Zamknij

Hania

Udostępnijźródło: nadesłane

Hania potrzebuje domu. Już, teraz, natychmiast. Wystarczy już czasu, który przecieka przez schroniskowe kraty. Wystarczy monotonii, wystarczy lęku. Hania jest gotowa na kolejny krok w stronę prawdziwego życia. Przeżyła Wojtyszki i przyjechała do Miedar jako kłębek strachu. Dużo czasu zajęło, zanim odważyła się wyjrzeć na świat. Najważniejsze, że teraz robi postępy. Wychodzi na spacer i coraz swobodniej ogląda otoczenie. I choć jeszcze trochę niepewnie zerka na opiekuna widać, że spacery sprawiają jej przyjemność. Hania otwiera się na ludzi. Niewiele zaznała dobrego, więc każdy życzliwy gest odbiera z niedowierzaniem. Jednak widać, że bardzo chce zaufać. Dlatego musi mieć dom. W warunkach schroniskowych proces przywracania wiary w ludzi jest bardzo trudny. Kiedy Hania się boi zastyga, zamienia się w kamień. Nie jest agresywna. Jest przepiękna - ma długie, gęste futro, misiowaty pyszczek i bardzo smutne oczy. Duża, trochę w typie owczarka niemieckiego długowłosego, ale zdecydowanie niższa. Wiek oszacowano na 9-10 lat. Szukamy osoby, która pochyli się z empatią nad jej losem. Da czas i serce. Kogoś wyjątkowego, kogoś komu będziecie zależało, żeby zobaczyć w jej oczach radość. Kogoś, kto będzie gotowy, aby zapracować sobie na jej miłość. Tel.: Martyna 661 904 111, Monika 668 200 678


komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz