Lubi, kiedy dużo się dzieje, wtedy potrafi zrobić więcej i wybrać swoje priorytety. Do tego stawia na kontakt z ludźmi i wychodzi z ciekawymi propozycjami dla kobiet, w tym młodych mam. Natalia Gała, kolejna bohaterka cyklu Biznes na Obcasach, Tarnogórzanką jest od niedawna, a już zaznacza w mieście swą obecność – prowadzi różne warsztaty i promuje networking, pełne otwartości relacje biznesowe.
Natalia Gała bardzo świadomie wybrała kierunek edukacji – jednocześnie studiowała socjologię i kulturoznawstwo. – Zawsze chciałam pracować z ludźmi, lubię też, kiedy wokół wiele się dzieje. Jednak za każdym razem są to działania przemyślane – mówi nasza rozmówczyni. Aktywna była już jako nastolatka, np. przez 10 lat działała w harcerstwie.
Po studiach zaczęła pracę w biurze w laboratorium genetycznym, z czasem zaczęła kierować działem administracji i księgowości. Jednak to jej nie wystarczało. Impulsem do podjęcia decyzji o samodzielnej, dodatkowej działalności było urodzenie córki.
– To dla kobiety bardzo ważny moment, zmienia się diametralnie jej życiowa rola. Jest to również czas, by zastanowić się nad sobą, nad przyszłością – zauważa Natalia Gała.
Warsztaty dla kobiet: lekkie i przyjemne
Pomysł organizacji warsztatów dla kobiet zawsze miała w głowie, ale bała się go wprowadzić w życie. Czas macierzyństwa pomógł zrobić pierwszy krok. Później były słowa, które usłyszała podczas udziału w programie dla osób, które chciały zacząć pracować "na swoim": – Nie ma co czekać na moment idealny, gdyż nigdy takiego nie będzie. Trzeba po prostu zacząć.
Potwierdziła te słowa w praktyce i dziś również radzi innym, nie tylko kobietom, by nie tworzyć sobie listy warunków, które trzeba spełnić. Zawsze z którymś może być problem i to nas przystopuje. – Zacznijmy coś robić, wtedy odblokują się pomysły, znajdziemy dla siebie najlepsze kierunki – przekonuje tarnogórzanka.
Na początek postawiła na warsztaty dla kobiet o różnej tematyce. Miały być lekkie, przyjemne, w godzinach, które m.in. pozwalają łączyć je z obowiązkami mamy. Natalia Gała mówi, że jej zdaniem takiego przedsięwzięcia w Tarnowskich Górach brakowało. Postawiła na małe grupy i swobodną atmosferę, co ułatwia nawiązywanie relacji.