Do wieczora w parku w Świerklańcu trwają wydarzenia w ramach dzisiejszego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jednym z najciekawszych punktów programu był III Bieg w Śmiesznym Przebraniu.
Do udziału w biegu zapisało się około 120 osób. Na starcie stanęły dzieci, młodzież oraz dorośli. Nie liczył się wynik ani tempo — najważniejsze były pomysłowe przebrania i dobra zabawa.
– Fajnie, że komuś chce się takie wydarzenie organizować i że są ludzie, którym chciało się tutaj przyjść – mówiła jedna z uczestniczek, która swój królewski strój skompletowała w second handzie.
W tłumie zawodników można było dostrzec m.in. biskupa, zakonnika, Jokera, Tic Taca (cukierek), klauna, śmierć, lekarza zadżumionych (doktor plagi) czy… kurę. Gdyby zorganizować konkurs na najpopularniejsze przebranie, bez wątpienia wygrałby banan.
Uczestnicy mieli do pokonania ok. 2 km — trasę wokół stawu w świerklanieckim parku. Kto nie mógł biec, mógł trasę po prostu przejść spacerem. Zanim zawodnicy stanęli na linii startu, wzięli udział we wspólnej rozgrzewce, którą poprowadziła Sandra Kliś.
Wpisowe z biegu zasiliło konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Czytaj także:
Duży pożar na osiedlu, studniówki, awanse nauczycieli. Podsumowanie