Zamknij
REKLAMA

Targowisko w Tarnowskich Górach? Spodziewam się awantury

20:00, 31.08.2021 | J.M
Tarnowskie Góry. Wizualizacja nieaktualnych planów przebudoway targowiska z 2015 r.
REKLAMA

Tesco w Polsce, tak przynajmniej twierdzą co niektórzy eksperci od handlu detalicznego, okazało się kolosem na glinianych nogach. Giganty z ofertą szwarc, mydło i powidło podobno przestały się Polakom podobać i zaczęli kupować w mniejszych, a równie dobrze zaopatrzonych sklepach.

Generalnie coraz więcej ludzi chce, żeby było nie tylko tanio i wygodnie, ale też miło, bez pośpiechu i stresu, klimatycznie, niesztampowo itp. I to nie tylko przy sprawunkach.

Przybywa amatorów lokalnych knajpek i restauracji, gdzie jest niepowtarzalna atmosfera, której próżno szukać w kolejnych punktach wielkich  sieci gastronomicznej. Świat wokół nas się zmienia, co trudno zrozumieć niektórym samorządowcom, oburzającym się, że mieszkańcom nie podoba się betonoza i mają taki kaprys, żeby po południu w centrum miasta posiedzieć na wygodnej ławce w cieniu rozłożystego drzewa.

Za tęsknotą za dobrym życiem idzie moda na lokalnego, zaprzyjaźnionego rolnika, u którego można kupić żywność, patrząc nie tyle na ilość, co na jakość. Mamy takiego, co zagląda regularnie do redakcji z jajkami i serem. Wszyscy chwalą swojskie smaki, nikt nie płacze, że drożej niż w markecie.

Na tej modzie mogą zyskać handlujący lokalnymi produktami na targowisku w Tarnowskich Górach. Oby, tego im życzę, a na dokładkę placu targowego z prawdziwego zdarzenia.

Próbowano podjąć dyskusję na ten temat w 2015 r. Wizualizację propozycji można obejrzeć powyżej. Planowano budowę 50 zadaszonych stoisk, ujęcia wody, ogrodzenia, wytyczenie miejsc do parkowania, miały być toalety i mały bar kawiarniany. Skończyło się karczemną awanturą, handlujący bronili prowizorki.

"Nasze towary prezentują się estetycznie i kolorowo w jasnej, otwartej przestrzeni, targowisko pulsuje życiem jako całość" – napisali handlujący, dodając, że nie potrzebują zadaszenia, bo mają własne. Koncepcja władz miasta nie była specjalnie przekonująca, ale nie rozmawiano jak ją poprawić, tylko żeby broń Boże nie zmieniać nic na targowisku. 

A ponieważ tu i ówdzie zaczyna się rozmawiać o lokalizacji targowiska, spodziewam się kolejnej awantury.

[ZT]32403[/ZT]

(J.M)

Redaktor naczelny „Gwarka”, związany z tygodnikiem od 22 lat. Wcześniej dziennikarz „Trybuny Śląskiej” i radia „TOP”.

Jarosław Myśliwski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
0%