Zamknij
REKLAMA

Tarnogórzanka Magdalena Wrodarczyk walczy o to, żeby znów chodzić

15:12, 08.01.2021 | aj
Skomentuj Fot. Archiwum prywatne
REKLAMA

Magdalena Wrodarczyk w sierpniu odniosła bardzo poważne obrażenia podczas wypadku samochodowego. Miała złamany kręgosłup i uszkodzony rdzeń kręgowy. Teraz walczy o powrót do sprawności i o to, żeby mogła samodzielnie chodzić. Ratunkiem jest nowoczesna i kosztowna rehabilitacja.

 "Nazywam się Magda Wrodarczyk i od 5 lat jestem szczęśliwą żoną oraz mamą cudownej 4-letniej Poli. Do tej pory nasze życie było bardzo spokojne, mieliśmy zdrową córeczkę, my również byliście w pełni sił! Czego chcieć więcej? Niestety, ten rok dla wielu z nas nie był łaskawy... ale dla nas stał się koszmarem. 16 sierpnia wracając z wakacji ulegliśmy wypadkowi samochodowemu, wskutek którego złamałam kręgosłup oraz uszkodziłam rdzeń kręgowy. W Szczecinie przeszłam operację kręgosłupa, a następnie zostałam przetransportowana do Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Reptach Śląskich. Tam udało mi się na tyle usamodzielnić, że mogłam zostać wypisana do domu" – opisuje tarnogórzanka. 

Małżeństwo na własną rękę postanowiło szukać pomocy. Dowiedzieli się o zrobotyzowanej  neurorehabilitacji z wykorzystaniem egzoszkieletu. Jest kosztowna, ale bardzo efektywna. Jak opisuje Magdalena Wrodarczyk na początku była w stanie zrobić 200 kroków, a "szkielet" chodził za nią. I tak była wykończona. Teraz robi już 1800 kroków i nie jest zmęczona, po każdej sesji czuje się lepiej. Mąż codziennie dowozi ją na 4-godzinną rehabilitację do Gliwic. 

Niestety, rehabilitacja jest bardzo droga. Miesięczny koszt to 7 tys. zł, do tego dochodzą wydatki na wizyty lekarskie, rehabilitację w domu, wydatki na sprzęt co razem daje ponad 10 tys. zł. Stąd pomysł zbiórki w internecie. Już teraz widać, że odzew jest spory. 

 "Zdecydowanie nie brak mi sił oraz chęci do walki, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że będzie to długotrwała i ciężka praca. Czeka mnie ciężka walka, ale widzę cel - tym celem jest chodzenie. Zawsze to ja pomagałam innym i mam nadzieję robić to nadal! Po tym, co mnie spotkało, dalej chciałabym pomagać, jednak póki co, sama potrzebuje waszej pomocy. Obiecuję, że nie zmarnuje żadnej kropli potu na rehabilitacji i odwdzięczę się innym swoją pomocą, jak tylko wrócę do zdrowia. Bardzo wam wszystkim dziękuję za słowa otuchy i wsparcia" - pisze tarnogórzanka. 

Link do zbiórki znajduje się tutaj, a w jednym z najbliższych numerów "Gwarka" napiszemy więcej o walce Magdaleny Wrodarczyk o to, żeby znów chodzić.

[ZT]29281[/ZT]

 

(aj)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMASporty zimowe - porównaj ceny
REKLAMA

komentarz (4)

Karmazynowy Karmazynowy

12 0

Po jaką cholerę utrzymujemy NFZ, skoro żeby się leczyć, trzeba urządzać publiczne zbiórki. Żeby nie rzec: żebrać. 08:37, 09.01.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bo to jestbo to jest

4 3

taki s-k-u-r-w-i-a-l-y zlodziejski katolicki kraj ! 16:52, 09.01.2021


zyczliwy zyczliwy

6 0

szybkiego powrotu do zdrowia oraz sily dla calej rodziny ! 16:50, 09.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA