Zaczęło się niepozornie – mundurowi zwrócili uwagę na samochód bez tablicy rejestracyjnej. Skończyło policyjnym pościgiem, mandatami za ponad 5 tys. zł i sprawą w sądzie.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 22 stycznia po godz. 23. Patrolujący centrum Tarnowskich Gór mundurowi z prewencji zauważyli na płycie rynku Fiata, który nie miał z przodu tablicy rejestracyjnej.
- Od razu włączyli światła i sygnały pojazdu uprzywilejowanego, aby skontrolować kierowcę – mówi podkom. Kamil Kubica, rzecznik policji w Tarnowskich Górach.
Kierowca nie miał jednak ochoty na konfrontację z policjantami i tylko mocniej docisnął pedał gazu. Uciekał i wjechał w ul. Strzelecką. Na skrzyżowaniu z ul. Sobieskiego zatrzymał Fiata i próbował uciec pieszo. Zanim jednak na dobre opuścił auto, obok byli już policjanci, którzy go zatrzymali.