Zamknij

Zaczynają wyciekać informacje z supertajnej umowy sprzedaży PWiK

17:35, 20.09.2020 | J.M
Skomentuj Fot. Pixabay
REKLAMA

Wygląda na to, że Wody Polskie zaczynają sobie radzić z taryfami PWiK. To dobra wiadomość, bo dwa lata temu miałem coraz większe wątpliwości, czy zmiana organu kontrolującego zasadność podwyżek opłat za wodę i odbiór ścieków cokolwiek pomoże.

Umowa sprzedaży Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Tarnowskich Górach była i chyba dalej jest z gatunku tych opatrzonych klauzulą "Przed przeczytaniem spalić". Poprzedzające ją pertraktacje owiane były atmosferą tajemnicy, mało kto wiedział, co się święci.

Zasadniczo było wiadomo tylko tyle, że taka umowa ma zostać zawarta i dotyczy kupna pakietu większościowego spółki przez kontrahenta z Francji. Za ile? Jakie korzyści zagwarantowano kupcowi? Co zyska na tym miasto?  Przede wszystkim jak będą się kształtowały ceny wody i opłaty za odprowadzanie ścieków? Czy w ogóle myślano o interesach mieszkańców Tarnowskich Gór, którzy, nie wprost, ale ze względu na korzystanie z usług, okazali się najsłabszą stroną transakcji?

Członkowie komisji, która miała reprezentować interesy miasta, odmawiali odpowiedzi, zasłaniając się poufnością negocjacji handlowych. Pierwszy raz zdarzyło mi się też, żeby ktoś po informacje odsyłał mnie za granicę. Co do kupca, dziennikarzom polecono skontaktować się z rzecznikiem prasowym koncernu w Paryżu. Krótko mówiąc: piszcie na Berdyczów.

Na koniec negocjacji podczas konferencji w pałacu w Rybnej zapowiadano, że teraz upadająca miejska spółka stanie na nogi, a stan tarnogórskich wodociągów sięgnie poziomu europejskiego. Zapytałem ówczesnego burmistrza Piotra Hanyska, czy efektem transakcji będą podwyżki opłat za wodę i ścieki, a on odpowiedział, że nie. W pierwszych miesiącach nie były. Potem przez kilka lat przy 10-15-procentowych podwyżkach przedstawiciele PWiK twierdzili, że mają to zagwarantowane w umowie sprzedaży. Gdy co bardziej gorliwi radni zaczynali dyskutować na temat zapisów kontraktu strofowano ich:  "Proszę pamiętać, że niektóre zapisy umowy wdrożeniowej są objęte klauzulą tajności". W 2001 r. woda kosztowała w Tarnowskich Górach 2,79 zł za metr sześc., ścieki - 2,43 zł. Te ostatnie były dwukrotnie droższe już w 2010 r.

Zapisy umowy zaczynają powoli wyciekać. W decyzji prezesa Wód Polskich, odmawiających zatwierdzenia taryf PWiK znalazłam taki fragment: "umowa wdrożeniowa dotycząca zakupu udziałów Spółki z 15 listopada 2001 r. zawarta pomiędzy gminą Tarnowskie Góry, gminą Miasteczko Śląskie i CGE (Compagnie Generale des Eaux - aktualnie Veolia Central & Eastern Europe S.A. z siedzibą w Paryżu) przewidywała marżę zysku w wysokości nie mniejszej niż 20 proc."

Ciekawe co mają do powiedzenia w tej sprawie członkowie miejskiej komisji, która zajmowała się sprzedażą PWiK? Czy są naprawdę przekonani, że reprezentowali wtedy interesy miasta? Klauzula poufności jest niezwykle wygodna nie tylko dla PWiK.

(J.M)

Redaktor naczelny „Gwarka”, związany z tygodnikiem od 22 lat. Wcześniej dziennikarz „Trybuny Śląskiej” i radia „TOP”.

Jarosław Myśliwski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (7)

CiekaweCiekawe

13 0

Co jeszcze wyjdzie moze inne instytucje zapoznają sie z umową bo może warto 19:35, 20.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AłłaAłła

16 0

To jest przekręt stulecia w naszym mieście, oby szybko zajęły się tym odpowiednie służby (CBA, NIK, ABW) 19:53, 20.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Realista Realista

2 9

Redaktorze, ale kto jest autorem tego cytatu? Informator, burmistrz, kochanka?

Zapisy umowy zaczynają powoli wyciekać. W decyzji prezesa Wód Polskich, odmawiających zatwierdzenia taryf PWiK znalazłam taki fragment: "umowa wdrożeniowa dotycząca zakupu udziałów Spółki z 15 listopada 2001 r. zawarta pomiędzy gminą Tarnowskie Góry, gminą Miasteczko Śląskie i CGE (Compagnie Generale des Eaux - aktualnie Veolia Central & Eastern Europe S.A. z siedzibą w Paryżu) przewidywała marżę zysku w wysokości nie mniejszej niż 20 proc." 22:51, 20.09.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

J. MyśliwskiJ. Myśliwski

7 0

Czy mógłby Pan sprecyzować pytanie? Bo jeżeli chodzi o źródło informacji, to podał ja Pan w pytaniu. 12:25, 21.09.2020


AłłaAłła

6 0

@Realista, człowieku, nie pisz komentarzy pod wpływem alkoholu. Nikt nie ma pojęcia, o co CI chodzi... -,- 18:10, 21.09.2020


JanuszJanusz

7 0

I tak po kawałku sprzedawano nasze miasto jak i całą Polskę ? Osiedle na Fazosie również z lokatorami sprzedano , można wymieniać kupców z Niemiec ,Francji , gorliwi włodarze z Polski wybrani przez nas za plecami sprzedawali nawet grunty pod markety !! Oczywiście ,za przyzwoleniem władz w Warszawie likwidowano zakłady ....pokolei ...a co tam ...mieszkańcy z podatków utrzymują administrację miasta razem z burmistrzem oraz radnymi ??? Kto nam podskoczy ! Chasło na wczoraj i dziś ??? 13:10, 21.09.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Hasło na jutroHasło na jutro

1 0

Kraść dwa razy wiecej i szybciej to mowiłam ja wasza piekna dama 10:13, 23.09.2020


REKLAMA
REKLAMA