Jenot odbył prawdziwy marsz przez Europę, dotarł aż na Półwysep Iberyjski, do Hiszpanii i Portugalii. Mimo że w naszych lasach jest dość pospolity, z uwagi na nocny tryb życia niełatwo go spotkać.
? Swego czasu jeden z mieszkańców Boruszowic przysłał mi zdjęcie nieznanego sobie zwierzęcia o bujnym futerku, trochę przypominającego małego psa. Okazało się, że przypadkowo sfotografował jenota, jak większość drapieżników, aktywnego zazwyczaj po zapadnięciu zmroku, dlatego tak mało znanego ? opowiada Adam Mazur, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Brynek.
W lasach naszego regionu jenot zadomowił się na dobre co najmniej kilkanaście lat temu. Ojczyzną tego drapieżnika z rodziny psowatych jest wschodnia Azja. Do Polski przeszedł z terenów dawnego Związku Radzieckiego, gdzie rozpowszechnił się przez introdukcję i był hodowany na fermach zwierząt futerkowych.
Najczęściej jest to możliwe latem, rano i wieczorem. Długość jego ciała, pokrytego grubą sierścią, waha się pomiędzy 50 a 70 cm. Jest ostrożny, ale nie płochliwy, w stosunku do ludzi nawet trochę towarzyski, jak to psowate. Dobrze czuje się w lasach liściastych, w terenie podmokłym, w pobliżu zbiorników wodnych. Potrafi dobrze pływać. Zimą, co jest rzadkością u psowatych, lubi trochę podrzemać, ale nie zapada w głęboki sen.
? W naszym obwodzie nieraz spotykamy jenoty. Na pewno nie są tak powszechne jak dziki, ale i one nie omijają terenów zurbanizowanych. Tyle, że robią to w nocy i dlatego rzadko są spotykane przez ludzi. Po zmroku kamery myśliwych zanotowały obecność jenotów w zabudowaniach Pniowca. Można je też spotkać w rejonie Czarnej Huty i w całym pasie leśnym pomiędzy Miasteczkiem Śląskim a Strzybnicą ? dodaje Marek Nowak, prezes Wojskowego Koła Łowieckiego Żubr Tarnowskie Góry.
Jenoty nie podlegają prawnej ochronie gatunkowej, są zwierzyną łowną. Choć korzystają z opuszczonych nor lisów i borsuków, nie są rywalami naszych rodzimych drapieżników. Przyczyniają się do spadku populacji zajęcy i ptactwa, zwłaszcza wodno-błotnego, na które chętnie polują. Jako zwierzęta wszystkożerne nie gardzą jednak także pożywieniem roślinnym.
Krzysztof Garczarczyk
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas gwarek@gwarek.com.pl lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz