Motopompa, dar księcia Henckel von Donnersmarcka, jest atrakcją międzynarodowego zlotu pojazdów pożarniczych Fire Truck Show w Główczycach.
To wyjazdowy debiut zabytkowej motopompy, do tej pory nie opuszczała granic gminy Świerklaniec. Na zlocie, który trwa od 3 do 5 lipca, ma być jednym z najstarszych i najcenniejszych eksponatów.
Motopompa ma dokładnie 98 lat. Została wyprodukowana w Berlinie i przekazana strażakom ze Świerklańca przez księcia Henckel von Donnersmarcka z okazji 25-lecia Książęcej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Ma spalinowy silnik o wydajności 1 600 l wody na minutę, który w tamtych czasach był prawdziwą rewolucją. Wcześniej strażacy korzystali z ręcznych pomp.
Po zakończeniu służby motopompa trafiła do Instytutu Sadownictwa, gdzie wykorzystywano ją do podlewania plantacji truskawek. Po latach wróciła do strażaków ze Świerklańca, jednak jej stan techniczny był kiepski. Motopompa była niesprawna, a silnik całkowicie zatarty.
Przed zniszczeniem i zapomnieniem uratował ją Jan Ludyga, były strażak zawodowy i naczelnik OSP w Świerklańcu. Dzięki jego zaangażowaniu motopompę udało się odrestaurować i przywrócić do sprawności.
- Zostało to własnym sumptem, własnymi siłami doprowadzone do stanu używalności. Pompa znów działa. Jedynym problemem jest brak odpowiedniego paliwa. Silnik był przystosowany do benzyny motorowej E78 - szkoda go na „nowoczesne” paliwo - wyjaśnia Jan Ludyga.
Czytaj też: Tarnowskie Góry. Budowa marketu trwa, są oferty pracy