnie kończy pisanie czwartej. W krótkim czasie zdobyła grono oddanych czytelniczek, który wyczekują kolejnych tytułów. Pisarka Tola Charak od roku mieszka w Tworogu. Opowiada nam o ostatniej powieści, trudnych doświadczeniach i o tym, jak nie zgadzać się na bycie szarym człowiekiem.

Tola Charak (to pseudonim literacki) wspomina, że kiedy z mężem zobaczyli miejsce zaraz przy tworoskim lesie, wiedzieli, że chcą spędzić tu życie. Do domu wprowadzili się tuż przed wybuchem pandemii. Nowy adres okazał się inspirujący – to właśnie tutaj Tola Charak wydała trzy książki i właśnie kończy pisanie czwartej. 

Literatura kobieca wcale nie była jej pomysłem na życie. Tola Charak przez 17 lat pracowała jako trenerka biznesu. Jej szkolenia miały w sobie twórczy i autorski pierwiastek. Dbała, żeby były inne od pozostałych. Nie ukrywa, że nie wszystkim mogły się podobać.

– Albo się mnie kochało albo nienawidziło. Prowadziłam je w sposób niekonwencjonalny, starałam się  za każdym razem zaskakiwać uczestników. Jednak po dwóch latach cierpienia i choroby utraciłam pewność siebie, która jest niezbędna do wystąpień publicznych – mówi. 

Punktem granicznym, który wywrócił jej świat do góry nogami, była ciężka choroba – endometrioza. Jednym z pierwszych niepokojących sygnałów okazały się podwyższone markery nowotworowe, typowe dla tego schorzenia. Podejrzenie nowotworu było dla pisarki wstrząsem. Jej ojciec przez 10 lat zmagał się z rakiem i walkę przegrał. Nie był to jedyny przypadek w gronie bliskich. Kiedy okazało się, że to endometrioza przyszedł kolejny cios. Konieczne było usunięcie jajników i macicy. – Potem pojawiła się choroba zrostowa. Wszystko w moim brzuchu było pozlepiane i groziła mi niewydolność pokarmowa. Lekarze nie chcieli się podjąć operacji. Usiadłam i zaczęła pisać "Traumę". Traktowałam to jak spadek po sobie – wspomina. 

W lutym 2020 roku, tuż przed pandemią, trafiła na stół operacyjny. Wielogodzinna operacja z użyciem noża plazmowego umożliwiła jej życie bez bólu. 

W dniu jej urodzin w ręce pierwszych czytelniczek trafiła "Trauma. 12 opowiadań o nienormalności w normalnym życiu", której szkieletem były te dramatyczne przeżycia. Spotkała się z dużym odzewem i pozytywnym odbiorem. – Jak potwierdziły czytelniczki i recenzentka przy tej książce się płacze. Są w niej zawarte intensywne emocje, jest smutek, żal, ból psychiczny i fizyczny – mówi Tola Charak. Potem szybko powstał erotyk "Cielesność". Z perspektywy czasu uznaje, że wchodzenie w tak dużą intymność nie do końca jej odpowiada. 

Najnowsza powieść Toli Charak to "Spowiedź emerytki", opublikowana w wydawnictwie "Anagram", gdzie zaopiekowała się nią prezes Magdalena Koperska. Między składem książki a jej wydaniem sprzedało się przedpremierowo 390 egzemplarzy. W "Spowiedzi emerytki" również sięgnęła do osobistych przeżyć, inspiracją była jej mama.

– Mieszkałam u niej przez pewien okres, kiedy trwała budowa domu. Obcowałam z jej traumami. Dzień w dzień rano siadała przy stole, patrzyła w okno i wylewała z siebie żale całego życia. Postanowiłam napisać książkę o jej krzyku. Jej emocje, doświadczenia życiowe, stały się szkieletem dla tej powieści. Okazało się, że większość czytelniczek odnajduje w bohaterkach "Traumy" i "Spowiedzi emerytki" siebie, identyfikuje się z bohaterami – dodaje. 

Tola Charak przy pisaniu kolejnych powieści opiera się na własnych przeżyciach. To wywołuje kontrowersje. – Po "Traumie" wybuchła burza. W moim najbliższym otoczeniu były osoby, które mocno identyfikowały się z bohaterami. Były zbulwersowane. Tymczasem to fikcja literacka, nie biografia – podkreśla. 

Książki Toli Charak to literatura kobieca. Czytelniczki, bo to one dominują, są w różnym wieku, od 30. do 80. roku życia. Piszą do niej, zwierzają się. – Mam wrażenie, że książki potrafią otworzyć człowieka. Sporo pań mówi, że moje książki dały im wiele optymizmu, postawiły je do pionu, pomogły przetrwać – stwierdza. 

Pisarka kończy prace nad czwartą książką "Rozmowami zmarłych". Dla fanek może być zaskoczeniem, opiera się na dialogach, jest bardziej eksperymentalna od poprzednich. Pod koniec marca miała deadline, ale pracuje bardzo szybko, pisze około 20 stron dziennie. –  To miejsce, w którym teraz jestem jest po prostu idealne do tego, by pisać i pisać – dodaje. 

Na stronie internetowej patronite.pl można dołączyć do grona patronów i pomóc autorce w wydaniu kolejnych książek. Więcej informacji tutaj. 

[ZT]30494[/ZT]

 

(aj)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%