Zamknij
REKLAMA

Wybierzemy gminę nieprzyjazną rowerzystom

18:06, 18.09.2021 | J.M
Kalety słyną z Leśnej Rajzy. Fot. Jarosław Myśliwski
REKLAMA

Stanice rowerowe, przy nich ścieżki edukacyjne, a pomiędzy nimi szlaki rowerowe. Nic dziwnego, że Kalety od lat cieszą się tytułem Gminy Przyjaznej Rowerzystom. Tam już mają za sobą to, co w innych gminach powiatu tarnogórskiego jest w powijakach albo w ogóle nie zaczęto jeszcze o tym myśleć. Ewentualnie wykonano jakieś uniki, że niby starano się, ale...

Ćwierć wieku temu podczas remontu chodnika przy ul. Piłsudskiego w Tarnowskich Górach wybrukowano szeroki na metr ciemnoczerwony pas. Niektórzy dostrzegli różnicę dopiero wtedy, gdy wlepiono im mandat za... parkowanie na drodze rowerowej. Raczej kompromitował niż promował ideę ekologicznego transportu. W końcu władze Tarnowskich Gór z burmistrzem Piotrem Hanyskiem na czele skapitulowały, imaginowana droga rowerowa została nazwana częścią chodnika i można było legalnie na niej parkować.

Historia przypomniała mi się, gdy dowiedziałem się o pierwszym spotkaniu w sprawie stworzenia wspólnego projektu tras rowerowych w powiecie tarnogórskim. Stanisław Torbus, członek zarządu powiatu tarnogórskiego, martwi się, czy uda się pogodzić różne interesy poszczególnych gmin i dopasować je do priorytetów wojewódzkich. Mam wątpliwości, czy większość samorządowców z naszego powiatu ma w ogóle świadomość, czego oczekują od nich rowerzyści. W ilu gminach, poza psioczeniem, że jeżdżenie na kole po drogach publicznych  jest niebezpieczne, dyskutowano, jak ten problem załatwić?

Włodarze gmin powiatu tarnogórskiego powinni się wybrać do Kalet, najlepiej na rowerach, bo z wysokości siodełka najlepiej daje się odczuć, gdzie na ulicach jest niebezpiecznie i na których leśnych duktach można sobie nieźle obić zadek. A w Kaletach niech pogadają z burmistrzem Kandzią, któremu udało się stworzyć Leśną Rajzę, szlak łączący nie tylko gminy, ale też powiat tarnogórski z lublinieckim. I zapytają, co robić, a jakich błędów nie popełniać, żeby plany wyszły poza fazę projektowania, a efekt był zadowalający dla rowerzystów.

Żeby wspomóc samorządowców w budowie ścieżek rowerowych, zamierzamy w redakcji przyznawać laur gminy nieprzyjaznej rowerzystom. Mamy wątpliwości co do nazwy. Złoty flak? Brylantowa pana? Piaskiem w tryby rowerzysty? Może Państwo mają lepsze propozycje? 

[ZT]32403[/ZT]

 

(J.M)

Redaktor naczelny „Gwarka”, związany z tygodnikiem od 22 lat. Wcześniej dziennikarz „Trybuny Śląskiej” i radia „TOP”.

Jarosław Myśliwski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
0%