Dzisiaj w nocy służby ratunkowe interweniowały w centrum Kalet, gdzie zachodziła obawa o życie mężczyzny. Zdjęcie poglądowe. Fot. Gwarek
Dzisiaj w nocy służby ratunkowe interweniowały w centrum Kalet, gdzie zachodziła obawa o życie mężczyzny. Na miejsce zadysponowano między innymi strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaletach.
Zgłoszenie wpłynęło około godziny 1.29. Kobieta poinformowała służby, że martwi się o 25-letniego mężczyznę, z którym wcześniej doszło do nieporozumienia. Po opuszczeniu przez nią mieszkania mężczyzna zamknął się i nie odpowiadał na próby kontaktu.
Ponieważ w przeszłości miał kryzys emocjonalny, zgłaszająca bała się o niego. Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
Pomimo prób nawiązania kontaktu z lokatorem, mężczyzna nie reagował. W związku z obawą o jego bezpieczeństwo podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi do mieszkania.
Po wejściu do środka służby zastały 25-latka śpiącego w łóżku. Mężczyzna został przebadany przez ratowników medycznych, jednak nie wymagał przewiezienia do szpitala.
Jak ustalili funkcjonariusze, znajdował się pod niewielkim wpływem alkoholu. 25-latek pozostał w miejscu zamieszkania, a uszkodzone podczas interwencji drzwi zabezpieczył we własnym zakresie.
::news{"type":"see-also","item":"73166"}
::news{"type":"see-also","item":"73190"}
::news{"type":"see-also","item":"73199"}