W Piekarach Śląskich worek fioletowy, za którego odbiór odpowiedzialny jest ZGK-EKO, jest przeznaczony dla działkowców. Fot. UM w Piekarach Śląskich
W Piekarach Śląskich doszło do próby oszustwa. Tym razem chodziło o....worki służące do wywozu trawy i odpadów zielonych z ogródków działkowych. Sprawa jest zgłoszona do prokuratury, bo straty mogły sięgać nawet 50 tys. zł.
Firma produkująca worki na śmieci otrzymała zamówienie na 10 tysięcy fioletowych, charakterystycznych worków na odpady zielone z logo ZGK EKO. Okazało się, że produkcję zlecili sami działkowcy. Firma zamówienia nie zrealizowała, strata zakładu mogła wynieść 50 tys. zł.
W Piekarach Śląskich worek fioletowy, za którego odbiór odpowiedzialny jest ZGK EKO, jest przeznaczony dla działkowców i jest sprzedawany w cenie 5 zł. Worek brązowy, za który odpowiedzialny jest podmiot ZGK jest przeznaczony dla mieszkańców z zabudowy jednorodzinnej i jest sprzedawany w cenie 1 zł.
"To wyłudzenie i zwykła kradzież. Stąd moje pytanie na Facebooku, czy powinniśmy płacić za działkowców w stawce śmieciowej. I nie jest to pierwsza próba uniknięcia opłat. W komentarzach na blogu wprost jeden z internautów pisze, że wywozi worki i podrzuca trawę do znajomych lub na osiedle ciesząc się, że problemu nie ma" – skomentował na swoim blogu wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański.
Z kolei działkowcy pytają, czym różni się ich trawa, od tej odbieranej z domów jednorodzinnych i skąd taka różnica?
Wiceprezydent tłumaczy, że płacą więcej, bo to cena z usługę odebrania, wywozu i utylizacji odpadów, a nie samą trawę. W zeszłym roku z ogródków działkowych ZGK odebrał 200 ton traw i odpadów zielonych, a za każdą tonę do utylizacji płaci 300 złotych. To koszt 60 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty paliwa i pracy osób, które co tydzień odbierają odpady.
Jak przypomina Turzański od mieszkańców odpady są odbierane w systemie gospodarki odpadami komunalnej – ogródki są poza nim. Dla mieszkańców ceny ustalają radni, ogródki działkowe obsługują firmy komercyjne. Nie musi być to piekarski ZGK. Z rozmów z działkowcami wynika jednak, że rynek jest na tyle podzielony, że na usługi danych firm są po prostu skazani.
::news{"type":"see-also","item":"31521"}
1 0
Jestem pełnoprawnym obywatelem Piekar śąskich placacym podatki. Czuję się dyskryminowana. Płacę za śmieci podwójnie. Jak zwykle moje jest gorsze niż innych.Z domków ludzie są lepsi chodź zielone wyrzucają cały rok a my tylko 4 miesiące.No I czasami co już zużyte do śmietnikow przy blokach.Podzial Piekarzan jest niezgodne z prawem
2 0
paranoja? Gdyby nasi dziadkowie czy ojcowie czytali---- co za problem jest ze zwykłą trawą! Nie wierzyli by że ten świat tak nisko upada w sprawie "pseudo ekologi"----- Trawa od lat była zjadana przez bydło rogate,jak i ssaki chodowane w każdej zagrodzie czy ogródku.....a jako ścięta składowana na kompostowniku lub suszona na paszę na zimę jako siano.....czy my jeszcze jesteśmy normalni jako ludzie rozumni. Chyba każdy wie co to królik kaczka gęś....krowa koza owca....no cóż choroba jaka dopadła nasze pokolenie,jest zatrważająca 🤣🤣🤣🤣
0 0
A jak się utylizuje
trawę🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz