Starostwo Powiatowe w Tarnowskich Górach poszukuje do pracy dwóch podinspektorów. Urząd oferuje przyszłym pracownikom zarobki 2400-2500 zł brutto. To ok. 1700 zł na rękę. Czy opłaca się być jeszcze urzędnikiem?
Tylko 3 osoby odpowiedziały na ofertę pracy na stanowisko podinspektora do referatu zasobu geodezyjnego i kartograficznego w wydziale geodezji. Przed tym urzędnikiem stawia się nieco większe wymagania. Konieczne są wyższe wykształcenie, najlepiej kierunkowe oraz znajomość trzech ustaw. Jego zadaniem będzie przede wszystkim obsługa powiatowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Za pełnione obowiązki przyszli podinspektorzy otrzymają od starostwa ok. 1700 zł netto pensji.
Starostwo poszukuje również podinspektora do wydziału komunikacji ? osoby, która zajmowałaby się rejestracją i dopuszczaniem do ruchu. Od kandydata wymaga się, by miał minimum wykształcenie średnie administracyjne bądź techniczne. Musi być zaznajomiony także z czterema ustawami. Na tę ofertę odpowiedziało aż 18 osób.
Bez odzewu
Nie zawsze na oferty zatrudnienia w urzędzie jest jakikolwiek odzew. W listopadzie pisaliśmy o tym, że tarnogórski urząd miejski rekrutuje na stanowisko inspektora w wydziale gospodarki lokalowej. Wymagania stawiane kandydatom były dość wysokie, począwszy od wyższego wykształcenia, przez znajomość kodeksów, na uprawnieniach budowlanych kończąc. Takiej osobie urząd oferował 2150 zł netto. Niestety, nie wpłynęła żadna oferta konkursowa. Być może nie należy się temu dziwić. Specjaliści oceniają bowiem, że proponowane zarobki przy tak wysoko stawianych wymaganiach są znacznie poniżej rynku.
Miesiąc później tarnogórski magistrat rozpoczął poszukiwanie ? tym razem podinspektora ? do tego samego wydziału. Zaoferowane zarobki są zatem nieco niższe. Z 2800-3000 zł brutto dla inspektora, spadły do 2300-2600 dla podinspektora. Tym razem wymagania są mniej wygórowane, wciąż jednak musi pochwalić się wyższym wykształceniem kierunkowym i znajomością 7 różnych ustaw i kodeksów. Na stanowisko zgłosiło się 12 kandydatów z czego 9 spełniało stawiane kryteria.
W małym urzędzie
Jedna z mieszkanek powiatu (dane do wiad. red.), która pracowała w urzędzie w małej gminie, zrezygnowała z pracy po kilku latach, bo czuła, że przestaje się rozwijać. ? O finansach nawet nie wspomnę. Pensje, szczególnie w małych jednostkach, są śmieszne. Niskie do tego stopnia, że jak wprowadzono obowiązkową płacę minimalną, niektórym pracownikom trzeba było dać podwyżkę. Ciekawe jest jednak to, że na stanowiska urzędnicze i tak jest zwykle popyt. Sama aplikuję znów do urzędu, tylko w dużym mieście. W pracy urzędniczki zawsze doceniałam fakt, że jak tylko miałam chore dziecko, bez problemu mogłam iść na L4. Wiem, że w prywatnych firmach tak nie jest. Byłam ostatnio na jednej rozmowie kwalifikacyjnej, na której rekrutujący zapytał mnie co zrobię, jak zachoruje mi dziecko. Odpowiedziałam mu wprost, że je utopię ? irytuje się nasza rozmówczyni.
Komentarz:
Swoją karierę zawodową rozpoczynał w urzędzie Marek Porada, prezes TS Gwarek Tarnowskie Góry oraz od 9 lat prywatny przedsiębiorca, właściciel firmy Pormar. Przez 6 lat pracował w tarnogórskim starostwie powiatowym w wydziale budownictwa: ? Dużym plusem pracy w urzędzie jest stabilizacja. Wynagrodzenie wpływa na konto na czas, świadczenia zdrowotne i emerytalne płacone są terminowo, otrzymuje się trzynastą pensję. Praca ta też jest mniej stresująca, niż praca przedsiębiorcy. Minusem są natomiast wynagrodzenia. Zrezygnowałem z zatrudnienia w starostwie, bo z pensji urzędniczej trudno było mi utrzymać rodzinę.
Poza tym wspominam tę pracę bardzo dobrze. Choć początkowo broniłem się przed stanowiskiem urzędniczym ? bo jako osoba z żywym usposobieniem, nie wyobrażałem sobie pracy za biurkiem ? dziś mogę śmiało powiedzieć, że była to najlepsza szkoła życia, jaką mogłem dostać na zawodowym starcie. Polecam taki scenariusz wszystkim młodym osobom.
W starostwie pracowałem w wydziale budowlanym, gdzie znalazłem swój sposób na życie. Dziś działam w branży nieruchomości, jestem prawnikiem prawa budowlanego, które poznałem od podstaw właśnie w urzędzie. Obecnie świadczę usługi z zakresu prawa budowlanego, buduję i projektuję budynki.
Bardzo chciałbym, żeby pani podkreśliła, że bardzo szanuję urzędników. Choć często ich praca spotyka się ze społeczną krytyką, ja zawsze będę stawał w ich obronie. Z tym zawodem będę identyfikował się do końca życia.
Hanna Kampa
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz