Zamknij
REKLAMA

Wspominamy Marię Pańczyk-Pozdziej. Pogrzeb za kilka dni

18:00, 17.05.2022 | .
Tarnowskie Góry. Maria Pańczyk-Pozdziej zmarła 12 maja 2022 r. Fot. Jarosław Myśliwski
REKLAMA

– Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli. Pan Bóg mnie jeszcze nie skreślił, ale mi pogroził i powiedział: dziołcha, dej sie pozor i nie być mądrzejszo od doktorów – powiedziała Maria Pańczyk-Pozdziej w 2017 r. podczas gali finałowej konkursu "Po naszymu, czyli po śląsku". Publiczność przywitała ją niezwykle ciepło, bo pomysłodawczyni konkursu spędziła wcześniej sporo czasu w szpitalu i nie wiadomo było, czy pojawi się na scenie. Nauczycielka, dziennikarka, senator RP,  najbardziej była ceniona za promowanie śląskiej godki i wszystkiego, co się z nią wiąże. Maria Pańczyk-Pozdziej odeszła 12 maja 2022 r.

Maria Pańczyk-Pozdziej urodziła się 10 lipca 1942 r. w Tarnowskich Górach. Absolwentka filologii polskiej na Wydziale Filologiczno-Historycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu, w latach 60. pracowała jako nauczycielka w tarnogórskich szkołach.

W 1971 r. została dziennikarką Radia Katowice. Pomowała śląską godkę i tradycje. Stąd między innymi emitowany w latach 1993-1999 w Telewizji Katowice cyklu programów "Sobota w Bytkowie" czy śpiewnik "Pośpiewomy po naszymu".

W 1993 roku odbyła się też pierwsza edycja konkursu "Po naszymu, czyli po śląsku". To miał być konkurs gwary. Wydawało się, że jury będzie musiało wybierać pomiędzy historiami o karminadlach i modrej kapuście a wicami o Francku.

– Okazało się, że w gwarze, w języku serca, potrafią opowiedzieć znacznie więcej niż w języku literackim. Ślązacy przestali się wewnętrznie szamotać i zaczęli opowiadać historie, które często skrywali – powiedziała dziennikarzowi "Gwarka" w 2015 r. Maria Pańczyk-Pozdziej.

Gala podsumowująca pierwszą edycję odbyła się w Teatrze Śląskim w Katowicach. – To były czasy eksplozji śląskości, przyszło dwa razy więcej osób, niż mógł pomieścić teatr i każdy chciał wejść. Doszło do dantejskich scen – wspominała. – Przenieśliśmy się z galą do Górnośląskiego Centrum Kultury w Katowicach, ale tam mogło się pomieścić 1000 osób i to dalej było za mało. Dlatego trafiliśmy do Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, gdzie jest sala z widownią na 2,5 tysiąca miejsc.

Dla wielu starszych osób przesłuchania konkursowe stały się czymś w rodzaju konfesjonału, nazywanego po śląsku suchatelnicą. – Przychodzili i opowiadali nieraz o bardzo traumatycznych przeżyciach. Jakby spowiadali się z historii, które przez lata w sobie nosili, a nie dzielili się nimi nawet z najbliższymi. Były to przeżycia wojenne, czy pustka po wyjeździe dzieci na Zachód – opowiadała Maria Pańczyk.

Wieszczono, że konkurs odejdzie do historii wraz z pewnym pokoleniem. Dlaczego? Bo gwarą mieli posługiwać się tylko ludzie starsi. Jak wspominała pomysłodawczyni, szybko okazało się, że malkontenci nie mają racji i trzeba wprowadzić kategorię dla dzieci i młodzieży. Zaczęto też przyznawać tytuł Honorowego Ślązaka Roku za zasługi dla Śląska.

Za zaangażowanie w propagowanie Śląska i Ślązaków Maria Pańczyk-Pozdziej była wielokrotnie nagradzana. Z naszych lokalnych wyróżnień to przyznawana przez powiat Nagroda Orła i Róży. Za  promowanie gwary i kultury śląskiej oraz Tarnowskich Gór otrzymała miejską nagrodę Srebrnego Skrzydła oraz tytuł Honorowego Obywatela Miasta.

 Popularność przełożyła się na dobre wyniki wyborcze. Była radną Sejmiku Województwa Śląskiego od 2002 r., a w 2005 r. zdobyła mandat senatora RP. Rekordowy wynik przyniosły wybory w 2007 r., kiedy to na Marię Pańczyk-Pozdziej zagłosowało ponad 147 tysięcy wyborców.

Po 14 latach pracy w Senacie RP, w tym czterech jako wicemarszałek (2011-2015), nie wystartowała w wyborach parlamentarnych w 2019 r.

– W moim dotychczasowym biurze senatorskim przy ul. Opolskiej 1 w Tarnowskich Górach znalazła siedzibę fundacja "Po naszymu", której jestem fundatorem. Przeznaczyłam na jej powstanie różne nagrody, które przyznawano mi ostatnimi laty, w tym Nagrodę Orła i Róży, otrzymaną od samorządu powiatu tarnogórskiego w 2018 r. Celem fundacji jest propagowanie kultury i piękna gwary śląskiej w jej licznych odmianach, a ogólnie mówiąc śląskiej tożsamości, której nie powinno się odrywać od polskości – powiedziała w 2019 r. Maria Pańczyk-Pozdziej  dziennikarzowi "Gwarka".

Ostatni raz na łamach naszego tygodnika słowa Marii Pańczyk–Pozdziej pojawiły się w marcu tego roku. "Jak żegna się Przyjaciela, któremu zawdzięcza się wiele? Jak okazać bezmiar wdzięczności Człowiekowi, który nie zawodził w potrzebie? Nie wiem, nie umiem znaleźć właściwych słów. Wiem natomiast, że będę pamiętać śp. Profesora Mariana Zembalę po wsze czasy mego życia. Niech przygarną Cię Niebiosa, niech w tym lepszym świecie skalpel będzie tylko atrybutem przypominającym Ci, jak wielu ludziom uratowałeś życie" – napisała.

Pogrzeb Marii Pańczyk-Pozdziej odbędzie się w najbliższa sobotę. Wprowadzenie trumny do kościoła św. Piotra i Pawła odbędzie się 21 maja o godz. 9.10. Po mszy przejście na cmentarz św. Anny w Tarnowskich Górach.

Modlitwa za Zmarłą odbędzie się 20 maja (piątek) o godz. 18 w kaplicy przy kościele Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach,

[ZT]25288[/ZT]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
0%