Ostatnio na lotnisku w Pyrzowicach pojawili się trzej pasażerowie z problemami – jeden miał lecieć do Dubaju, drugi do Egiptu, trzeci do Meksyku.
31 grudnia do Dubaju chciał odlecieć 23-letni Polak, jednak okazało się, że w ogóle nie powinien myśleć o podróżowaniu, gdyż był na kwarantannie.
Mężczyzna dostał mandat, nie mógł nigdzie polecieć, a do tego o sprawie poinformowano sanepid.
30 grudnia, z zamiarem przywitania Nowego Roku w Meksyku, na pokład samolotu do Cancun wsiadł 31-letni Polak. Jednak jak informują strażnicy graniczni, jeszcze przed startem zaczął zachowywać się agresywnie i nie wykonywał poleceń załogi.
W tej sytuacji załoga nakazała mu wysiąść z samolotu, jednak krewki pasażer nie miał zamiaru wykonać tego polecenia.
Na pokład wszedł więc Zespół Interwencji Specjalnych i 31-latek opuścił samolot w asyście funkcjonariuszy Straży Granicznej. Jego towarzysz podróży również zrezygnował z lotu.
Natomiast pasażer samolotu do Hurghady w Egipcie podczas kontroli granicznej wylegitymował się kanadyjskim paszportem. Jednak ustalono, że ma on również obywatelstwo polskie. W tej sytuacji strażnicy graniczni potraktowali go jak obywatela polskiego i zażądali polskiego paszportu.
30-latek pokazał wprawdzie polski paszport, tyle, że już nieważny. W efekcie nie mógł przekroczyć granicy i wylecieć do Egiptu.
[ZT]34187[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz