Zamknij
REKLAMA

Gdzie się w Europie handluje?

19:57, 02.09.2021 | J.T
Skomentuj Kupione na targu. Chyba warto?
REKLAMA

A miało być tak pięknie. Hala targowa w Tegesach otwarta, targowiska zlikwidowane. Ład, prządek, czystość. Jakoś, pamiętam, miało to się stać samo przez się, że ci z placów (były kiedyś dwa) mieli przejść do hali i w ten sposób targ miał zostać jedynie wspomnieniem.

Rzadko kto wówczas po Europie podróżował, ale ówcześni ojcowie miasta zapewniali, że na placach to się już w Europie nie handluje.

I co? Ano tyle, że znów życie przerosło oczekiwania. To po pierwsze, bo handel z ulicy (targ) się nie stracił, a po drugie ludzie zaczęli wyjeżdżać i oglądać, jak to w tej Europie jest. Ja też zacząłem i oto co mogę powiedzieć:

Ludzie, nie wierzcie władzy, że w Europie targów już nie ma. Są. W Londynie na przykład jest Borough Market, całkiem spory targ koło mostu.

Targiem Londyn się szczyci, odwiedzają go miejscowi (po pietruszkę) i turyści po egzotyczne jedzenie. I jakoś Borough Market nikomu nie przeszkadza.

Parę lat temu, niedzielnym porankiem, wjechałem do Brukseli. GPS, który miał doprowadzić mnie do centrum, doprowadził do gigantycznego, arabskiego suku.

Proszę sobie wyobrazić, że w niedziele zamykali tam cały kwartał ulic, by inni mogli handlować. Nota bene parę takich targów, niekoniecznie arabskich, widziałem we Francji (sprzedawali m.in. ogórki), Włoszech (nawet w Wenecji, choć ten pachniał nieładnie, bo rybami tam handlowano), w Niemczech i gdzie tam jeszcze.

Więc skoro tam nikt tego nie tępi, nie goni, nie wypędza z miasta, to czemu tu, w mieście powiatowym średniej wielkości miałoby to być czymś złym? I nie dajcie sobie wmówić, że w Europie tego nie ma. Jest i ma się świetnie.

Inna sprawa, jak to wszystko będzie u nas wyglądało. Póki co, do estetyki (pomijam, że teraz miejsce zastępcze) można mieć zastrzeżenia.

Ale po coś mamy architektów, nie tylko po to, by stawiali gdzie się da betonowe kostki. Niech pomyślą, narysują.

Dobry targ przyciągnie do miasta, śmiem twierdzić, sporo ludzi, więc warto pamiętać o tradycjach dni targowych, wszak nie samą galeną miasto słynęło.

Tak więc spokojnie z tym handlem. Administracyjnie zdziała się niewiele, lepiej poczekać na niewidzialną rękę rynku.

 

(J.T)

Z tygodnikiem „Gwarek” związany od 36 lat. Najpierw jako współpracownik, a od prawie 30 lat jako etatowy dziennikarz. Od kilkunastu lat pisze felietony w rubryce „Zdania podzielone”.

Jacek Tarski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

Plac Plac

1 10

Po Tarmilo nadaje się ....czy inny plac obok domu kultury. W gwarki na parkingach karuzele stoją . W Dortmundzie - na rynku jest plac targowy , tylko dla samochodowych sklepików . Od 14.30 muszą zniknąć i zaraz jest sprzątane przez np. Remondis. Można kulturalnie targowisko prowadzić . Powodzenia burmistrzu - wstyd jest w tedy gdy istnieje bałagan. 20:38, 02.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

YorQYorQ

1 10

A w Radzionkowie jaki fajny targ 09:21, 03.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NieNie

10 1

Takie pseudo targi istnialy w sredniowieczu. Od tego czasu powstaly sklepy w centrum Miasta, ktore sa czynne codziennie. Nie dla targu! 13:47, 03.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Panie RedaktorzePanie Redaktorze

6 1

Na gruzach Synagogi?to wstyd i hańba 19:12, 07.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%