Zamknij

Bijąc się w klatkę z piersiami

12:23, 31.01.2021 | J.D
Plac budowy mostu nad Dramą
REKLAMA

Kilka dni temu rozmawiałem przez telefon z red. naczelnym. Już mieliśmy rozłączyć się, kiedy jemu coś się przypomniało.

- Słuchaj Janek! Podobno w Zbrosławicach zburzyli już mostek nad Dramą, wiesz coś o tym?

- Nie zauważyłem - odparłem.

- No! I kładkę zbudowali dla pieszych.

Jasne jest, że nie mogłem zauważyć prac związanych z przebudową, a ponoć budową od podstaw łącznika brzegów na ulicy wiodącej do Wieszowej. Od momentu zamknięcia mostka dla ruchu nie ma sensu tam jeździć lub chodzić. Mało tego! Niejednokrotnie powtarzałem opinię, że wątpię w szybkie załatwienie sprawy. Finanse starostwa jakie są, wiadomo. Wiadomo jest także, gdzie w powiecie istnieją zaniedbania inwestycyjne tegoż samorządu i dłużej czekają realizacji.

Skoro jednak coś się zaczęło, musiałem sprawdzić stan faktyczny. Najprościej byłoby wsiąść do bryczki, podjechać, obejrzeć i strzelić fotkę. Byłoby to nieracjonalne, bo i tak dzisiaj, czyli w niedzielę wybierałem się na poranną wędrówkę. Po co włóczyć się po parku w Reptach, wykrzywiać nogi w kostkach na nierównościach i kamieniach w Dolomitach. Poszedłem na krótki rekonesans po ulicach i bezdrożach Zbrosławic. Konkretnym celem było to, o czym ględziłem powyżej.

Jakiż ja byłem niesprawiedliwy! Ileż to razy zgrzeszyłem w ramach 8 przykazania! Przybyłem, zobaczyłem, ale zwyciężyły siły starostwa! Jest kładka dla pieszych. Mostek prawie rozwalony maszyneria stoi, czyli jakaś nadzieja jest, że inwestycja nie stanie na etapie ruin. Biję się w klatkę z piersiami, ja podły prześmiewca i niedowiarek. Niech echo mojej pokuty niesie się w dal.

Przez szparę w ogrodzeniu zrobiłem zdjęcia, jakiś ślad po intensywnych pracach musi być uwieczniony. Następnie szybkim krokiem wracałem do domciu na zasłużone śniadanie. Nie miałem zamiaru iść na klęczkach w ramach dalszej pokuty. Poprzestałem na uderzeniach w klatę. Echo pokuty zbyt daleko nie poniosło się. Stanęło jak wryte w tym miejscu, gdzie kończy się chodnik na ul. Wolności.

Chodnik aż do końca Zbrosławic jest marzeniem wielu pokoleń mieszkańców ulicy i kilku z nią skrzyżowanych. Także obietnicą wyborczą radnych wielu kadencji. W tym miejscu to oni powinni bić się w klatkę z piersiami.

Tarnogórzanin mieszkający w Zbrosławicach, lekarz weterynarii i literat. Jest autorem powieści, opowiadań, zbiorów poezji, a także współautorem komiksów. Pisze teksty piosenek, a przede wszystkim libretta do widowisk scenicznych. Od wielu lat prowadził dzienniki, a w dobie internetu blogi.

Jan Drechsler

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
0%