Zamknij
Prawdziwym szkodnikiem jest obcy i inwazyjny w Polsce ślinik luzytański

Ślimaki w ogrodzie. Pałaszują warzywa i kwiaty, nie pogardzą piwem

11.06.2022 Agnieszka Reczkin

Ślimaki w ogrodzie. Pałaszują warzywa i kwiaty, nie pogardzą piwem

Ogrodnicy i rolnicy nie pałają sympatią do ślimaków, czemu trudno się dziwić. Potrafią szybko i skutecznie zjeść plony czy nawet ozdobne rośliny. Od pewnego czasu zmorą stają się ślimaki nagie, w ubiegłym roku mówiono nawet o ich inwazji. Jaką pogodę lubią i jak można je zwalczać, unikając środków chemicznych?

– W Polsce występuje około 177 gatunków lądowych ślimaków, większość z nich ma zaledwie od kilku do kilkunastu milimetrów długości. Część podlega ochronie gatunkowej, ścisłej i całkowitej. Tak jest na przykład w przypadku ślimaka winniczka, którego można zbierać w celach spożywczych tylko od 20 kwietnia do 31 maja, do tego pod warunkiem, że ma średnicę muszli nie mniejszą niż 31 mm – mówi dr hab. Łukasz Depa w Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego.

Zauważa, że ślimaki to nie tylko wrogowie ogrodników. Jako roślinożercy przyczyniają się do obiegu materii w przyrodzie, a ponadto są pokarmem dla wielu gatunków zwierząt, np. ptaków czy małych drapieżnych kręgowców.

Jak rozpoznać szkodnika?

Dr Depa przyznaje, że prawdziwym szkodnikiem jest obcy i inwazyjny w Polsce ślimak bezmuszlowy – ślinik luzytański, pochodzący z Półwyspu Iberyjskiego i zawleczony do Europy Środkowej wraz z sadzonkami i roślinami uprawnymi.

– To gatunek dość odporny na niekorzystne warunki pogodowe, wszystkożerny, nie gardzi nawet padliną własnego gatunku i nie ma w Polsce wrogów naturalnych z uwagi na gęsty śluz, jaki wydziela w chwili zagrożenia. Potrafi rzeczywiście siać spustoszenie w uprawach roślin warzywnych – wylicza pracownik UŚ. Inni znawcy tematu wymieniają jeszcze trzech groźnych ślimaczych szkodników: pomrowika plamistego, ślinika wielkiego i zmiennego.

Ślimaki nagie są aktywne głównie nocą oraz w pochmurne i deszczowe dni. Nie lubią bowiem, gdy jest zbyt sucho, dlatego nie przepadają za glebami piaszczystymi. Jeżeli chodzi o temperatury, to najbardziej odpowiadają im te między 10 a 20 stop. C. Kiedy jest za sucho lub za ciepło uciekają w różne kryjówki, np. do szczelin w ziemi, kompostownika, pod kamienie czy deski.

W Śląskim Ogrodzie Botanicznym ślimaków nikt nie zwalcza. Tutaj stawia się na różnorodność biologiczną. Jest dużo winniczków oraz mniej pomrowów i śliników.

– Jestem zdania, że zwiększanie różnorodności biologicznej, dbanie o siedliska lęgowe dla ptaków, zróżnicowanie upraw działkowych, ściółkowanie i poranne podlewanie to naturalne metody radzenia sobie ze ślimakami. Stosowanie chemicznych przy własnej produkcji żywności mija się po prostu z celem – przekonuje Magdalena Maślak, zastępca dyrektora Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Radzionkowie. Także dr Łukasz Depa nie popiera chemicznych metod zwalczania ślimaków. – Najlepiej zbierać je ręcznie i wyrzucać poza ogród – doradza.

Piwne pułapki i naturalne barykady

Skoro nagie ślimaki lubią wilgoć i w razie potrzeby chowają się do różnych kryjówek, to najlepiej te ostatnie zlikwidować. Warto więc zrobić porządek w ogrodzie, usunąć niepotrzebne kamienie, deski itp. Chyba że zostawi się jedną czy dwie jako pułapki na ślimaki. Działkowcy doradzają też wykaszanie rowów i zarośli, częste grabienie i wyrywanie chwastów. Można też opryskać szkodniki wodą z octem.

Podobno skuteczne są piwne pułapki. Piwo wlewa się do płaskich zagłębionych w ziemi naczyń, mogą to być np. odcięte plastikowe butelki. Potem zostaje tylko pozbierać i wyrzucić przywabione w ten sposób szkodniki.

Są też rośliny, za którymi ślimaki nie przepadają, a niektóre wręcz działają na nie odstraszająco. To m.in. macierzanka, lebiodka pospolita, mydlnica lekarska i łąkowa, ciemierniki, goździki, krwawniki, piwonie, nasturcje, floksy, trawy ozdobne, majeranek, rumianek, tymianek, lawenda cebula czy szpinak.

Przed ślimakami można się też "zabarykadować". Trudne do sforsowania są dla nich takie przeszkody jak skorupki jajek, trociny, kora i igły sosnowe, popiół, żwir. Można nimi obsypać te rośliny, które ślimaki szczególnie sobie upodobały.

[ZT]35862[/ZT]

 


komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz