Zamknij
REKLAMA

Jestem Ślązaczką. Jestem Polką

13:16, 31.05.2021 | Sandra Marek
Skomentuj W 2019 r. Grzegorz Kulik (z lewej) otrzymał nagrodę Górnośląskiego Tacyta za popularyzację języka śląskiego, w tym z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi internetowych. Fot. Jarosław Myśliwski
REKLAMA

Dzisiaj, kiedy dużo mówi się o regionalizmie, kiedy on odżywa, kiedy staje się modny wśród młodych ludzi, osób mówiących po śląsku jest coraz mniej.

Oczywiście system państwa socjalistycznego dopomógł w wykorzenieniu tego języka z przestrzeni publicznej. Jestem jednak zdania, że dużo rozegrało się w domach. Jeżeli rodzice i dziadkowie godają ze sobą – do swoich dzieci i wnuków - oni też mają szansę nauczyć się gwary i będą jej uczyć następne pokolenia. A na fali tej odwilży, nowego oddechu w latach 90. wszyscy – nie tylko na Śląsku, ale w całej Polsce – zachłysnęli się tym, co progresywne w kulturze zachodniej. Gdzieś nam ta godka i tożsamość umknęły.

Na początku lat 90. nasza mowa – celowo nie będę używała słowa gwara lub język, ponieważ staram się być neutralna – zaczęła przymierać. Na szczęście przełom wieków to zmienił. Już w tej nowej rzeczywistości pojawiły się środowiska, które postanowiły wrócić do korzeni – szukać tożsamości. One zainicjowały to, że dzisiaj mamy sklepy, gdzie można kupić śląskie gadżety. Ich klientkami, klientami są w większości ludzie młodzi. Najczęściej nie godają po śląsku, jedynie używają pojedynczych słów jak: "Idę na hasiok" albo "Zjadłem taką dobrą klapsznitę". Oczywiście, wielu osobom może się to nie podobać, ale ja się cieszę z tego, że po to sięgają, że pamiętają. Język jest jednym z wyznaczników naszej tożsamości, ale nie tylko. Tożsamość to cały zespół cech i – język oczywiście jest jednym z nich, ale nie jedynym.

Urodziłam się na Śląsku, tutaj mieszkam i czuję się Ślązaczką. Jestem związana z moją małą ojczyzną, ale w żaden sposób nie przeszkadza mi to w byciu Polką. Zastanawia mnie sprawa manifestowania śląskości i polskości. Noszę je w sobie, ale nigdy nie miałam potrzeby ich przesadnego okazywania. Nie uważam też, że stoją w opozycji względem siebie. Tożsamość jest subiektywnym odczuciem każdego z nas. Nikt nie ma prawa narzucać nam poczucia przywiązania, możemy o nim dyskutować, rozmawiać, przekonywać się, ale jego kwestia powinna wypływać wyłącznie z naszej głowy i serca.

Artykuł jest publikowany w ramach projektu "Jeżech stond".

[WIDEO]325[/WIDEO]

 

(Sandra Marek)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

HanysHanys

6 1

BRAWO nie jestes sama !!! 16:25, 04.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%