Dramatycznie brzmiało zgłoszenie znad zalewu Nakło-Chechło, pod kobietą miał załamać się lód. Zanotowano też pożar na osiedlu w Strzybnicy, nie brakowało stłuczek, a sklepowi złodzieje nie próżnowali. Przedstawiamy policyjno-strażacką kronikę.
Zalew Nakło-Chechło. 28 lutego służby ratunkowe dostały zgłoszenie, że ktoś widział, jak na zalewie pod kobietą załamał się lód. Na miejsce pojechali strażacy z tarnogórskiej komendy, grupa ratownictwa wodno-nurkowego z JRG Bytom oraz druhowie z OSP Nowe Chechło i OSP Świerklaniec. Byli też policjanci i pogotowie ratunkowe. Już w czasie trwania akcji do mundurowych zgłosiła się kobieta, pod którą rzekomo miał się załamać lód. Okazało się, że nic złego się nie stało, jest cała i zdrowa. Akcję zakwalifikowano więc jako alarm fałszywy w dobrej wierze.