Zamknij

Śmierć rekolekcjonisty. Wspomnienie o ojcu Henryku Gocyle

15:03, 22.05.2020 | Krzysztof Garczarczyk


Od tamtego tragicznego wypadku drogowego minęły już prawie 64 lata, ale w rejonie nadmorskiej Łeby nadal się o nim pamięta. W zderzeniu motocyklu z ciężarówką zginęło wówczas dwóch księży ze Zgromadzenia Oblatów Misjonarzy Maryi Niepokalanej. Jednym z nich był o. Henryk Gocyła, którego rodzice pochodzili z Ożarowic i Sączowa.

Oblaci Maryi Niepokolanej, którzy 6 czerwca obchodzić będą 100-lecie założenia w wielkopolskim Krotoszynie swojego pierwszego domu na ziemiach polskich, zawsze mieli dużo powołań ze Śląska, a szczególnie z okolic Tarnowskich Gór. Takie nazwiska jak męczennik z Wołynia sługa Boży Ludwik Wrodarczyk (1907-1943), kapelan dywizjonu lotniczego 303 Wilhelm Stempor (1913-1990) czy bp Eugeniusz Juretzko (1939-2018), zasłużony misjonarz w Kamerunie, są powszechnie znane.

Henryk Antoni Gocyła, który był synem wywodzącego się z Ożarowic Hieronima Gocyły i sączowianki Antoniny z Gadziszewskich, urodził się w Sączowie 13 czerwca 1915 r. Niestety, w wyniku powikłań porodowych zmarła jego matka. – Osieroconego Henryka wykarmiła Józefa Gocyłowa, żona brata Hieronima – Antoniego, która w tym samym czasie miała własne niemowlę. Henryk wychowywał się w Ożarowicach do siódmego roku życia, po czym wraz z ojcem przeniósł do Zagórza (dziś część Sosnowca), w uprzemysłowionej części Zagłębia Dąbrowskiego, gdzie uczęszczał do szkoły powszechnej. W Zagórzu jego ojciec powtórnie się ożenił, z wdową, matką dwójki dzieci. Hieronimowi Gocyle i jego drugiej żonie Felicji urodziła się córka Teresa, więc rodzina liczyła w sumie 6 osób – wspomina Eufemia Lubas, sędziwa mieszkanka Ożarowic, której mama, Marianna, wywodziła się z rodu Gocyłów.  

Pierwsze śluby zakonne w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej Henryk złożył w 1936 r., a wieczyste – w 1940 r. W czasie okupacji przebywał w domu zakonnym w Lublińcu, gdzie był organistą i prowadził chór parafialny. Studiował potajemnie, święcenia kapłańskie przyjął we Wrocławiu (Breslau) w 1941 r. Za wiedzą i zgodą ówczesnego proboszcza sączowskiego ks. Zygmunta Sznajderskiego prymicyjną mszę św. odprawił w Sączowie. Pani Eufemia mówi, że jako dziewczynka, uczestniczyła w tych prymicjach.

Młody zakonnik szczęśliwie doczekał końca okupacji. 17 lutego 1945 r. wraz z innymi ojcami i braćmi odnowił w klasztorze lublinieckim śluby zakonne. Na początku października 1945 r. – z polecenia o. prowincjała Bronisława Wilkowskiego OMI – wraz z bratem Albinem Dudą znalazł się w Gorzowie Wielkopolskim, dawnym Landsbergu. Objął tam opuszczony przez niemieckich sercanów klasztor z kaplicą św. Józefa przy ul. Brackiej. Był jednym z pierwszych pionierów polskości w tym mieście i regionie.

Od października 1945 r. – przez kilka lat – pracował jako katecheta i nauczyciel śpiewu w Państwowym Gimnazjum i Liceum w Gorzowie, równocześnie bardzo mocno angażując się w działalność Związku Harcerstwa Polskiego. Z funkcji prefekta szkoły odszedł w 1949 r. Na początku 1952 r. przebywał w Warszawie, gdzie – wraz z innymi oblatami – prowadził posługę duszpasterską przy kaplicy na Boernerowie. Jednak w 1955 r. – decyzją Urzędu ds. Wyznań – oblaci musieli opuścić tę placówkę, a kaplica przeszła w ręce kapelanów wojskowych.

W latach 1955-56 o. Gocyła pracował jako misjonarz ludowy, mieszkając w domu zakonnym w Iławie. Do parafii Wniebowzięcia NMP w Łebie przybył głosić rekolekcje. Owego feralnego dnia, 26 października 1956 r. jechał z jej proboszczem, o. Józefem Napierałą OMI, do pobliskiej Stęknicy. Niestety, na skraju wsi doszło do tragicznego wypadku. Ciała zakonników zawieziono do kostnicy w Lęborku, a potem do kościoła w Łebie, gdzie wystawione były w otwartych trumnach. Z Łeby przewieziono je następnie pociągiem do sanktuarium maryjnego w Markowicach na Kujawach, gdzie obaj zakonnicy spoczęli na miejscowym cmentarzu.

(Krzysztof Garczarczyk)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz