Fot. Elżbieta Kulińska
Kierowcy przejeżdżający ulicą Knosały w Radzionkowie muszą zachować szczególną ostrożność. Zarząd Dróg Powiatowych w Tarnowskich Górach musiał doraźnie zabezpieczyć zapadnięte studzienki. Choć droga została niedawno wyremontowana i wciąż obowiązuje na nią gwarancja, problem powrócił.
To nie pierwszy raz, kiedy ta nawierzchnia sprawia kłopoty – identyczna sytuacja miała miejsce rok temu. Wówczas wykonawca przeprowadził naprawy gwarancyjne, które, jak się okazuje, nie przyniosły trwałego efektu.
Sprawę na forum publicznym podniósł radny powiatowy Krzysztof Banek, dopytując o planowany zakres prac.
— Podobna sytuacja miała miejsce w Piekarach Śląskich na ul. Radzionkowskiej. Wtedy władze miasta nie zgodziły się na półśrodki w postaci napraw cząstkowych — argumentował radny, przypominając jednocześnie, że na remont ul. Knosały złożyły się wspólnie powiat oraz miasto Radzionków.
Dariusz Wysypoł, członek Zarządu Powiatu Tarnogórskiego, wyjaśnia, że specyfika prac na ul. Knosały była inna niż we wspomnianych Piekarach Śląskich. Tam doszło do gruntownej przebudowy, natomiast w Radzionkowie nową nawierzchnię położono przy okazji budowy ścieżki rowerowej.
— To inna sytuacja. Podczas realizacji inwestycji rowerowej na drodze została położona jedynie tzw. nakładka — tłumaczy Dariusz Wysypoł. — Już w ubiegłym roku wzywaliśmy wykonawcę do naprawy studzienek. Prace zostały wykonane, ale nie okazały się skuteczne. Jak tylko warunki pogodowe na to pozwolą, ZDP ponownie wezwie firmę do wykonania naprawy.
Czytaj także:
Piotr Sobczak zrezygnował. Będzie nowy dyrektor ToTu
Laureaci na scenie, dziadkowie wśród publiczności
Przejazd kolejowy na Tarnogórskiej. Będą zmiany
Zaczęło się od mandatu, skończy się w sądzie. Podwójna